Aktualności

Kolejny serial Disney+ napotyka problemy produkcyjne. Tym razem powodem są zmiany w pokoju scenarzystów.

Po niecałych pięciu miesiącach od czasu, kiedy dowiedzieliśmy się, że reżyserką kolejnego serialu w świecie Star Wars zostanie Debrah Chow („Jessica Jones”), a jego scenarzystą Hossein Amini („The Alienist”), produkcja napotkała na pierwsze poważne problemy. Jak podają informatorzy serwisu The Hollywood Reporter oraz portalu IGN, Amini został zwolniony ze swojego stanowiska po napisaniu dwóch odcinków, które miały nie odpowiadać wizji Kathleen Kennedy, sprawującej władzę nad Lucasfilm. Obecnie trwają poszukiwania nowej osoby na to stanowisko. 

Odrzucone odcinki miały dziać się 8 lat po „Revenge of the Sith”, kiedy to Obi-Wan Kenobi otacza opieką młodego Luke’a Sywalkera, a być moze także Leię. Wedle doniesień zaczęto już nawet nagrywać próbne zdjęcia z udziałem aktorów innych niż Ewan McGregor (który powróci do swojej filmowej roli, co potwierdził podczas sierpniowego D23). Znajdująca się w Pinewood Studios w Londynie ekipa przedprodukcyjna została odesłana do domu, a prace nad samym serialem wstrzymano na czas nieokreślony. Liczba odcinków miała również zostać zmniejszona z sześciu do czterech. 

Star Wars, Obi-Wan Kenobi, Disney
Ewan McGregor jako Obi-Wan Kenobi oraz Hayden Christensen jako Anakin Skywalker w „Revenge of the Sith” 

Podczas eventu dotyczącego filmu „Bird of Prey” jednemu z dziennikarzy IGN, Adamowi Bankhurstowi, udało się uzyskać komentarz McGregora na temat problemów przy produkcji serialu: 

Po prostu przesunięto go na następny rok, to wszystko. Scenariusze były naprawdę dobre. Myślę, że teraz, kiedy Epizod IX wyszedł i wszyscy w Lucasfilm mają więcej czasu na pisanie, czują, że chcą go przeznaczyć na... więcej pisania. Zamiast nagrywać w sierpniu, po prostu zaczną nagrywać w styczniu, to wszystko. Nie sądzę, by miało to wpłynąć na datę premiery. 

Niezatytułowany jeszcze projekt o Obi-Wanie będzie drugim aktorskim serialem dziejącym się w świecie Star Wars. Pierwszy z nich, „The Mandalorian”, zyskał ogromną popularność i rzeszę fanów, można więc się spodziewać, że Disney będzie chciał jak najszybciej uzupełnić kadrowe braki i stworzyć produkcję, zapowiadającą się na kolejny wielki hit ich nowej platformy. 

Źródło: thehollywoodreporter.com, ign.com

 

 

 

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Aktualności