Aktualności

Komedia powstająca dla stacji FX, za którą odpowiadają twórcy oryginalnego filmu, ma mieć miejsce w tym samym uniwersum. Czy to oznacza, że możemy spodziewać się w niej znanych nam już bohaterów?

„What We Do in The Shadows” bazuje na filmie pod tym samym tytułem z 2014 roku. W niedzielę fanom na nowojorskim Comic Conie zaprezentowano pierwszy odcinek serialu, który został bardzo dobrze przez nich przyjęty. Historia ma dziać się w Nowym Jorku i przedstawiać nowe postacie: staromodnego Laszlo (granego przez Matta Berry’ego); jego partnerkę Nadję (w tej roli Natasia Demetriou), będącą wolnym duchem; Nandora (Kayvan Novak), zarządzającego zamieszkiwanym przez nich miejscem; Guillermo (Harvey Guillen), który jest ludzkim sługą Nandora; Colina Robinsona (Mark Proksch), będącego wampirem żywiącym się energią – nie musi wysysać krwi, bowiem rozmowa z nim jest tak nudna, że ofiarze odechciewa się żyć. Boją się go nawet inne wampiry.

Po pokazie odcinka pilotażowego twórcy serialu, do których zaliczają się Taika Waititi, Jemaine Clement oraz Paul Simms, potwierdzili, że ma on miejsce w tym samym uniwersum co film oraz serial „Wellington Paranormal”. Nie mogło w takim momencie zabraknąć pytania o to, czy zobaczymy w nim bohaterów z filmu (w tym Viago oraz Vladislawa odgrywanych przez Waititiego i Clementa).

Tylko jeśli wydarzy się coś niesamowicie katastrofalnego. Musiałoby to być niezwykle istotne.

– Jemaine Clement 

what we do in the shadows, fx, komedia, wampiry, taika waititi, jemaine clement
Zdjęcie z panelu serialu na NYCC
@Kena Betancur/FX/PictureGroup

Premiera serialu zapowiada jest na 2019 rok.

Źródło: ew.com

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Aktualności