Aktualności

Sezon piąty dobiegł końca i zmierza ku nowym przygodom. Showrunner Jason Rothenberg powiedział w wywiadzie, czego możemy się spodziewać po sezonie szóstym oraz o swoich decyzjach dotyczących finału bieżącej serii!

WPIS ZAWIERA SPOJLERY, CZYTASZ DALEJ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Ziemi już nie ma. Monty'ego i Harper również. "Księga 1" epickiej sagi została zakończona, a nasi bohaterowie będą musieli zmierzyć się z największym jak dotąd wyzwaniem. Nie, nie mam na myśli całkiem nowej planety i potencjalnych nowych wrogów z Eligiusa III, chodzi bardziej o bycie "tymi dobrymi", w których wierzył Monty.

Oto kilka słów od Jasona które wytłumaczą jego decyzje podjęte w finale oraz to, czego możemy spodziewać się po sezonie szóstym:

Dziennikarz: Bob Morley powiedział ostatnio, że "Damocles, część druga" [odcinek 5x13] mógłby być finałem całej serii. Zgadasz się z tym? Czy to jest w pewnym sensie finał serii, jaką do tej pory znaliśmy?

Jason: Cóż, można tak powiedzieć. Umieszczając napis "Koniec Księgi 1" na samym końcu odcinka, chciałem przez to powiedzieć: "To koniec książki o tej przygodzie." Ziemia przepadła, a postacie, które znamy, podróżują do całkiem nowego świata. Kiedy rozmyślałem nad tym, jaki będzie finał, nie wiedziałem, czy będzie to finał serialu, czy finał sezonu, co jak wiadomo zdarza się często, więc musiałem zakończyć to w taki sposób, aby posłużyło jako jedno i drugie. Wylądowałem na tym, że stworzę nowy świat, co miało być łatwym punktem startowym dla całkowicie nowej przygody. Finał musiał również skupić się na tym tematycznie, a podróż bohaterów miała być satysfakcjonująca oraz emocjonalna. A kiedy doszliśmy do wniosku, że Monty i Harper przeżyją całe swoje życie, które zobaczymy na własne oczy podczas serii filmów, wiedziałem, że to będzie właśnie takie. Wiedziałem też, że Monty będzie tym, który zakończy wszystko i poprosi ich o bycie lepszymi.

The 100, Sezon 5, Sezon 6, Science Fiction

Dziennikarz: Dlaczego zdecydowałeś się dać Monty'emu i Harper (słodko-gorzkie) zakończenie? I w jaki sposób Jordan będzie przekazywał ich dziedzictwo oraz wspomnienia o nich w sezonie szóstym?

Jason: Monty pragnął pokoju. Chciał wrócić do miejsca, w którym był szczęśliwy. Idea dania im pełnego i szczęśliwego życia razem, podczas gdy inni spali, uderzyła we mnie pięknem i smutkiem w tym samym czasie, kiedy zdecydowaliśmy się na to. Wiem, że Chris (Monty) oraz Chelsey (Harper), również pokochali ten pomysł. I mimo tego, że trudno było im się pożegnać, byli równie mocno podekscytowani ideą długiego i szczęśliwego życia w serialu, w którym rzadko się to zdarza. Przynajmniej do teraz. Pomysł poznania ich syna, Jordana (Shannon Kook), jako współczesnego bohatera, był po prostu smutny i piękny, dokładnie tak jak mówisz, słodko-gorzki, wiedziałem, że to poruszy publiczność. Tak więc żegnamy dwójkę ulubionych bohaterów, którzy pozostawiają w serialu swoją spuściznę, nie tylko dając nam nadzieję i pokój, ale również syna, który może kontynuować ich dzieło. Dodatkowo Monty włamał się do plików Eligiusa III, dzięki czemu cały sezon szósty ma rację bytu. RIP Monty i Harper!

Dziennikarz: Podczas sezonu piątego było wiele rozmów o łamaniu cyklu i wybieraniu bycia lepszym, motywu odrodzenia opowiadanego na tak wiele sposobów oraz metafor dotyczących drugich szans i rozpoczynania wszystkiego od początku. Czy mam rację, zakładając, że ten finał jest swego rodzaju początkiem nowej przygody, tak jak powiedziałeś, z prośbą Monty'ego o to, by bohaterowie serialu byli lepsi i tym, że oni decydują się spróbować to zrobić?

Jason: Tak. To wszystko będzie miało znaczenie w kolejnym sezonie. Będą starali się być "tymi dobrymi" na prośbę Monty'ego. Będą starali pogodzić się z tym, co zrobili i miejmy nadzieję, że ludzie, których skrzywdzili, im to wybaczą. Bez względu na to czy uda im się, czy nie, wkrótce się o tym przekonamy. To czego dowiadujemy się dość szybko, to fakt, że nie możesz uciec od tego, co zrobiłeś, więc przemiana w "tych dobrych" zajmie im trochę czasu.

Dziennikarz: Jak wielkich zmian możemy się spodziewać w kategorii konfliktów "my lub oni" i utrwalonego już cyklu przemocy?

Jason: Cóż, będzie wiele zmian. Spróbujemy wejść z czymś całkiem nowym tematycznie. Nie będzie chodzić o poświęcenie kilku osób, aby ocalić wielu ani o to, co zrobisz, aby przeżyć. Oczywiście ten aspekt zawsze gdzieś tam będzie, tak naprawdę o tym właśnie było to pięć sezonów, ale chcieliśmy odświeżyć serial tematycznie. To jak nowe płótno, na które wrzucamy znane i kochane postacie. W sezonie piątym sześcioletni przeskok w czasie został przeprowadzony na przestrzeni lat, kiedy wszyscy żyli dalej (nie spali). Oznaczało to, że wszyscy się zmienili i mieli nowe relacje, nowe priorytety, które dla każdego drastycznie się zmieniły. I to właśnie było źródłem tak wielu konfliktów, ponieważ każdy dbał o coś innego: Clarke dbała o Madi, Bellamy o SpaceKru, Octavia o Wonkru. Od początku serialu pokazywaliśmy, że to, co było dobre dla Madi, nie było dobre dla SpaceKru, co stanowiło spory problem. Byłem bardzo szczery odnośnie do tego i mogliście to zobaczyć. Na wiele bolesnych sposobów. Celowo. Jestem podekscytowany sezonem szóstym, ponieważ mamy 125-letni przeskok w czasie, ale podczas tych lat wszyscy byli zamrożeni i kiedy się budzą, nie ma między nimi różnic emocjonalnych. Każdy problem, gniew lub niechęć, to wszystko jest wciąż świeże. Dosłownie jakby wszystko wydarzyło się wczoraj. Więc tak naprawdę kontynuujemy ich emocjonalną podróż, nie wrzucamy całkiem nowych ludzi do całkiem nowego miejsca. I pomimo tego, że tworzymy nowy świat z nowymi zagrożeniami i nowymi zjawiskami astrofizycznymi na tej planecie i z całym tym hardcorowym science fiction, które chcę żebyście zobaczyli! Relacje, które znamy, będą się naprawiać, a inne będą się psuć jeszcze bardziej, w zależności od przypadku. Zatrudniłem też nowe osoby do pisania scenariusza, ponieważ potrzebowałem nowego i świeżego spojrzenia oraz nowych pomysłów. To będzie coś całkiem innego. Myślę, że ludzie to polubią. Wiem, że ja już to kocham.

Dziennikarz: W sezonie piątym główną postacią była Octavia oraz do pewnego stopnia Abby. Które postacie będą w świetle reflektorów podczas sezonu szóstego?

Jason: Cóż, tak jak mówiłem, sezon ten będzie różnił się pod wieloma względami. Powiedziałbym jednak, że bez wielkich spojlerów pewnie będzie to Eliza Taylor, która będzie musiała podjąć wiele wyzwań, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej i nie mam wątpliwości, że poradzi sobie z tym. Wczoraj miałem długą rozmowę z Elizą, o tym sezonie i o tym, co zamierzam zrobić z postacią Clarke, a ona odpowiedziała: "O mój Boże, teraz będę tylko o tym myśleć!" i zaczęła wypisywać różne rzeczy. To będzie wielki sezon dla Clarke, na tak wiele sposobów. Powiedziałbym również, że będzie to wielki sezon dla Bellamy'ego. Octavia będzie musiała zmierzyć się z tym, że podjęła decyzję, by zginąć na polu bitwy, poświęciła swoje życie i nie dostała tego, czego chciała. Będzie musiała również pogodzić się z tym co zrobiła, choć nigdy nie będzie w stanie od tego uciec.

Dziennikarz: Madi jest teraz Komandor i będzie kontynuuwać swoją rolę w kolejnej odsłonie serialu. Jaka przyszłość szykuje się dla niej?

Jason: To byłoby szalone, gdyby Madi nie została Komandor. Nie uciekniemy od Lexy i jej historii, chemy nadal opowiadać tę historię ponieważ wpłynęło to na Clarke na wiele sposobów i nadal na nią wpływa. Madi zdecydowanie będzie w kolejnym sezonie odkrywać swoje możliwości odnośnie do rozmów z poprzednimi Komandorami, czego początki zobaczyliśmy już w finale. 

Dziennikarz: W pokoju scenarzystów na tablicy dotyczącej sezonu szóstego były zapisane słowa odnośnie do jednego odcinka – "postacie siedzą wokół i mówią o swoich uczuciach", co bardzo mnie zainteresowało. Co możesz powiedzieć na ten temat? Zobaczymy coś takiego?

Jason: Tak, są pewne aspekty tego nowego świata, które zmuszą ich do ponownego zbadania tego, kim są i co zrobili sobie nawzajem. Kultura, która napotkają, będzie różnić się od wszystkiego, z czym kiedykolwiek mieli do czynienia i niekoniecznie mam na myśli jakiś mroczny motyw. Więc tak, jest na to szansa. W pewnym sensie będzie jeden odcinek, którym aktualnie się zajmujemy, kilka postaci będzie mówić o swoich uczuciach, będzie emocjonalnie i będą uprawiać seks. To coś szalonego. Muszę przeczytać jeszcze scenariusz i rozwalić wszystko, ale takie mamy intencje względem tego odcinka.

Dziennikarz: Jakie jest twoje podejście do opinii odbiorców serialu?

Jason: Oczywiście obserwuję to, co ludzie mówią i mam to w głowie podczas tworzenia, ale nigdy nie opowiadałem historii tak, by zadowolić jedną lub drugą grupę. Staramy się pozostać wierni historii. Chodzi o ustalenie pewnego kursu i trzymanie się go, starając się odizolować głosy gniewu jak i te głosy szczęścia. Każdy może oglądać serial i interpretować go w dowolny sposób. Jedną z rzeczy, które tak bardzo uwielbiam, jest obserwowanie niezwykle intensywnych różnic między reakcjami: ludzie albo to pokochają, albo znienawidzą. Są albo naprawdę wściekli, albo naprawdę szcześliwi, jest bardzo mało chłodnych reakcji. Opowiadamy tę historie, i ona ma was zdenerwować, ma sprawić, że poczujecie jakieś emocje. Mam nadzieję, że to działa na ludzi.

The 100 powróci z sezonem szóstym w 2019 roku.

Źródło: hypable.com

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The 100

Po zabójczej wojnie nuklearnej ocaleni ludzie zamieszkali na Arce znajdującej się w kosmosie. By sprawdzić bezpieczeństwo dawnego domu, kanclerz wysyła na Ziemię …