Konkursy

Przyszła wreszcie pora na rozwiązanie wielkiego konkursu, który zorganizowaliśmy z okazji drugich urodzin portalu Serialomaniak.pl. Na samym wstępie serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom! Z przyjemnością czytaliśmy Wasze komentarze, a wybór tych najlepszych wcale nie należał do najłatwiejszych. Przypominamy, że pytanie konkursowe brzmiało: „jaki serial uważasz za najbardziej niedoceniany i dlaczego?”.

Nie przedłużając, ogłaszamy zwycięzców.

Miejsce 5. @TheArchitect:

Według mnie najbardziej niedocenianym serialem jest Nawiedzony dom na wzgórzu. Oglądając trailer miałem nadzieje na całkiem fajną historię w mocnym horrorowym wydaniu. Dostałem coś o niebo lepszego. Dostałem świetny dramat rodzinno-psychologiczny z horrorowymi elementami. Odcinki oglądałem jak zahipnotyzowany. Zaczynając od pięknych zdjęć, poprzez fenomenalną grę aktorską, idealną muzykę, kończąc na świetnych ujęciach (odcinek 6 to jest poezja jeśli chodzi o realizacje). Przechodząc jednak do sedna a mianowicie do fabuły. Z zapartym tchem oglądałem każdy odcinek i czym więcej dowiadywałem się o tytułowej rodzinie tym bardziej ,,wchodziłem" w te historię. Każdy z bohaterów był ,,jakiś". Miał swoją historię, swoje problemy, swoje demony, które go nawiedzały. Psychika postaci została świetnie zobrazowana i non stop była pogłębiana. Przyznaje się bez bicia, że dwa razy podczas seansu leciały mi łzy. Raz podczas monologu jednej z sióstr a po raz drugi podczas finału. Dlaczego? Bo było to cholernie mocne i tak bardzo prawdziwe. Możliwe, że wiele z tych problemów, które widziałem na ekranie mogłem odnieść do własnego życia, pewnie dlatego tak emocjonalnie do tego podszedłem. Zakończenie było piękne i bardzo wzruszające. Czemu tak zachwalam ten serial i uważam, że jest niedoceniany? Ano dlatego, że wielu ludzi już na początku może się od niego odbić i uznać, że horror, więc nie warto tracić czasu. Nic bardziej mylnego. Dramat rodzinno-psychologiczny z elementami horroru idealnie pasuje do opisu tego serialu. Zakończenie dobitnie pokazuje nam przesłanie, które płynie z tego dzieła. Przesłanie, które warto zobaczyć, bo praktycznie każdy odcinek wciska w fotel. Polecam każdemu, kto jeszcze nie widział.

Miejsce 4. @LosingHope:

Za najbardziej niedoceniany serial uważam wspaniałe widowisko znane pt. "Galavant". Jest to serial, który wciąga od pierwszego odcinka. Na raz można obejrzeć wszystkie episody, gdyż - niestety - powstało ich tylko 18 (2 sezony) ze względu na niską oglądalność tego dzieła. Trwają jedynie ok. 20 minut. "Galavant" opowiada o rycerzu, któremu król Ryszard skradł ukochaną kobietę, Madalene. Mężczyzna wraz z księżniczką Isabellą i giermkiem króla, Sidem przeżywa niezapomniane przygody, by dokonać zemsty na królu. Serial jest wykonany w ciekawej konwencji musicalowej, która niezwykle do mnie trafia i pozwala się zrelaksować, lecz rozumiem, że niektórzy nie koniecznie lubią takie prowadzenie narracji (co mogło być powodem kasacji serialu). Utwory wykonywane w produkcji wpadają w ucho (melodia z intra do dzisiaj pobrzmiewa mi w pamięci). "Galavant" posiada dość specyficzny humor, trudno jest wziąć ten serial na poważnie, dlatego najbardziej mogę go polecić ludziom chcącym zrelaksować się na serialu. Często historia i scenografia jest przedstawiona dość tandetnie, kiczowato, lecz o dziwo w tym tkwi siła napędowa tej produkcji. Warto też wspomnieć wspaniałego Timothy'ego Omundsona grającego króla Richarda - rewelacyjny casting, niemalże rola życia aktora - patrząc na niego zawsze będę widziała tego zwariowanego monarchę oraz jego prześmieszne teksty (najlepsza postać w całym serialu). Szkoda, że serial został anulowany po drugim sezonie, bo z chęcią obejrzałabym dalsze losy bohaterów tej dość oryginalnej serii.

Miejsce 3. @Stoned

Wczoraj skończyłam oglądać ostatni, świetny odcinek równie świetnego finałowego sezonu tego serialu i właśnie tak o nim pomyślałam - "co za niedoceniona produkcja!". Piszę o "The Deuce", lub jak kto woli "Kronikach Times Square".

Serial opowiada o powstaniu i złotych latach przemysłu pornograficznego w Nowym Jorku - już sam opis intryguje, a zapewniam, że składająca się z trzech, rozgrywających się na przestrzeni kilku dekad, sezonów historia wciąga jak mało co. I wcale się nie dziwię, bo oprócz ciekawej tematyki, ma wiele innych atutów, jak choćby fantastyczne aktorstwo.

Maggie Gyllenhaal jako prostytutka zmieniająca się w bizneswoman i James Franco w podwójnej roli bliźniaków znajdujących się w samym centrum wydarzeń, to dwa wielkie nazwiska, ale nie jedyni aktorzy wykonujący świetną robotę. Postacie są złożone i choć nie ma tu wyraźnie jednego głównego bohatera, to czułam się emocjonalnie związana z każdym z nich.

Przedstawiony świat Nowego Jorku lat 70. i 80. był mroczny, brutalny, skorumpowany, pełen narkotyków i przemocy wobec kobiet, a jednocześnie kiczowaty i absolutnie uzależniający. I choć główną tematyką był rozkwity branży porno, to produkcja nie skupiała się tylko na tym - przez 24 odcinki byliśmy świadkami przemian polityczno-społecznych, obyczajowych i ekonomicznych. I taka perełka przeszła niemal bez echa!

Miejsce 2. @Mechanic:

Serialem który uważam za najbardziej niedoceniony i który chciałbym polecić jest RESCUE ME, czyli Wołanie o pomoc. Można było go oglądać na AXN a teraz prawdopodobnie dostępny jest na Amazonie. Jest to opowieść o nowojorskich strażakach ich rodzinach i przyjaciołach po 11 września 2001. Wydawać by się mogło że będzie to typowa historia niezłomnych amerykańskich bohaterów. Nic bardziej mylnego... Oczywiście ratują życie ale jednocześnie są alkoholikami, dziwkarzami, mizoginami, rasistami, homofobami itd... itp... Nie ma tu słabego wątku i słabej postaci. Wszystko jest tu na swoim miejscu, każda postać jest odpowiednio wyeksponowana, każde zdarzenie i każde działanie z czegoś wynika i o ile nie ze wszystkim się zgadzamy jako widzowie o tyle rozumiemy skąd to zdarzenie i działanie wynika. Każdy tu boryka się z większymi lub mniejszymi problemami, każdy ma szansę na popełnienie błędów, na odkupienie lub na brnięcie dalej w głupie sytuacje. W dużym skrócie jest to serial o pracy i codziennym życiu strażaków i ich rodzin. Z tym że strażacy są zwykłymi ludźmi którym daleko do bohaterów. Nadal świetnie się go ogląda ponieważ serial właściwie się nie zestarzał. Atutami są scenariusz, obsada i świetna ścieżka dźwiękowa (posłuchajcie C'mon C'mon która leci podczas napisów początkowych - piosenka tak dobra że aż złamała karierę zespołu który ją nagrał, ustawili sobie poprzeczkę tak wysoko że po prostu nie przeskoczyli jej nigdy) no i uchwycony klimat Nowego Jorku. Polecam, zdecydowanie serial zasługujący na większą uwagę.

Miejsce 1. @northster:

Uważam, że najbardziej niedocenianym serialem jest brytyjska produkcja The A Word. Serial opowiada o chłopcu, u którego zdiagnozowano zaburzenia ze spektrum autyzmu oraz o trudach życia jego najbliższych. Zdecydowanie nie należy on do lekkich produkcji. Chociaż pojawiają się w nim zabawne sceny, zawsze przeważają sytuacje dramatyczne. Uważam, że jest on niedoceniany z tego względu, iż krytycy pomijają go przy wszelkich nagrodach. Ma on także mało głosów na portalach filmowych i serialowych. Sprawia mi to przykrość, ponieważ produkcja ta porusza niezwykle ważne tematy i pomaga zrozumieć liczne kwestie związane z autyzmem, m. in. fakt, iż autyzm nie jest powodem do wyrzucenia człowieka ze społeczności. Takie osoby czują i chociaż często nie potrafią tego wyrazić - są świadome tego, że inni traktują je z pogardą. Ważnym aspektem przekazywanym w serialu jest również ukazanie, że autyzm może przybierać różne formy. Czasem obejmuje on nawet osoby, które z pozoru zachowaniem nie różnią się od nas. Myślę, że gdyby ta produkcja została doceniona i trafiła do szerszej publiczności, znacznie zmniejszyłoby się stygmatyzowanie osób ze spektrum, ludzie czuliby także większą empatię i szacunek do rodzin, które muszą zmagać się z takim ciężarem, często odcięte od kontaktów ze społecznością, która zamiast służyć pomocą - odrzuca. W czasach kiedy wszelkie zaburzenia psychiczne, neurorozwojowe stały się wręcz "modne", a ich tematyka popularna, smuci fakt jak niska jest rzeczywista tolerancja wobec osób nimi dotkniętych - i to właśnie mogłoby się zmienić, gdyby The A Word został doceniony.

Serdecznie gratulujemy! Wszystkich zwycięzców bardzo prosimy o podrzucenie adresu do wysyłki wraz z numerem telefonu na redakcyjnego maila: redakcja@serialomaniak.pl. Na Waszą wiadomość czekamy przez tydzień – w przypadku, gdy któraś z osób się nie zgłosi, nagroda powędruje do kogoś innego.

Pozostałych zapraszamy na kolejne konkursy, które już niebawem.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.