8
Konkursy

31 października 2017 roku portal Serialomaniak.pl oficjalnie wystartował. Dziś, po dwóch latach działalności, mamy konkurs dla wszystkich naszych czytelników.

Przewidujemy nagrody dla 5 osób i zdecydowanie jest o co powalczyć:

Miejsce 1. Książka „The Science of Rick and Morty. Nienaukowy przewodnik po świecie nauki”, zestaw torba + czapka + smycz z animacji „Victor and Valentino”, książka „Stranger Things Księga pamiątkowa. Gimnazjum / Liceum Hawkins 1985”, książka „Targowisko próżności”, poduszka podróżna z „Adventure Time”, torba skórzana typu nerka od kanału Epic Drama, słodycze

Miejsce 2. Zestaw torba + czapka + smycz z animacji „Victor and Valentino”, książka „Stranger Things Księga pamiątkowa. Gimnazjum / Liceum Hawkins 1985”, książka „Targowisko próżności”, poduszka podróżna z „Adventure Time”, pokrowiec na garnitur od kanału Epic Drama, słodycze

Miejsce 3. Zestaw torba + czapka + smycz z animacji „Victor and Valentino”, książka „Stranger Things Księga pamiątkowa. Gimnazjum / Liceum Hawkins 1985”, poduszka podróżna z „Adventure Time”, książka „Wszyscy mówią na mnie Max”, pokrowiec na garnitur od kanału Epic Drama, słodycze

Miejsce 4. Zestaw torba + czapka + smycz z animacji „Victor and Valentino”, poduszka z „Adventure Time”, książka „Wszyscy mówią na mnie Max”, słodycze

Miejsce 5. Zestaw torba + czapka + smycz z animacji „Victor and Valentino”, książka „Wszyscy mówią na mnie Max”, torba z serialu „Genius: Picasso”, słodycze

Zasady są bardzo proste. Żeby wziąć udział, wystarczy odpowiedzieć na poniższe pytanie konkursowe. Czas na to macie do 20 listopada do godziny 23:59. Wyniki ogłosimy w przeciągu 7 dni od zakończenia rywalizacji.

Pytanie konkursowe: jaki serial uważasz za najbardziej niedoceniany i dlaczego?

Odpowiedzi udzielajcie w komentarzach poniżej (jeśli nie macie konta na portalu, rejestracja zajmuje dosłownie 2 minuty).

Udział w konkursie organizowanym przez portal Serialomaniak.pl jest jednoznaczny z dobrowolnym przekazaniem swoich danych osobowych i oświadczeniem, że są one prawdziwe. Dane są przetwarzane wyłącznie w celach konkursowych, tj. wyłonienie zwycięzców oraz wysyłka nagród. Zgłaszając się do konkursu jednocześnie akceptujesz oświadczenie:

Oświadczam, że zapoznałem/am się z treścią klauzuli informacyjnej oraz informacją o celu i sposobach przetwarzania danych osobowych portalu Serialomaniak.pl oraz prawie dostępu do treści swoich danych i prawie ich poprawiania.

Komentarze

(8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Anna Chrustek-Szaflik
    Anna Chrustek-Szaflik
    @Nazgul

    W moim prywatnym rankingu niedocenianych seriali - a jest ich naprawdę sporo! - palemką pierwszeństwa musi dzielić się kilka tytułów. Jeden z nich to "Cold Case", ale dziś chciałabym napisać o innej perełce - produkcji, która miała ogromne szanse na to, by zyskać status kultowej (choć oczywiście dla wiernych fanów już ona taka jest): o serialu "MillenniuM" (polskie tłumaczenie, jak zwykle niezbyt fortunne, to "Organizacja śmierci"). Stworzone przez Chrisa Cartera na fali ogromnej popularności "The X Files", którego tematyka obejmowała zjawiska nadprzyrodzone czy niewytłumaczalne, "MillenniuM" koncentrowało się głównie na seryjnych zabójcach, ściganych przez nieustępliwego Franka Blacka, byłego agenta FBI, obdarzonego wyjątkowym darem - umiejętnością widzenia zbrodni oczami dokonującego jej zbrodniarza, z czasem jednak w serii zaczęły pojawiać się akcenty znane z "The X Files". Dziś, gdy w międzyczasie pojawiło się całkiem sporo seriali o podobnej tematyce (np. "Hannibal", "Eleventh Hour", "The Dead Zone" czy znakomite, ale mało znane "Apparitions") opis brzmi może pretensjonalnie i mało odkrywczo, ale wtedy, w drugiej połowie lat 90., w obliczu coraz szybciej zbliżającego się przełomu wieków i związanych z tym obaw oraz straszliwych przepowiedni, serial idealnie się wpisywał w panujące nastroje. Do tego tematyka - zbrodnie, z czasem bardziej lub też mniej podbarwione religijnymi i okultystycznymi akcentami, przepowiednie Nostradamusa, inspiracje literaturą (np. W. B. Yeats czy W. H. Auden), tajne stowarzyszenie, działające już od stuleci i walczące z szeroko pojętym Złem, a to wszystko w posępnym, mrocznym i przepełnionym ogromnym smutkiem deszczowym Seattle (tak różnym od Seattle znanego chociażby z "Grey's Anatomy").
    Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o świetnej ścieżce dźwiękowej i niezapomnianym motywie głównym - kompozycji Marka Snowa: https://www.youtube.com/watch?v=5eX1qnKu9Gc

  • Ultrafiolet
    Ultrafiolet

    Za najbardziej niedoceniany uważam serial "Odpowiednik". Choć nie lubię thrillerów szpiegowskich ten wciągnął mnie bez reszty. Może dlatego, że nie jest to typowa produkcja z tego gatunku, bo zawiera elementy... sci-fi. Co byście zrobili dowiadując się, że istnieje przejście do równoległego wymiaru, świata w którym każdy z nas ma swojego odpowiednika? Serial trzyma w napięciu, nie brakuje w nim zaskakujących zwrotów akcji i wybitnej roli J.K. Simmonsa, który wciela się w samego siebie w dwóch wydaniach. Produkcja skłania też do refleksji, choćby nad ludzką naturą, tym, co właściwie determinuje naszą osobowość i czy mamy wpływ na swój los.

  • Paweł Pustuła
    Paweł Pustuła
    @Kaladin

    Przez długi czas mój najbardziej niedoceniany serial był niedoceniany nawet przeze mnie. Myślałem, że nie pasuje mi ten gatunek, a fakt, że jest to produkcja brytyjska, sprawił, że niewiele osób zna ten tytuł. Mam też wrażenie, że pomimo istnienia na rynku od 2011, nie pokazano żadnego odcinka w żadnej polskiej telewizji. O jakim serialu mowa? Brytyjskiej produkcji kryminalnej "Line of Duty".

    "Line of Duty" opowiada o pracy wydziału antykorupcyjnego brytyjskiej policji. Każdy sezon skupia się na jakiejś konkretnej sprawie, ale całość spina zgrabna klamra fabuły. Co uwielbiam w tym serialu? To jaki jest autentyczny i prawdziwy, jak pokazuje pracę policji taką, jaka zwykle jest. A robi to w taki sposób, że praktycznie nie ma tutaj miejsca na nudę, a napięcie nas cały czas nie opuszcza. Świetne są zwłaszcza sceny przesłuchań, które potrafią zabrać dużą część odcinka, ale są pełne nieoczekiwanych zwrotów fabularnych. "Line of Duty" nie stroni oczywiście od scen akcji, pościgów czy strzelanin, ale są one tak bardzo różne od tego co znamy z produkcji amerykańskich.

    Jeśli szukacie serialu, który nie będzie powielał typowych, amerykańskich schematów, koniecznie musicie zobaczyć brytyjskie "Line of Duty". Produkcja, którą zupełnie przypadkowo odkryłem na Netflixie w drodze na wakacje, sprawiła, że cały wsiąkłem w ten świat przesłuchań policyjnych i przestępczych intryg. Myślę, że każdy fan kryminałów powinien kiedyś dać szansę "Line of Duty".

  • Martyna08
    Martyna08

    The Knick - genialny serial opowiadający o szpitalu Knickerbocker w Nowym Yorku na początku XX. Głównym bohaterem jest niezwykle uzdolniony chirurg John Thackery (w tej roli fantastyczny Clive Owen), uzależniony od kokainy. Serial podejmuje również powszechne problemy tamtych czasów, czyli epidemie chorób, uprzedzenia rasowe, ubóstwo oraz brak wiedzy medycznej przez co lekarze dokonują operacji testując różne pomysły na swoich pacjentach. Serial jest mało znany, niedoceniany, do tego został anulowany po 2 sezonie, co jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Jest niezwykle angażujący, ma niezwykły klimat. Jest również naturalistyczny. I może przez to właśnie jest taki niedoceniany, gdyż właśnie przez ten aspekt medyczny, ukazujący często dość obrazowo sceny operacji czy w ogóle ludzi z różnymi chorobami (np. kobieta bez nosa, która cierpi na syfilis) jest dla niektórych widzów ciężki w odbiorze. Jednakże serial ten polecam wszystkim, ponieważ jest to jeden z moich ulubionych seriali (a na pewno znajduje się w top 5), który po prostu trzeba zobaczyć, żeby (moim zdaniem) móc określić siebie mianem serialomaniaka.

  • Stoned
    Stoned

    Wczoraj skończyłam oglądać ostatni, świetny odcinek równie świetnego finałowego sezonu tego serialu i właśnie tak o nim pomyślałam - "co za niedoceniona produkcja!". Piszę o "The Deuce", lub jak kto woli "Kronikach Times Square".

    Serial opowiada o powstaniu i złotych latach przemysłu pornograficznego w Nowym Jorku - już sam opis intryguje, a zapewniam, że składająca się z trzech, rozgrywających się na przestrzeni kilku dekad, sezonów historia wciąga jak mało co. I wcale się nie dziwię, bo oprócz ciekawej tematyki, ma wiele innych atutów, jak choćby fantastyczne aktorstwo.

    Maggie Gyllenhaal jako prostytutka zmieniająca się w bizneswoman i James Franco w podwójnej roli bliźniaków znajdujących się w samym centrum wydarzeń, to dwa wielkie nazwiska, ale nie jedyni aktorzy wykonujący świetną robotę. Postacie są złożone i choć nie ma tu wyraźnie jednego głównego bohatera, to czułam się emocjonalnie związana z każdym z nich.

    Przedstawiony świat Nowego Jorku lat 70. i 80. był mroczny, brutalny, skorumpowany, pełen narkotyków i przemocy wobec kobiet, a jednocześnie kiczowaty i absolutnie uzależniający. I choć główną tematyką był rozkwity branży porno, to produkcja nie skupiała się tylko na tym - przez 24 odcinki byliśmy świadkami przemian polityczno-społecznych, obyczajowych i ekonomicznych. I taka perełka przeszła niemal bez echa!

  • Kasia Zielińska
    Kasia Zielińska
    @FinalMasquarade

    Serialem, który uważam za niedoceniony jest serial Leftovers/ Pozostawieni. Jest to produkcja pokazująca świat po tym, jak część ludzi nagle zniknęła, zostawiając bliskich, rodzinę, przyjaciół. To co zasługuję na uwagę jest pokazanie różnego rodzaju emocji, które towarzyszą pozostawionym osobom. Widzimy różnych ludzi, w różnym w wieku i to jak sobie radzą ze swoją stratą. Serial pokazuje ich ból, ale także różnorakie sposoby na poradzenie sobie z tym bólem i z pytaniami, na które nie ma odpowiedzi. Uważam, że serial ten jest niezwykle niedoceniany, zwłaszcza biorąc pod uwagę tę psychologiczną część.

  • Lex_x
    Lex_x

    Jest kilka seriali które uważam za niedocenione ale jednym z tych który się, moim zdaniem, najbardziej wyróżnia, jest Mary Kills People. Jak wskazuje tytuł opowiada o dr mary harris która pomaga ludziom, śmiertelnie chorym odejść z godnością. Temat tego serialu to wielkie tabu w Polsce, a uważam ze otwiera oczy na ból i cierpienie wielu ludzi. Jest to serial, który jest śmieszny, trochę „ciemny” i z wieloma zwrotami akcji. Jest bardzo niedoceniony i powinni go obejrzeć go wszyscy.

  • Arek Polak
    Arek Polak
    @nikeball

    Powiedziałbym że serial "The Secret Circle" . Inne seriale na podstawie książek L.J. Smith odniosły duży sukces a ten został zapomniany. Szkoda moim zdaniem bo serial miał potencjał i niezłą fabułę. Innym powodem było też to że słabo został rozreklamowany. Osobiście nigdy nie wybaczyłem stacji CW za jego anulowanie. Pozdrawiam