45
Konkursy

Finał „Fear the Walking Dead” niestety już za nami, ale emocje, jakie mu towarzyszyły, jeszcze nie opadły. Wraz ze stacją AMC organizujemy konkurs dla prawdziwych serialomaniaków, którym niestraszna apokalipsa zombie. Co czeka na zwycięzców? Gadżety z serialu „Fear the Walking Dead” pochodzące z limitowanej edycji, niedostępnej do kupienia. Możecie je wygrać tylko w naszym konkursie. 

Co dokładnie zawiera nasza paczka dla zwycięzców?

• plecak dla prawdziwego survivalowca, zawierający apteczkę, zwijany, ciepły koc, latarkę oraz szklaną manierkę, wszystko sygnowane tytułem Fear the Walking Dead

• dwie oryginalne figurki kolekcjonerskie z postacią Travisa

• dwa kubki ceramiczne Fear the Walking Dead

• trzy torby płócienne Fear the Walking Dead

• trzy długopisy sygnowane marką AMC

• dwa notesy sygnowane marką AMC

• dwa zestawy piłeczek golfowych Fear the Walking Dead

 

 

Więcej zdjęć przedstawiających nagrody konkursowe pojawi się na naszym portalowym instagramie. Zachęcamy do jego śledzenia – to właśnie tam będą pojawiały się w pierwszej kolejności zdjęcia zapowiadające organizowane konkursy.


Co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie? Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem napiszecie, jakie trzy przedmioty, zabralibyście ze sobą w razie apokalipsy zombie i do czego byście je użyli. Nigdy nie wiadomo, co nas czeka w przyszłości. Spośród napisanych komentarzy redakcja Serialomaniaka wybierze trzy najbardziej oryginalne pomysły i wyróżni je nagrodami. 

1. miejsce – plecak, torba płócienna, kubek, notes, długopis, zestaw piłeczek golfowych

2. miejsce – figurka kolekcjonerska, torba płócienna, kubek, notes, długopis

3. miejsce – figurka kolekcjonerska, torba płócienna, notes, długopis, zestaw piłeczek golfowych

Macie dwa tygodnie na dodawanie komentarzy. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 15 listopada.

Komentarze

(45)
  • Łukasz Pakuła
    @Jamaica85

    W czasie apokalipsy a widziałem nie jedną w serialach The Walking Dead , FTWD , Z-Nations , Resident Evil itp . Mój survival pak :
    1. Kuszę z doczepionymi 3 ostrzami ; na dystans świetna broń do cichego i szybkiego eliminowania hord zombie ai strzały można użyć wielokrotnie lub zrobić nowe z drzewa ;) A podczas starcia bezpośredniego ostrza skutecznie rozłupią czachę i przebiją mózg sztywniaka.
    2. Dron z noktowizorem ładowany solarnie ; dron zwiadowczy do ropoznawania terenu , zwabiania sztywniaków w pułapkę lub odciągania , może służyć także do transportowania broni , medykamentów lub prowiantu etc
    3. Pancernego laptopa ( ładowanego solarnie ) aby po ciężkich dniach które uda się przeżyć zrelaksować się przy setkach seriali , czy ryzykowałbym utratę czujności podczas Apokalipsy Zombie ? TAK ! bo jestem serialomaniakiem :PL

  • Damian Wołoszka
    @kokos193

    Drugi dzień chodzę po domu, zaglądam po szafkach i się zastanawiam, co bym ze sobą zabrał w razie apokalipsy zombie. Wiele przedmiotów się przewinęło, wiele z nich zabrałbym ze sobą, ale później znalazłem coś lepszego odrzucając poprzednie typy. Mała pojemność plecaka zdecydowanie nie sprzyja decyzji, ale udało mi się dojść do jakiegoś konsensusu i tym sposobem piszę 7 i ostateczną już wersję odpowiedzi na pytanie konkursowe. 
    W razie apokalipsy zombie zabrałbym ze sobą: 

    1. Szpilkę/szpilki (liczmy parę butów, jako jeden przedmiot) mojej dziewczyny - poręczne, świetnie się trzyma je w dłoniach i całkiem nieźle nimi miota (sprawdzałem!). Genialna broń przeciwko sztywnym, zakładając, że by ich obalić należy uszkodzić mózg. Ostra część buta sprawnie przebijałaby czaszkę, a biorąc pod uwagę ceny tych butów, to musi to być broń bardzo wytrzymała. Pantoflarz - żaden wstyd :) 
    2. Zapas karmy dla Pusi - mego Labradora! To, że ona by ze mną 'wędrowała' jest czymś oczywistym i nie liczę jej do ekwipunku. Ważne jednak, by miała co jeść! Bo jak Pusia jest najedzona, to jest szczęśliwa, łasi się do każdego, oblizuje i tym sposobem, tą miłością omamiłaby nawet zombiaka, nie wspominając o złych ludziach, którzy jak wiemy z serii TWD i FTWD potrafią być gorsi, niż sztywni. 
    3. Płytę DVD z nagranym całym sezonem Bell Epoque - by w trudnych chwilach znaleźć telewizor, włączyć któryś z odcinków i w ekspresowym tempie podnieść się na duchu. Za każdym razem uświadomiłbym sobie, że są rzeczy dużo gorsze, niż apokalipsa zombie i na jedną z nich właśnie patrzę :) 

  • Karolina Lisiecka
    @Karolis

    Moimi rzeczami jakie bym zabrała ze sobą w czasie apokalipsy zombie:
    - napewno byłby to plecak pełen leków i potrzebnych rzeczy (nie będę może wypisywała jakich, bo nie zmieszczę się w skali ;) )leki w ten czas byłyby bardzo potrzebne. Potrzebniejsze oczywiście od jedzenia, ponieważ sklepów i marketów jest więcej niż aptek.
    - drugą rzeczą potrzebną do przetrwania byłby jakiś środek transportu prawda? Nie wspominając o tym że w takim fajowym kamperze możemy się czuć bezpiecznie, mamy się gdzie się gibnąć to jest to jeszcze dobry magazyn na prsypadkowe zakupy ;) .
    - trzecia rzecz to oczywiście była by jakaś broń. Nie mówię że od razu jakiś pistolet czy najlepszej generacji rewolwer. Może to być zwykły scyzoryk. Pomimo tego że to nie jest jakaś super hiper broń jest apokalipsy, bo przevież nie każdy trzyma w domu broń. A zombiaków przecież da się zabić takim scyzorykiem.
    To moim zdaniem najważniejsze produkty do przetrwania w czasie apokalipsy. Przyjaciel też by się przydał ale to pewnie po drodze.

  • Dariusz Tomasik
    @777moneymaker

    1. Niezbędny do wszystkiego, niewielkich rozmiarów scyzoryk - z jego pomocą, bawiąc się w MacGayvera, można zrobić wszystko, począwszy od rozpalenia ogniska, po bukłak kończąc na wybijaniu zombiaków.
    2. Świat staje się łatwiejszy mając 30m sznurka - z niego można zrobić plecak, łuk/kuszę, system ostrzegawczy, czy czego sobie człowiek nie wymyśli.
    3. Symbol polskiego kina i seriali, polski Wiedźmin - Tomasz Karolak. Gdy znudziłoby mi się wysłuchiwanie historii o perypetiach na planach takich produkcji jak 39 i pół, czy rodzinka.pl, podarowałbym mu, zdobyty gdzieś w drodze w Bieszczady, sznur. Myślę, że wiedziałby co z nim zrobić. W raz z nim, symbolem małych i dużych ekranów, umarłoby polskie pospólstwo, a Polska kinematografia przeżyłaby katharsis i odrodziła by się na nowo, lepsza, z większymi budżetami i pomysłami.

  • olasm

    Pierwsza rzez jaką bym zabrała to kij baseballowy i przerobiła go na wersję "Lucille" - do obrony nie tylko przed zombie jak pokazuje nam świat TWD. Jeśli się zepsuje - do zdobycia w domach rycerzy ortalionu.
    Druga rzecz jaką bym zabrała , to koc termiczny. Przyda się zarówno w czasie upału, jak i zimna, w nocy i w dzień. Może ochronić też przed deszczem. Do zdobycia praktycznie w każdej podręcznej apteczce. A na dodatek po złożeniu nie zajmuje wiele miejsca.
    Trzecia rzecz to rower. Można się nim przemieszczać w miarę cicho i dość szybko, a przynajmniej przez pierwsze lata apokalipsy będzie łatwy do zdobycia. A poza tym kto nie lubi jeździć na rowerze :)

  • NataliaS

    Nie oszukujmy się, pierwsze, co nasuwa się na usta przy haśle apokalipsa zombie to: broń pana, najlepiej taka z kodem na niekończące się naboje. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy, przeciętny Polak – Janusz (czy też Sebix, Grażyna i Karyna) nie posiadają dostępu do broni legalnej i nielegalnej także! (pistolet na kulki i wiatrówka się nie liczą, tak samo jak gaz pieprzowy). Po drugie to 96% osób nigdy prawdziwej broni na oczy nie: widziała/trzymała/strzelała z niej* (niepotrzebne skreślić) a nawet jak strzelała to rozwałka na PlayStation się nie liczy, podobnie jak posiadania noża do masła z Ikei (kto nie kupuje krojonych wędlin i chleba łapka w górę). Także pierwsze co to w sytuacji zagrożenia trzeba ustali taktykę – moją było by: nie walcz (no sorry, ale kobieta nawet średnio wysportowana bez pojęcia o broni i sposobach jej używania ma raczej nikłe szanse z głodnym zombie nie odczuwającym bólu i empatii) i uciekaj (i to jedyny powód do wcześniejszego uprawiania joggingu). A że nie zawsze da się uciec to czasem trzeba się przystosować/ukryć i przeczekać. Także pierwsze, co bym zabrała to:
    1. Pielgrzymkowy płaszcz p/deszczowy – lekki, zajmuje mało miejsca, z folii - idealny aby upaćkać się flakami i jednocześnie ze względów epidemiologicznych nie mieć kontaktu z nimi. To mój must have nr 1.
    2. Głośne chińskie zabawki z zapasem baterii ( najlepsze głośne, piszczące i świecące a już jeżdżące to w ogóle czad!) Idealne do odwracania uwagi zombiaków i innych :) idę ja, idzie horda: więc wysyłam piszczącego pieska grającego przebój vengaboys (ukochany w chińskich fabrykach) który głośno nawala i jedzie w przeciwną stronę niż ja uciekam! Czyż to nie genialne w swej prostocie?!
    3. Alkohol! Najlepsza waluta ever! Wymienić na niego można wszystko – w razie skaleczenia odkazić ranę, znieczulić się lub zrobić koktajl Mołotowa! Więc zabieram tyle wysokoprocentowego alkoholu ile jestem w stanie unieść i zbytnio nie brzęczeć butelkami (hałas ściąga zombie).

  • Seweryn Buchla
    @docu12

    W razie apokalipsy zombie zabrał bym na pewno :
    1.Wygodne i wytrzymałe buty . Bez dobrych butów ani rusz , co dadzą bronie i inne gadżety skoro nie przejdzie się nawet 20 km ? Odpowiednie buty to podstawa - w dobrze dobranych przejdzie się więcej dystansu w krótszym czasie , mniej będzie trzeba spać aby organizm po wędrówce się zregenerował :)
    2.Krzesiwo - kolejna podstawa . Możliwość rozpalenia ognia aby się ogrzać , przyrządzić jedzenie , przegotować wodę , odstraszyć zwierzęta . W czasie apokalipsy ludzie w pierwszych tygodniach zużyją zapałki , zapalniczki . Elektryczności nie będzie , a ciepło i światło to podstawa do tego aby się rozwinąć .
    3. Książki ! - i to nie byle jakie książki , książki zielarskie, psychologiczne, książki o tym jak budować proste mechanizmy i budowle , oprawiać zwierzęta , lekarskie , i parę fajnych książek do przeczytania . Pewnie wielu zapyta się " po co w apokalipsie książki ? To nic nie da , najwyżej podpałka będzie " - Otóż nie :) W takim uniwersum ( apokalipsa zombie) wyczerpią się leki , jedzenie przetwarzane czyli takie jakie znamy , człowiek będzie skupiony głównie na przetrwaniu . Książki zielarskie przydadzą się gdy leki się wyczerpią - zioła są dobrymi zamiennikami niektórych leków , książki o budowaniu prostych maszyn, pułapek, budowli przydadzą się do robienia schronienia i budowania urządzeń ułatwiających przeżycie. Książki psychologiczne pomogą rozpoznać ludzi z którymi warto współpracować , oraz pomogą być bardziej asertywnymi- co będzie bardzo potrzebne w tworzeniu nowych społeczności. Książki lekarskie pomogą rozpoznać choroby i składniki do wytwarzania leków. A po co w takim razie parę fajnych książek do przeczytania ? Odpowiedź jest prosta : aby nie zwariować !
    Lepsze jest chyba umieć pokonać kogoś bez użycia przemocy lub skłonienie go do współpracy niż zabić albo pokazać wyższość tylko i wyłącznie agresją ;)
    A reszta ? Resztę można znaleźć po drodze tylko trzeba dobrze szukać , nawet broń .

  • Pietrusiaa

    Co bym zabrała ze sobą w razie apokalipsy ? Niejednokrotnie zastanawiam się nad tym po obejrzeniu odcinka The Walking dead i Fear the walking dead. Po dłuższym namyśle zdecydowałabym się na:

    1. Mapy – świat jest wielki i z pewnością podczas apokalipsy zombie dużo bym podróżowała w poszukiwaniu bezpieczniejszego miejsca( chociaż na chwilę.) Z pewnością przydałyby mi się gdybym zabłądziła i chciała znaleźć inną drogę.

    2. Kamper – posiadając mapy potrzebowałabym jakiegoś środka transportu. Nie mógłby to być zwykły motor czy samochód. W kamperze posiadałabym łóżko, szafki, w których przetrzymywałabym duże zapasy wody, jedzenia, ubrań i broni. W deszczowe dni nie musiałabym szukać miejsca aby się schronić i przeczekać. Dodatkowo dla zabezpieczenia zamontowałabym włócznie wokół niego, na które w nocy nabijałyby się zombie. Uważam, że Kamper to najlepsze i najpraktyczniejsze rozwiązanie dla każdego, żyjącego w świecie pełnym szwendaczy.

    3. Narzeczony – jakbym mogła go ze sobą nie zabrać ? Razem ze mną ogląda the walking dead i fear the walking dead więc wie „co i jak”. :) Towarzystwo w świecie opanowanym przez zombie jest niezwykle ważne, a zwłaszcza takie, któremu możemy zaufać. Jemu ufam bezgranicznie. Razem czulibyśmy się bezpiecznie. Bronilibyśmy się i zabijali zombie razem. Po za tym ktoś musiałby prowadzić nasz kamper i zbierać zapasy :D

    Gdyby media wypuściły by w świat informacje o zagrożeniu zombie od razu zabrałabym ukochanego, znaleźlibyśmy kamper, który wypełnilibyśmy zapasami no i zabrali mapy aby wyruszyć razem w nieznane :)

  • XxDarylxX

    Wrazie apokalipsy tych żywych trupszy zabrałbym ze sobą:
    1. Moim zdaniem najlepszą bronią na apokalipsę zombie będzie KATANA, dlaczego? Bo łatwo przebije ich czaszki, będę mógł zabijać ich z daleka i nie trzeba szukać amunicji tak jak w przypadku broni palnej,
    2.Wziąłbym zapas leków, ponieważ jedzenie po drodze zawsze się znajdzie, a z lekarstwami jest już trudniej, zawsze mógłbym przyłączyć się do jakiejś grupy za leki lub z nimi handlować i oczywiście przydałby mi się gdybym sam ich potrzebował,
    3. Trzecia rzecz to odpowiedni ubiór na taką wyprawę w nieznane gdzie za każdym rogiem może czekać na nas niezbyt miłe spotkanie z ZOMBIE,które może nas ugryźć lub podrapać. Skórzana kurtka, spodnie dżinsowe oraz buty coś w takim stylu jak noszą żołnierze powinny trochę zapobiec zadrapań no i skórzana kurtka bardzo ale to bardzo fajnie wygląda na ludziach w trakcie apokalipsy dajmy na przykład Negana z The walking dead czy on nie wygląda super?? Oczywiście że tak
    Mam nadzieję że na wypadek takiego rodzaju apokalipsy przetrwam trochę dłużej niż inni a może jeszcze dłużej ;)

  • Damian Fadrowski
    @DamianekDixon

    Wrazie apokalipsy zombie jako Janusz zabrał bym 3 takie rzeczy:
    1- Raczej żaden zwykły Janusz nie posiada w domu katany, maczety, kuszy czy jakieś broni palnej, a noże to raczej zły pomysł bo miałbym bliski kontakt z zombie, więc wziąłbym kij od szczotki naostrzyłbym końcówkę i w ten sposób uzyskałbym dobrą broń do obrony przed żywymi trupami, łatwo mógłbym przebić się przez ich głowę do mózgu a także trzymał bym ich na odległość,
    2- drugą rzeczą byłby plecak wypełniony jedzeniem, oczywiście dzięki któremu miałbym jedzenie na jakiś czas,a po opróżnieniu jego zawartości mógłbym wkładać do niego różne przydatne rzeczy znalezione podczas drogi między innymi też jedzenie
    3-trzecią rzeczą byłaby grupa zaufanych ludzi z mojego otoczenia, z którą spędziłbym resztę życia na świecie opanowanym przez sztywnych, mam nadzieję że spędzę z nimi resztę swoich dni i żadnego z nas nie dopadnie któryś z tych szwendaczy...
    Pozdrawiam

Powiązane

Seriale

Fear the Walking Dead

Spin-off serialu Żywe Trupy (The Walking Dead), który przedstawia początek apokalipsy zombie na zachodnim wybrzeżu USA. Fabuła obejmuje okres, kiedy Atlanta upadała, a Rick leżał w śpiączce w szpitalu.