Artykuły

Joss Whedon jest jednym z najsłynniejszych twórców w popkulturze. Jedni go kochają, inni za nim nie przepadają, ale trzeba mu oddać, że jego dzieła odcisnęły piętno na telewizji i kinie – „Buffy the Vampire Slayer” to jeden z najukochańszych seriali lat 90., a pierwszy film „Avengers” stanowił punkt milowy w tworzeniu się kinowego uniwersum Marvela. Ale spośród jego licznych tytułów na pierwszy plan zawsze wysuwać będzie się „Firefly”. Kosmiczny western, który dorobił się statusu kultowego i który niestety swój żywot zakończył przedwcześnie, zarżnięty przez stację FOX.

„I aim to misbehave”

Ale zanim przejdziemy do tego, co poszło nie tak, to skupmy się na tym, o co w ogóle chodziło. Akcja „Firefly” rozgrywa się w roku 2517 w dalekim systemie słonecznym, do którego ludzkość wyemigrowała po wyeksploatowaniu Ziemii. Wszystkiego dogląda Sojusz, owoc fuzji między ostatnimi dwoma mocarstwami ludzi, Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Sojusz wyszedł zwycięsko z międzyplanetarnej wojny domowej, gdzie pokonali przeciwników zjednoczenia, zwanych potocznie Browncoats. Siedem lat później sierżant Malcolm „Mal” Reynolds, weteran rebeliantów, wiedzie życie przewoźnika i przemytnika na swoim statku klasy Firefly o nazwie Serenity. Wraz z załogą Mal stara się zarabiać, unikać służb federalnych i okazjonalnie być bohaterem.

Najsilniejszą stroną serialu zdecydowanie są główne postacie i ludzie, którzy wcielają się w nie. Casting w tym przypadku był idealny – każdy z aktorów był wręcz urodzony do swojej roli. Malcolm Reynolds to człowiek o dokładnie sprecyzowanym kręgosłupie moralnym, który jednak lata po wojnie nadal nie potrafi pogodzić się z przegraną. Grający go Nathan Fillion świetnie oddał złożoność tej postaci, emanując przy tym urokiem i humorem. Gina Torres wciela się w rolę Zoe, pierwszej oficer Mala zarówno na statku, jak i w czasach wojny. Joss Whedon ma w zwyczaju kreować silne kobiece postacie – tak było w przypadku Buffy czy agentki May z „Agents of S.H.I.E.L.D.”. Zoe jest niczym połączenie Lary Croft i Czarnej Wdowy. Potrafi skopać tyłek każdemu i świetnie uzupełnia się ze swoim przełożonym. Jej kompletnym przeciwieństwem jest pilot Wash, jej mąż, grany przez rewelacyjnego Alana Tudyka, który do perfekcji doprowadził klnięcie po chińsku (dlaczego po chińsku, o tym za chwilę). Wisienką na torcie jest znana z „Gotham” i „Deadpoola” Morena Baccarin jako Inara, kosmiczna kurtyzana, która podróżuje razem z załogą Serenity.

Kolejną mocną stroną jest to, w jaki sposób Whedon skonstruował świat przedstawiony w serialu. Jak wspominałem wcześniej, Sojusz powstał poprzez fuzję Stanów Zjednoczonych i Chin, co sprawia, że kultura kosmicznego społeczeństwa jest wypadkową powyższych kultur. Z jednej strony ludzie ubierają się ma modłę Dzikiego Zachodu i wyznają chrześcijaństwo, a z drugiej jedzą pałeczkami i klną po chińsku.

Ewidentnym minusem serialu jest nierówna fabuła. „Firefly” ma odcinki genialne, takie jak „Out of Gas”. W tym epizodzie jednocześnie opowiadane są wydarzenia sprzed i po awarii Serenity, przeplatane do tego retrospekcjami z początków działania statku. W „Ours Mrs. Reynolds” Mal, ku swojemu zdziwieniu, dowiaduje się, że ma żonę, a sytuacja staje się ze sceny na scenę coraz bardziej absurdalna. Na drugim biegunie mamy takie epizody jak „The Message” czy „Safe”, które w porównaniu do wyżej wymienionych wypadają blado. Bardzo wymagajacy mogą dodatkowo przyczepić się do efektów specjalnych użytych w serii, które momentami faktycznie wyglądają jak z pierwszego „Starcrafta” czy „Command & Conquer: Red Alert”, ale trzeba pamiętać, że serial emitowny był w latach 2002-2003, więc te niedoskonałości można wybaczyć.

 

„Take my love, take my land, Take me where I can not stand”

W takim razie jeśli seria była tak dobra pod względem wykonania, to dlaczego została anulowana? Powód jest oczywisty – za niska oglądalność. Ale akurat w tym przypadku wina leży bardziej po stronie stacji FOX niż w samym serialu. Stacja miał wiele zastrzeżeń co do produkcji i jej wizja różniła się od wizji Jossa Whedona. Dość powiedzieć, że reklamowała „Firefly” jako komedię akcji, podczas gdy sam serial jest trochę cięższy i mroczniejszy. Jakby tego było mało, odcinki nie były emitowane w chronologicznej kolejności. Stacja doszła do wniosku, że pilot, który świetnie wprowadzał nas do świata serii i zapoznawał ze wszystkimi postaciami, nie nadaje się na pierwszy odcinek i został zamieniony miejscami z pierwotnie drugim odcinkiem. Jak można się domyślić, spowodowało to niemałe zamieszane u oglądających. Ostatecznie FOX anulował serial po jedenastym odcinku, pozostałe trzy nie zostały już wyemitowane (udało się je puścić w 2003 roku na Sci Fi Channel w Wielkiej Brytanii). Fani próbowali pisać petycje, żeby uratować ukochany tytuł, ale nie zdało się to na wiele.

 

„I don't care cause I'm still free, You can’t take the sky from me”

I w tym miejscu tak naprawdę zaczyna się legenda „Firefly”. Tragiczne okoliczności końca serialu doprowadziły do powstania jednego z najbardziej zagorzałych fandomów w popkulturze XXI wieku. Fani i wszystkie zaangażowane w produkcję osoby do dzisiaj stanowią jedną wielką rodzinę w brązowych płaszczach. Widać to chociażby na przykładzie aktorów, którzy, mimo zrobienia w niektórych przypadkach wielkich karier (Nathan Fillion w „Castle”, Morena Baccarin w „Gotham” i „Deadpoolu” etc.), zapytani o „Firefly” wspominają serial z rozrzewnieniem i podkreślają, że byliby chętni na kolejne przygody, zwłaszcza że Whedon miał rozpisaną fabułę na siedem sezonów. Na fali tej miłości udało mu się nakręcić w 2006 roku film kontynuujący perypetie załogi Serenity, a niektóre wątki znalazły swój finał na łamach komiksów i noweli. Może w dzisiejszej dobie ratowania seriali pisaniem petycji do Netflixa udałoby się uratować „Firefly” przed anulowaniem. Kto wie, może na fali sequeli i rebootów któraś z platform zdecydowałaby się na reaktywację. Ale szczerze mówiąc dla mnie piękno i legendarność „Firefly” po części bierze się właśnie z okoliczności emisji i wolałbym, żeby tak pozostało.

 

Serial niedostępny w Polsce.


Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale