Artykuły

Wampir to postać zakorzeniona w popkulturze od samego początku jej istnienia. Wizerunek krwiopijcy wywodzącego się z mitów i legend zmieniał się przez lata – od siejącego terror Nosferatu po ikony seksapilu w „Interview with Vampire” czy „The Vampire Diaries”. Równocześnie z uosobieniem zła, które oczywiście rozmyło się na przestrzeni, zmielone przez popkulturową maszynkę, musiały pojawić się postaci, które to zło będą zwalczać. W naturalny więc sposób otrzymaliśmy łowców takich jak Van Helsing czy Blade – to przykłady nieustraszonych i odważnych bohaterów. Pojawił się jednak ktoś, kto postanowił z tej konwencji zakpić i z książkowej ofiary – stereotypowej amerykańskiej blondynki – stworzyć łowcę pełną gębą. Tak powstała Buffy – postrach wampirów.

Historia

Człowiekiem, o którym mowa we wstępie, jest Joss Whedon, którego dziś kojarzyć można nie tylko z przygód wojowniczej Buffy, a chociażby z superprodukcji „Avengers” czy „Toy Story”. Cofnijmy się jednak w czasie do początku lat 90. – wtedy to właśnie w głowie dwudziestokilkuletniego scenarzysty narodził się pomysł na stworzenie postaci, która miała niejako zaprzeczyć standardom utartym w świecie walki z krwiopijcami. Pierwszą próbą opowiedzenia historii o nastoletniej łowczyni był film z 1992 roku pod tytułem „Buffy The Vampire Slayer” w reżyserii Fran Rubel; Kuzui, i Kristy Swanson w roli głównej. Film nie był poważnym tytułem, a próbował zakpić z konwencji łowcy i wampirzego horroru; był zresztą średni, a złota ery dla Buffy miała dopiero nadejść. Prawdziwym początkiem pogromczyni był serial o tym samym tytule, który premierę miał w marcu 1997 roku i doczekał się siedmiu sezonów. Historia o nastolatce, wybranej do walki ze złem, stała się kultowa, zebrała sporą rzeszę fanów na całym świecie, tworząc całe uniwersum. Na siedmiu sezonach serialu się nie skończyło: w 1999 roku powstał spin-off serialu, „Angel”, o jednej z głównych postaci drugoplanowych, miłości Buffy, a jednocześnie o wampirze z duszą – Angelu – który był emitowany do roku 2004. Powstała także cała seria komiksów pod szyldem Dark Horse Comics, która uzupełniała serial, a po zakończeniu jego emisji ciągną kanoniczną historię po dziś dzień, co dało jak do teraz dwanaście sezonów; część z nich napisana została przez Jossa Whedona. Warto również wspomnieć o komiksach tworzonych przez fanów, a także o tym, że chodzą plotki o prawdopodobnym reboocie serii.

Serial

W samym serialu w rolę tytułowej Buffy wcieliła się Sarah Michelle Gellar, znana również m.in. z z „Cruel Intensions” czy „I Know What You Did Last Summer”, która świetnie wcieliła się w rolę słodkiej blondynki. U jej boku stanęli: David Boreanaz („Angel”, „Bones”), Alyson Hannigan („How I Met Your Mother”, „American Pie”), Nicholas Brendon (Criminal Minds) czy James Marsters (P.S. I Love You, „Angel”). Historia zaczyna się, gdy tytułowa bohaterka przeprowadza się wraz z matką do miasteczka Sunnydale w Kalifornii, aby zacząć nowe, spokojne życie. Szybko okazuje się jednak, że los przygotował dla niej coś całkowicie innego i szesnastoletnia dziewczyna musi stawić czoła siłom zła, stając się wybraną, łowczynią, obrońcą ludzkości. Produkcja będąca namiastką horroru, która skierowana jest głównie do młodzieży, , posiada jednak elementy komediowe, tak jak filmowy pierwowzór. Ciężko nie zauważyć taniego romansu między Buffy a Angelem, który z perspektywy czasu prezentuje się dość dziwnie – Buffy to szesnastolatka, a Anioł to ponaddwusetletni wampir. To przetarło jednak pewną drogę do romansu małoletnich dziewcząt z nieśmiertelnymi. Serial jest więc mieszanką gatunków i pomimo swoich wad, które uwypuklają się wraz z upływem czasu i znajomością serii, do dziś jest jedną z najlepszych produkcji fantasy na małe ekrany. Na pewno wpływ mają na to mają ciekawe postaci, fabuła czy całe uniwersum, które śmiało, korzystając z mitów czy legend, jak np. „Supernatural”, nadal pozostaje prawdziwe – poruszając problemy, przez jakie przechodzą osoby w wieku nastoletnim.

 

Osobiste doświadczenia

Pierwsze spotkanie z serialem zaliczyłem jeszcze jako dziecko, gdy pierwsze dwa sezony „Buffy the Vampire Slayer” emitowane były w TV4 na początku tysiąclecia, a Sarah Michelle Gellard stała się moim pierwszym crushem – przynajmniej pierwszym, którego pamiętam. Po latach postanowiłem wrócić do uniwersum, wtedy to obejrzałem wszystkie siedem sezonów, a także przeczytałem kilka komiksów, i do dziś uważam ten serial za jeden z lepszych, jakie miałem przyjemność oglądać, a postać Spike'a uznaję za numer jeden serialowych bohaterów. Produkcja była na swój sposób rewolucyjna i moim zdaniem utarła szlaki dla chociażby „The Vampire Diaries” czy „Twilight”, ale ma z nich zdecydowanie najwięcej polotu: jeśli chodzi o fabułę, humor czy – co wynika z wcześniejszych zdań – oryginalność. Jeśli nie jesteś fanem Buffy, a na ten artykuł trafiłeś przypadkiem czy z czystej ciekawości, polecam ci zafundować sobie taki serialowy wehikuł czasu, przymrużyć odrobinę oko i przekonać się na własnej skórze, czym jest zabawa konwencją w postaci Buffy.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.