Artykuły

Uruchomienie w Turcji rodzimych platform VOD utworzyło zupełnie nową przestrzeń na tamtejszym rynku serialowym, a twórcy seriali zyskali nieograniczoną telewizyjną cenzurą wolność w kreowaniu świata przedstawionego. Nadszedł czas eksperymentowania, czerpania inspiracji z zachodnich produkcji, stawiania na wysoką jakość realizacji oraz budowania obsad na podstawie talentu i warsztatu aktorskiego, a nie jedynie ładnej buzi. W ubiegłym roku platforma PuhuTV wypuściła swoją pierwszą produkcję oryginalną, serial pt. „Fi”. W obecnym sezonie wiosennym serwis ma dla swoich widzów dwie nowe propozycje: „Şahsiyet” oraz „Dip”. Jak prezentują się ich trzy pierwsze odcinki?

Czymże będę? Jaka będzie moja osobowość? – „Şahsiyet” („Osobowość”)

„Şahsiyet” to przede wszystkim serial kryminalny, ale i po części dramat psychologiczny. W rolach głównych występują Haluk Bilginer oraz Cansu Dere. Za produkcję serialu odpowiada wytwórnia AyYapim, mająca na swoim koncie wiele tytułów, które osiągnęły sukces nie tylko w samej Turcji, ale także poza jej granicami, jak chociażby „Ezel”, „Aşk-ı Memnu”, „Kara Sevda” czy „Fi”. Muzyka autorstwa Sertaça Özgümüşa oraz Güntaça Özdemira brzmi ponadprzeciętnie dobrze i znakomicie buduje klimat serialu. Czołówka „Şahsiyet” zaś to po prostu uczta dla oczu i uszu – gra świateł i barw, opustoszałe przestrzenie i przedmioty ukazane w niecodzienny sposób. Oto intro zupełnie inne, niż cała reszta czołówek tureckich seriali. Klasa światowa.

Do czego można byłoby porównać ten serial? Na przykład do słynnego „Dextera”. W obu przypadkach mamy do czynienia z seryjnym zabójcą, któremu spaczone poczucie sprawiedliwości nakazuje oczyszczać świat z ludzkich szumowin, czyli po prostu mordować przestępców.

Główny bohater „Şahsiyet”, Agâh, jest emerytowanym urzędnikiem sądowym, u którego zdiagnozowano chorobę Alzheimera. Wiadomość o chorobie, która stopniowo będzie odbierać mu pamięć i zdolność trzeźwego myślenia, początkowo go przytłacza. Przychodzi jednak moment, w którym Agâh uświadamia sobie, iż Alzheimer, choć wiele zabiera, w pewnym sensie stwarza mu również możliwość zrealizowania morderczego planu, zaniechanego wiele lat wcześniej. Strach z powodu nieuchronnego zaniku pamięci, a przy tym także utraty osobowości, ustępuje poczuciu bezkarności, w końcu cokolwiek zrobi Agâh, niedługo i tak zostanie wymazane z jego świadomości. W ten sposób rozpoczyna się seria zabójstw, a jej ofiarami są wyselekcjonowani przez głównego bohatera przestępcy.

Haluk Bilginer, Agah Beyoglu, Sahsiyet, serial turecki

Równolegle poznajemy Nevrę – policjantkę, jedyną kobietę zatrudnioną w wydziale zabójstw. Nevra nie ma tam łatwego życia. Na każdym kroku spotyka się z oznakami dyskryminacji i musi wysłuchiwać aroganckich komentarzy pod swoim adresem. Mimo że wstąpiła do policji z pobudek ideologicznych, gotowa jest poddać się i złożyć rezygnację. Wtedy jednak następuje przełom – na ciele ofiary morderstwa policja odnajduje wiadomość od zabójcy, zaadresowaną właśnie do Nevry. Kobieta staje się częścią gry, z której nie może się wycofać.

Sahsiyet, serial turecki, Cansu Dere, Nevra

Rozczulający morderca

Powodem numer jeden, dla którego naprawdę warto zacząć oglądanie „Şahsiyet”, jest Haluk Bilginer, znakomicie kreujący główną postać serialu. Agâh w jego wykonaniu nieustannie balansuje między byciem uroczym starszym panem a pozbawionym skrupułów samozwańczym stróżem sprawiedliwości. Z jednej strony Agâh jest spokojnym, mieszkającym samotnie emerytem, którego życie składa się z rutynowych czynności. Każdy jego dzień jest taki sam i nie sposób nie odczuwać współczucia, gdy pewnego ranka mężczyzna znajduje swojego kota, który zdechł. Albo gdy dowiaduje się o chorobie Alzheimera. Jednak ten rozczulający człowiek w jednym momencie potrafi przeistoczyć się w bezlitosnego mordercę i porywacza, który więzi i trzyma na łańcuchu jakiegoś nieszczęśnika. Potrzeba naprawdę wielkiego kunsztu aktorskiego, aby połączyć te dwa różniące się od siebie jak dzień i noc wcielenia w jedną wiarygodną postać. Haluk Bilginer prowadzi ją w taki sposób, że Agâh nawet przez sekundę nie jest bohaterem płaskim, nijakim i papierowym.

Haluk Bilginer, Agah Beyoglu, Sahsiyet, serial turecki

Widzę ją... W domu. W pokoju. W kuchni. Wszędzie. Widzę! – „Dip” („Dno”)

Cóż za przewrotność... Człowiek, który zawodowo przekonuje samobójców do porzucenia chęci odebrania sobie życia, sam od dawna czuje się martwy wewnętrznie. Sahir, współpracujący z policją negocjator, od wielu miesięcy nie może pogodzić się z samobójczą śmiercią żony, która stale mu się ukazuje. Jej widmo towarzyszy mu wszędzie i o każdej porze. Pewnej nocy, po pijackim rajdzie, mężczyzna odbiera tajemnicze zgłoszenie. Na miejscu, w którym rzekomo miałaby się znajdować kolejna samobójczyni, Sahir spotyka młodą kobietę, uciekającą przed uzbrojonymi ludźmi. Ratując ją, mężczyzna wplątuje się w pełną tajemnic, niebezpieczną grę, w której nikomu nie można ufać.

Ilker Kaleli, Dip, serial turecki

„Dip” jest serialem łączącym dramat psychologiczny, kryminał i sensację. W rolach głównych występują aktorzy znani z największych tureckich hitów serialowych ostatnich lat: İlker Kaleli („Poyraz Karayel”) i Neslihan Atagül Doğulu („Kara Sevda”). Za produkcję serialu odpowiada wytwórnia TMC. O ile w przypadku „Şahsiyet” i wytwórni AyYapim byłam całkowicie pewna sukcesu i wysokiego poziomu widowiska, tak co do TMC miałam pewne obawy. Wytwórnia ta słynęła dotąd z typowych telewizyjnych seriali obyczajówych i telenowel („Binbir Gece”, „Acı Aşk”, „Aşk ve Ceza” czy ostatnio „Meryem”). Na szczęście nowy serial TMC dla platformy PuhuTV to absolutny strzał w dziesiątkę. „Dip” to wciągający, intrygujący i, co najważniejsze, nieprzegadany serial z niepokojącym, dusznym klimatem. Mocnym punktem „Dip” jest znakomita ścieżka dźwiękowa, w której usłyszeć można m. in. piosenki wykonywane przez charyzmatyczną wokalistkę, Gaye Su Akyol.

Najjaśniejszą gwiazdą serialu „Dip” jest İlker Kaleli. Aktor po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem – po pierwsze w graniu nonszalanckich postaci, po drugie w wygłaszaniu płomiennych i niepozbawionych ironii monologów. Sahir jest człowiekiem tak wypalonym, wyczerpanym psychicznie i zmęczonym życiem, że pozwala sobie na igranie ze śmiercią, której się nie boi. Wszak wszystko mu jedno. Dlatego też podczas negocjacji z potencjalnymi samobójcami często zdarza mu się szarżować, postępować z ludźmi grożącymi mu bronią tak, jak gdyby w ogóle nie mieli jej ze sobą. Co więcej, aktor świetnie radzi sobie w scenach, w których nie wypowiada ani słowa. Pogrążanie się Sahira we własnym szaleństwie i smutku drążącym jego duszę jest prawdziwie przejmujące i fascynujące w obserwacji. Nikt nie byłby w stanie zagrać tej postaci lepiej, niż İlker Kaleli.

Ilker Kaleli, Dip, serial turecki

Nowa jakość w tureckich serialach

Tureckie seriale telewizyjne są specyficzne, zarówno pod względem treści, jak i sposobu realizacji. Ich cechami charakterystycznymi są wydelikacone sceny, bardzo długie odcinki pełne rozmaitych wątków, od problemów rodzinnych, mezaliansów, po ukazywanie kontrastów: między tradycjonalizmem a nowoczesnością, biedą a bogactwem, wysokim a niskim statusem społecznym. Tego typu seriale wciąż mają się bardzo dobrze i są chętnie oglądane nie tylko przez rodzimą widownię, ale i fanów tureckich produkcji w Europie, Ameryce Łacińskiej czy na Bliskim Wschodzie. Jednak na tureckim rynku serialowym potrzebna jest różnorodność i powiew świeżości, a to właśnie dają produkcje własne platform streamingowych. Zarówno „Şahsiyet”, jak i „Dip” są serialami, na które naprawdę warto zwrócić uwagę. Oba oferują widzom coś innego, niż miłosne uniesienia czy dramaty bogatych rodzin, rozpisane na kilkadziesiąt okropnie długich odcinków.

Co można powiedzieć po pierwszych trzech odcinkach? Na pewno trudno przewidzieć, co wydarzy się w kolejnych częściach serii, aż do finału. Jest to niewątpliwy atut i zwiastun emocji trwających do samego końca. Pod względem realizacyjnym trudno zarzucić obydwu serialom jakąkolwiek niechlujność czy tandetę. Cieszą estetyczne zdjęcia, praca kamery, która nie trzęsie się w co drugim ujęciu, wykorzystanie barw, światła i cienia jako elementów budujących klimat. Odebranie dialogom roli najważniejszego nośnika informacji o bohaterach zmusza widzów do wnikliwszej analizy postaci. Zamiast wysłuchiwania przydługich rozmów, w których następuje jałowa wymiana zdań, widz ma czas na dokładne przyjrzenie się bohaterom i emocjom wypisanym na ich twarzach, wsłuchanie w rytm ich serca i oddech, obserwowanie ich w sytuacjach, gdy daleko im do bycia pięknymi.

Dip, serial turecki, Neslihan Atagul

Być może brakuje mi dystansu w swojej opinii. Nie wiem, jaka byłaby reakcja wytrawnego fana seriali i stałego abonenta Netflixa na opisane wyżej tureckie nowości. Jednak jako widz, który obejrzał niejeden turecki serial, mogę powiedzieć, iż „Şahsiyet” i „Dip” są produkcjami na naprawdę wysokim poziomie, mogącymi śmiało konkurować z tego typu zachodnimi serialami. Bronią się świetnym aktorstwem, ciekawymi fabułami i bardzo dobrymi ścieżkami dźwiękowymi. W porównaniu do seriali telewizyjnych jest to zupełnie nowa jakość, która wcale nie próbuje wyprzeć i zastąpić tradycyjnych telenowel, ale wprowadza świeżość, której na tureckim rynku serialowym brakowało. Zdecydowanie mam ochotę na więcej.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Artykuły