Artykuły

Kiedy statystyczny Polak myśli o japońskiej animacji, przed oczami stają mu albo dziewczyny z wielkim, narysowanym biustem, albo nastolatki rzucające w siebie kulami ognia w celu bycia najlepszym trenerem potworów w swojej wiosce. Nikt nie podejrzewa, że animatorzy z Kraju Kwitnącej Wiśni są w ogóle zainteresowani tak dalekim krajem jak nasza ojczyzna. I tu właśnie wchodzę ja (cały na biało!), żeby pokazać wam TOPkę seriali, w których znajdziemy polskie akcenty.

Wbrew pozorom smaczków i ciekawostek odnośnie nadwiślańskiego kraju w anime jest sporo. Nie chcę tu wam jednak pokazywać produkcji, w których wspomniana jest mimochodem np. polska żubrówka, czy jakaś marginalna postać ma swojsko brzmiące nazwisko. Skupimy się raczej na serialach, które pokazują nasz kraj w znacznym stopniu, czy to przez postacie, czy przez pokazywane miejsca i krajobrazy. Niektóre ciekawostki są proste i bezpośrednie, inne wymagają nakreślenia trochę szerszego kontekstu. Rozsiądźcie się więc wygodnie i zobaczcie Polaków oczami japońskiego animatora.

7. „Master Keaton”

„Master Keaton” to anime sprzed dwudziestu lat. Historia skupia się wokół Taichiego Keatona, pół-Japończyka, pół-Brytyjczyka, który po studiach archeologicznych, służbie w SAS i powrocie z wojny o Falklandy, postanawia poświęcić się rozwiązywaniu zagadek. Podróżuje więc po świecie w poszukiwaniu zleceń. Gdzie tu miejsce dla Polski? Otóż w kilku scenach nasz kraj jest wspominany w zły i dobry sposób. Po raz pierwszy, gdy jeden z bohaterów zostaje zaatakowany i jest przykuty do łóżka. Wyjawia wtedy, że za atakiem stoi „polska mafia”. Keaton, który słyszał o tym, jak nasi gangsterzy są niebezpieczni, jest zdziwiony, że Polacy zdecydowali się na tak śmiałą akcję na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Druga scena jest już bardziej pozytywna. Keaton przebywa wtedy w jakimś baraku i reperuje łódź. W rozmowie z inną postacią (prawdopodobnie Polakiem) wspomina, że słyszał, iż lato w Polsce jest przepiękne, zwłaszcza w okolicy jeziora Olsztyn. Obiło mu się o uszy, że również jezioro Mazury jest warte zobaczenia. Cóż, twórcy musieli chyba pomylić jezioro Olsztyn z jakimś innym, w okolicach tego miasta. Liczba pojedyncza przy Mazurach także wprowadza trochę w błąd, ale to pewnie wina angielskiego tłumaczenia (anime chyba nie zostało przetłumaczone na polski). Jak możecie zauważyć na obrazku poniżej, akcja jednego z odcinków dzieje się w Górach Świętokrzyskich. Niby małe detale, ale w jakiś sposób cieszą, że główny bohater ma o naszym kraju jakieś pojęcie.

TOP, anime, Polska, Master Keaton

6. „Shūmatsu no Izetta”

Kolejna pozycja na liście jest już zdecydowanie nowsza (anime było emitowane w 2016 roku). Rok 1940, Imperium Germanii podbija Europę. Kolejnym celem na ich drodze do opanowana świata jest maleńkie państewko w Alpach – Elystadt. Historia przedstawia losy dwóch postaci: Izetty – ostatniej wiedźmy, władającej niezwykłą mocą – i księżniczki Finé, która przygotowuje się do odparcia inwazji. Anime jest kopalnią nawiązań do II wojny światowej. Germania to oczywiście nazistowskie Niemcy, które 1 września 1939 roku rozpoczęły wojnę najazdem na państwo Liwonia. Nic wam nie mówi ta nazwa? Otóż Liwonią były nazywane czasami Inflanty, gdy znajdowały się jeszcze pod polskim panowaniem. Innymi słowy, Germania najechała na Polskę i rozpoczęła walkę z innymi krajami. W prezentowanym niżej screenie możecie nawet zobaczyć część naszego kraju, który został (mniej więcej) odwzorowany tak, jak to wyglądało w 1939 roku.

TOP, anime, Polska, Shumatsu no izetta

5. „Piano no Mori”

„Piano no Mori” jest świetnym przykładem, jak wokół czegoś związanego z Polską można zbudować ciekawą i angażującą fabułę. Anime opowiada losy dwóch chłopców, którzy, mimo iż pochodzą z różnych środowisk, dzielą pasję do gry na pianinie. Kai jest synem prostytutki i gra na instrumencie znalezionym w lesie, natomiast Shūhei urodził się w rodzinie znanych pianistów. Drogi Kaia i Shūheia krzyżują się ponownie po wielu latach na Konkursie Chopinowskim. Sam konkurs odbywa się w Warszawie, a główni bohaterowie mają chwilę, żeby trochę pozwiedzać. Widzimy Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina, przez chwilę przewija się także epitafium z grobu z Bazyliki św. Krzyża. Dodatkowo w kilku scenach bohaterowie wybierają się na spacer po stolicy. Świetnie odwzorowano warszawską Starówkę, która wygląda naprawdę tak, jak w rzeczywistości. Przed samym konkursem widzimy na momencik panów w bluzach z logiem TVP, którzy nagrywają wydarzenie. Ogólnie całe anime poświęca dużo miejsca na zachwyt naszym krajem, co rusz podkreślając, że w tym niezwykłym miejscu urodził się Chopin. No nie powiem, robi się bardzo miło.

TOP, anime, Polska, Piano no Mori

4. „Sky Crawlers”

Co prawda nie jest to serial anime, a film, ale nie mogłem tutaj nie wrzucić tego tytułu. Akcja filmu rozgrywa się w alternatywnej teraźniejszości. Ludzie już nie toczą między sobą wojen, jednak przemoc wciąż ich fascynuje. Dla rozrywki tworzą sztuczne konflikty zbrojne, gdzie „mięsem armatnim” są piloci zwani Kildrenami, stworzona genetycznie rasa istot, które nie mogą się zestarzeć. Jednym z Kildrenów jest Yūichi, który przybywa do nowej jednostki lotniczej. Bohaterowie w pewnym momencie przybywają do Polski i tu zaczyna się zabawa. Przechodnie w Warszawie i Krakowie naprawdę mówią po polsku (uwierzcie, to naprawdę rzadka sytuacja, żeby zatrudnić prawdziwych tubylców do dubbingu). Widzimy też polskie znaki drogowe, napisy, w trailerze filmu pojawia się także warszawski Pałac Kultury. Jeden z motywów muzycznych nazywa się zresztą „Krakow” i przygrywa bohaterom podczas spaceru po dawnej stolicy Polski. Sam zresztą zobaczcie:

3. „Eureka Seven”

Było trochę nostalgicznie, ale niestety kolejna polska wstawka nie jest już tak miła. Akcja w „Eureka Seven” rozgrywa się wokół Rentona Thurstona, 14-letniego syna Adroca Thurstona, wojskowego badacza, który umarł ratując świat. Chłopak prowadzi nudne życie, mieszkając razem z dziadkiem mechanikiem w nudnym mieście, gdzie nic ciekawego się nie dzieje. Marzy, by dołączyć do przestępczej grupy Gekkostate, której liderem jest jego idol Holland. Nadarza się okazja ku temu, kiedy członkowie Gekkostate przez przypadek lądują na dachu jego domu. Mimo, że opis fabularny nie brzmi jakoś specjalnie poważnie, anime szybko zmienia ton i uderza w inne nuty. W jednym z odcinków bohaterowie przybywają do zrujnowanej Warszawy, w której prowadzono eksperymenty na dziewczynkach w zaawansowanym stadium depresji. Widzowie są także świadkami śmierci trzech ostatnich dziewczynek, które przetrwały eksperymenty. W serialu stolicę naszego kraju nazywano także „Joy Division”. Ma to podwójne znaczenie. Jedno może odnosić się do brytyjskiego zespołu rockowego z lat 70., którego wcześniejsza nazwa brzmiała właśnie „Warsaw”. Jednak w kontekście tego odcinka, ważniejsze jest chyba drugie znaczenie. Nazwą Joy Division określano więźniarki obozów koncentracyjnych, które podczas wojny pracowały swoim ciałem, mamione obietnicą poprawy życia lub wolności. Nic dziwnego, że swego czasu było dość głośno o tym odcinku anime – jako jedynemu z serii przydzielono kategorię „dla dorosłych”.

TOP, anime, Polska, Eureka Seven

2. Uniwersum Code Geass

Mówiąc o uniwersum, mam tutaj na myśli serial „Code Geass” i serię filmów „Code Geass: Bōkoku no Akito”. Anime ma świetne recenzje, sam nie mogłem się od niego oderwać i bardzo wam je polecam. W 2010 roku Nowe Imperium Brytyjskie wypowiedziało wojnę Japonii. W czasie walk Brytania wykorzystała nowy rodzaj pojazdów bojowych: ciężko opancerzonych, humanoidalnych Rycerzy Mroku – Knightmare Frame. Mimo przewagi liczebnej, wojska Japonii nie miały szans na wygraną. Japonia została wcielona w skład kolonii Imperium Brytyjskiego. W roku 2017, siedem lat po wojnie, brytyjski student, a jednocześnie wydziedziczony książę, Lelouch Lamperouge, znudzony szkolnym życiem urozmaica swój czas uprawiając gry hazardowe. Mówiąc dokładniej jest mistrzem szachów. Po pokonaniu kolejnego szlachcica, zostaje wplątany w walkę między wojskami Imperium a japońskim ruchem oporu. Uznany za rebelianta, ma zostać rozstrzelany przez dawnego przyjaciela imieniem Suzaku Kururugi. Gdy ten odmawia, zostaje oskarżony o zdradę. Jedyną opcją ratunku jest teraz podpisanie kontraktu z tajemniczą dziewczyną, C.C. Moc, którą od niej otrzymuje, pozwala narzucić swoją wolę każdemu, komu spojrzy w oczy. Z tą mocą, nazywaną Geass, prowadzi rebeliantów do ich pierwszego zwycięstwa. Anime, jako jedno z nielicznych mi znanych, bardzo szeroko przedstawia kontekst geopolityczny swojego świata, a decyzje głównych bohaterów wpływają na zmiany na wszystkich kontynentach. Polska przewija się tutaj w kilku miejscach. Nasz kraj, podobnie do Japonii, został podbity przez brytyjskie imperium, jednak stało się na tyle dawno, że Polacy mogą cieszyć się pewnymi przywilejami. Między innymi mamy swoją jednostkę wojskową o nazwie „Kaczyński Unit”, a Monika Kruszewski jest szanowaną i poważaną pilotką mecha oraz członkinią Rycerzy Okrągłego Stołu, czyli grupy najlepszych pilotów bojowych pod bezpośrednią kontrolą Cesarza. Z biegiem akcji zmienia się nasz status. W drugim sezonie wypowiadamy posłuszeństwo Brytyjczykom i razem z kilkoma innymi krajami popieramy dążenia Japonii do niepodległości. Jesteśmy także jednym z założycieli organizacji międzynarodowej o nazwie United Federation of Nations.

Polski wątek niejako kontynuowany jest w serii filmów o Akito. Produkcje te nie podejmują wątków serialu, zamiast tego skupiając się na nowym bohaterze i nowych miejscach akcji. W jednym z filmów widzimy Warszawę, w której znajduje się garnizon wojsk walczących z Brytanią. Jako że główni bohaterowie przez jakiś czas nie mogą opuścić miasta, postanawiają je więc zwiedzić. Dzięki temu możemy zobaczyć Stadion Narodowy, warszawskie Stare Miasto, targ, mnóstwo polskich napisów, rękodzieła, ubrań i nawiązań do folkloru.

TOP, anime, Polska, Code Geass

1. „Hetalia”

Oczywiście korona nie mogła trafić do innej produkcji niż „Hetalia”. Z bardzo prostego powodu – w tym serialu cała Polska została sprowadzona do roli jednego z bohaterów. Ale po kolei. „Hetalia Axis Powers” to anime stworzone na podstawie mangi o tym samym tytule. Bazuje na technice przedstawiania każdego państwa jako osoby o charakterze typowym dla danego kraju, z jego stereotypami, typowym wyglądem jego mieszkańców itp. Przedstawiają perypetie pomiędzy I i II wojną światową (zwłaszcza państwa osi – Niemiec, Włoch i Japonii) w sposób humorystyczny i parodiujący. Polska w tym anime nazywa się Feliks Łukasiewicz. Ma białe włosy, a jego ubiór przypomina mundur Strzelców Podhalańskich. Nie brzmi tak źle, prawda? Niestety później twórca mangi już popłynął. Najwyraźniej, według światowych stereotypów, Polacy uwielbiają damskie ciuchy (zwłaszcza różowe!). Feliks nie był przygotowany na najazd obcych wojsk, ponieważ malował swój dom na hipsterski różowy, po to, żeby wzbudzić zazdrość w Rumunii. Uwielbia też krzyczeć, wygrażać innym krajom i śmiać się z nich, że znowu zostali zajęci przez Rosję. Łukasiewicz ma także swojego ulubionego konika, którego uwielbia przytulać. Ogólnie jest bardzo zwariowaną postacią.

TOP, anime, Polska, Hetalia

Jak sami widzicie, Japończycy postrzegają nas różnie. Od bardzo poważnych, czasem depresyjnych obrazów, aż do zwariowanych ekscentryków. Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłem was do obejrzenia anime i szukania własnych ciekawostek i smaczków w tych produkcjach.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane