6
Artykuły

Chociaż serca coraz większej liczby widzów podbijają zrealizowane na bardzo wysokim poziomie seriale animowane dla dorosłych, wciąż niewielu z nich decyduje się sięgnąć po animacje, które nie zostały stworzone specjalnie dla dojrzałej publiczności. To niebotyczny błąd – bo serie przeznaczone „dla dzieci” (chociaż wolałbym użyć tutaj określenia „dla każdego”) mają dorosłemu widzowi do zaoferowania więcej niż kiedykolwiek. Jako zapalczywy miłośnik animacji mam dla was listę pięciu seriali animowanych „nie-tylko-dla-dorosłych”, przy których będą się oni bawić jak dzieci.

Uwaga: Wszystkie opisane seriale widziałem w oryginalnej wersji językowej, więc nie mogę obiecać dobrej jakości polskiego dubbingu.

 

5. „Gravity Falls”

Dipper oraz Mabel – czyli rodzeństwo Pines – zostają wysłani przez rodziców na wakacje do niewielkiego miasteczka Gravity Falls w stanie Oregon, gdzie trafiają pod opiekę dziwacznego wujka Stana. Szybko okazuje się, że z miasteczkiem coś jest nie tak, a to lato wcale nie będzie tak nudne, jak na początku mogłoby się wydawać.

Twórca „Gravity Falls”, Alex Hirsch, opisuje swój serial jako połączenie „Twin Peaks” oraz „The Simpsons”. Trzeba przyznać, że to kreskówka, w której wszystko gra: animacja jest świetna, klimat gęsty, a tajemnice, które rozwiązują nasi bohaterowie, są naprawdę angażujące. Na wyróżnienie zasługuje też relacja między rodzeństwem, która – mimo kompletnie odjechanych okoliczności, w jakich oglądamy Pinesów – pozostaje mocno osadzona w rzeczywistości.

 

4. „Over The Garden Wall”

Historia dwóch braci – Wirta i Grega, którzy muszą przejść przez tajemniczy las, aby powrócić do domu. Na każdym kroku swojej podróży napotykają niesamowite stworzenia i niecodzienne sytuacje. To dość klasyczny duet bohaterów – Wirt (starszy z braci, w tej roli Elijah Wood) martwi się wszystkim i jest dość strachliwy, zaś Greg (któremu głosu użycza Collin Dean) nie przejmuje się absolutnie niczym i brnie przed siebie z czajnikiem na głowie.

Tworząc „Over The Garden Wall”, Patrick McHale osiągnął coś niezwykłego – ta składająca się z dziesięciu dziesięciominutowych odcinków miniseria to chyba najbardziej niezwykła kreskówka, jaką widziałem. Las, po którym podróżują protagoniści, jest tajemniczy, a istoty, które spotykają na swojej drodze, zawsze pozostają dla widza niejednoznaczne. To idealny seans na chłodny, jesienny wieczór.

 

3. „Steven Universe”

„Steven Universe”  to serial o chłopcu, który odkrywa, że jest członkiem Crystal Gems – kobiecej drużyny superbohaterskiej chroniącej Ziemię przed złem. W gruncie rzeczy to historia o dorastaniu. O tym, jak ciężko sprostać oczekiwaniom, które stawia przed nami nie tylko środowisko – ale które stawiamy sobie sami. Jednocześnie jest to animacja odwołująca się do klasyki tzw. gatunku Magical Girl (jap. Mahou Shojo) – podgatunku anime, do którego zalicza się na przykład kultowe „Sailor Moon”. To też historia, która ucieka od klasycznego kategoryzowania charakterów względem płci, bo chociaż główny bohater jest chłopcem, twórcy wcale nie unikają pokazywania jego wrażliwej strony.

A co poza tym? Konsekwentne budowanie świata przedstawionego, świetnie zrealizowane sceny akcji, humor. Czy dorosły, czy dziecko – każdy powinien tu znaleźć coś, co mu się spodoba. Jeżeli to wam nie wystarczy: dodam jeszcze, że twórczyni serialu – Rebecca Sugar – pracowała wcześniej nad „Adventure Time”.

                     

2. „Adventure Time”

„Finn, człowiek. Jake, pies. A to ich przygody” – tak można by było opisać „Adventure Time”. To chyba najbardziej szalony i nieprzewidywalny serial na tej liście – pełen abstrakcyjnego, często głupiego (w dobry sposób!) humoru, nie trzymający się żadnych ram. Pełen kolorowych postaci i absurdalnych zachowań. Gdyby tego było mało, to ten przerysowany, zabawny świat – Land of Ooo – to tak naprawdę kraina typu postapokaliptycznego, zniszczona podczas wojny jądrowej na tysiąc lat przed wydarzeniami z serialu. A Finn to prawdopodobnie ostatni przedstawiciel rasy ludzkiej.

„Adventure Time” to serial sowicie nagradzany, na bazie którego powstały gry, komiksy, książki. Podobno powstaje też film (jeśli wierzyć twórcy serii, Pendletonowi Wardowi). Jeżeli wam się nie spodoba – możecie go znienawidzić. Ale jeśli do was trafi – to pokochacie go całym sercem.

 

1. „Avatar: The Last Airbender”

„Avatar: The Last Airbender” to serial stworzony przez Michaela DiMartino i Bryana Konietzko dla stacji Nickelodeon w 2005 roku – a to sprawia, że jest najstarszym na liście. Serial opowiada historię 12-letniego Aanga – chłopca, którego przeznaczeniem jest zaprowadzenie pokoju między Plemionami Wody, Królestwem Ziemi, Nomadami Powietrza i Narodem Ognia. W każdym z tych narodów istnieją magowie, którzy potrafią władać danym żywiołem, z kolei Aang jako jedyny jest w stanie opanować je wszystkie.

To seria typowo przygodowa, a opowiedziana w niej historia mogłaby zostać przedstawiona nawet w klasycznym serialu aktorskim. Na szczęście twórcy maksymalnie wykorzystali potencjał animacji – przedstawienie magii żywiołów często zapiera dech w piersiach, sceny akcji wyglądają fenomenalnie i ciężko od nich oderwać wzrok, a wydarzenia dzieją się na ogromną skalę.

Znajdziemy tutaj też coś mądrego – „Avatar: The Last Airbender” to przede wszystkim historia o braniu odpowiedzialności za swoje czyny, o uprzedzeniach i o tym, jakie skutki ma wojna – Aang i jego towarzysze spotykają na swojej drodze wielu cywili dotkniętych konfliktem. To historia dojrzała, czasami nawet poruszająca do łez.

W 2010 powstał film aktorski bazowany na serialu. Nie oglądajcie, bo zrobicie sobie krzywdę. Dajcie szansę oryginałowi, bo „Avatar: The Last Airbender” to jeden z najlepszych animowanych seriali kiedykolwiek.

 

To właśnie – moim zdaniem – najlepsze animacje, przy których każdy, bez względu na wiek, będzie bawił się świetnie. Część z nich wyróżnia się humorem, inne gęstym klimatem i fabułą. To tylko udowadnia, jak różnorodne są seriale animowane i jak łatwo, przy odrobinie dobrych chęci, znaleźć coś dla siebie.

Jakie są wasze ulubione serie animowane nie-tylko-dla-dorosłych? Czy pokrywają się z moją listą? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Komentarze

(6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • crystalo
    crystalo

    Gravity Falls świetna animówka

  • Paulina Fąka
    Paulina Fąka
    @Paulacorn

    Z wymienionych oglądałam tylko "Gravity Falls" i "Over the Garden Wall" (teraz wiem, że za pozostałe tytuły też się muszę w końcu wziąć) i również się świetnie bawiłam.
    I spodobało mi się też bardzo Villanous - co prawda serialem ciężko to nazwać, bo jest strasznie króciutkie, ale gdyby dostało pełną wersję... Oglądałabym jak za ośmiolatka! <3

    • Rafał Konaszewski
      Rafał Konaszewski
      @not_imprsd

      @Paulacorn: Nawet nie słyszałem o Villanous, spojrzałem na opis i wygląda zachęcająco - z pewnością przy najbliższej okazji nadrobię!

  • Lukasz
    Lukasz

    Zabrakło mi tu bardzo Legendy Korry! To dużo lepszy jakościowo i scenariuszowo serial niż Aang, co jest bardzo zaskakujące, bo obie produkcje robiła ta sama ekipa twórców :D

    • Rafał Konaszewski
      Rafał Konaszewski
      @not_imprsd

      @Lukasz: Muszę przyznać, że chociaż widziałem Legendę Korry, to nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenie jak pierwszy Avatar - dlatego nie ma jej na liście. To też bardzo dobry serial, ale po prostu w "The Last Airbender" było więcej bohaterów o których ciągle myślę ciepło, a tych z "The Legend of Korra" już średnio pamiętam. Myślę, że za jakiś czas odświeżę oba te seriale - może wtedy Korra zrobi na mnie lepsze wrażenie!

    • Lukasz
      Lukasz

      @not_imprsd: Ok :D Ja właśnie bardziej przekonałem się do Kory :D A oba seriale i tak oceniam bardzo wysoko! Walki w Korze robią fenomenalne wrażenie!

Powiązane

Seriale



Gravity Falls

Wodogrzmoty Małe to amerykański serial animowany, wchodzący w kanon Disney Channel Original Series. Został on stworzony przez Alexa Hirscha. Swoją premierę miał …



Steven Universe

Serial przygodowy przedstawiający perypetie Stevena – chłopca, którym opiekują się trzy magiczne wojowniczki zwane Kryształowymi Klejnotami. Dziewczyny odpowiadają …