Artykuły

W tureckich serialach wielu rzeczy nie wypada pokazywać wprost. Należą do nich m.in. krew sącząca się z ran, alkohol oraz bardzo bliskie spotkania damsko-męskie. Bardziej konserwatywna część widowni niekoniecznie chce odważnych scen na ekranie. A stacje telewizyjne muszą liczyć się z karami finansowymi, nakładanymi za sianie zgorszenia. Dlatego też twórcy seriali muszą wykazywać się niebywałą kreatywnością, aby pokazać zabronione rzeczy w taki sposób, żeby z jednej strony uniknąć skarg do Najwyższej Rady Radia i Telewizji (tureckiego odpowiednika polskiej KRRiT), a z drugiej dać widzom do zrozumienia, że TO się właśnie dzieje.

Podczas gdy producenci seriali na zachodzie prześcigają się w tym, jak mocniej pokazać seks na ekranie, w Turcji przechodzą samych siebie, żeby tego seksu nie pokazać. Przygotowałam zestawienie najciekawszych i najbardziej kreatywnie zobrazowanych damsko-męskich zbliżeń w tureckich serialach. Skoro wszyscy czekają już na „momenty”, nie pozostaje mi nic innego, jak rozpocząć ranking. Uprzedzam, iż będzie to bardzo humorystyczne TOP 10. 

10. „Kara Sevda” („Wieczna miłość”) – na łódce

Kemal i Nihan ledwo co się poznali, ale chemia podziałała wystarczająco dobrze. Przyjemny wieczór zakończył się gorącymi pocałunkami w strugach deszczu (swoją drogą jest to częsty motyw w tureckich serialach). Wszyscy przed telewizorami już się nastawili, że zobaczą coś więcej. A ci się schowali za szybkę i tyle ich widzieli.

9. „Tatlı İntikam” („Słodka zemsta”) – wyrabianie ciasta

Było kiedyś w jakimś filmie lepienie gliny, a tu akurat mamy ugniatanie ciasta. Pelin i Sinan byli ze sobą mocno skłóceni, ale napięcie między tą dwójką to coś więcej niż gniew. Naprawdę nie wiem, jaki chleb wyszedł z tego ciasta. Ileż pasji w samym wyrabianiu… Niejeden amant powinien iść na praktyki do piekarni.

8. „Aşk Laftan Anlamaz” („Miłość nie rozumie słów”) – szaleństwa nocy poślubnej

Murat i Hayat spędzali noc poślubną. Bardzo długą noc poślubną, zważywszy na to, w jakim tempie rozbierali się z weselnych ubrań. Zbyt ciepło to w tej chatce raczej nie było, ale za to temperatura uczuć bardzo wysoka. Niejeden erotoman zacierał już ręce na myśl o pikantnych scenach, a tu tylko cienie zatańczyły na ścianie. I to by było na tyle.

7. „Hatırla Gönül” („Pamiętaj Gönül”) – w blasku świec

Że też nikt w tych serialach nie pomyśli o zagrożeniu pożarowym… Romantyzm musi być przecież na pierwszym planie. Sprawdzanie stanu stopy Gönül przez Yusufa zakończyło się dogłębnym badaniem narządów płciowych. Górnolotnie mówiąc, zaszli na tym klipie jak słońce za horyzont.

6. „Ateşböceği” („Świetlik”) – pijackie tańce

Ten serial powinien dostać nagrodę specjalną za przeciąganie struny przez kilkanaście odcinków. Barış tyle razy w ostatniej chwili powstrzymywał się przed pocałowaniem Aslı, że fanki „Ateşböceği” już planowały zrobienie mu krzywdy za pomocą łomu. Wybrana przeze mnie scena jest chyba najbardziej uroczą, a do tego pokazującą, jak można być jednocześnie bardzo blisko i bardzo daleko od siebie. Dodawać, że do niczego potem nie doszło, chyba nie muszę.

5. „No: 309” („Pokój nr 309”) – i tak to się zaczęło…

Randka w ciemno przeistoczyła się w regularny alkoholowy rajd, którego metą okazał się tytułowy pokój hotelowy nr 309. Wymowne zbliżenie na tabliczkę z numerem pomieszczenia powinno (zdaniem twórców) ostatecznie załatwić sprawę tego, czym zakończyło się spotkanie Lale i Onura. Bynajmniej nie grali ze sobą w karty.

4. „Acı Aşk” („Gorzka miłość”) – za szybką

Kiedy żonaty facet przyjeżdża bałamucić pierwszą naiwną, to się musi skończyć źle. Choć na początku jest bardzo przyjemnie. Zwłaszcza gdy pada rzęsisty deszcz. Tak się dziwnie składa, że w tureckich serialach woda wyjątkowo sprzyja zbliżeniom. A ten efekt szyby zalewanej strugami deszczu, przez którą nie widać właściwie nic konkretnego, to majstersztyk. 

3. „Dolunay” („Pełnia”) – całe dwie sekundy

Choć Ferit należy do grona tych bohaterów tureckich seriali, którzy dość szybko biorą się za całowanie, to na tzw. coś więcej z jego strony widzowie musieli poczekać do 23. odcinka. Niemniej jednak niemałe poruszenie wśród fanek serialu wywołała nie sama scena pokazująca czynności erotyczne, a czas jej trwania na ekranie – były to dosłownie dwie sekundy.

2. „Muhteşem Yüzyıl: Kösem” („Wspaniałe Stulecie: Sułtanka Kösem”) – w alkowie sułtana

Oto kwintesencja scen erotycznych w serialach „Wspaniałe Stulecie” i „Wspaniałe Stulecie: Sułtanka Kösem”. Do alkowy sułtana lub któregoś z książąt przychodzi jego nałożnica. On patrzy na nią z czułością, ona prawie ma zawał z podniecenia. Potem jest szczypta zachwytu (czasem łyk cierpienia). Następnie gadka sułtana o tym, jaka ta nałożnica jest piękna i cudowna. A na koniec następuje zasadnicza część spotkania, która jednak pozostaje bardziej w sferze domysłów widzów.

1. „Kiralık Aşk” („Miłość na wynajem”) – jabłkowa scena

To chyba najdłużej wyczekiwany moment w tym serialu. Po tylu odcinkach niektórzy pewnie już zwątpili, że między Defne a Ömerem dojdzie do czegoś więcej, niż obściskiwanie w windzie. A jednak... co ma się stać, to się stanie. Mnogość zastosowanych rekwizytów, elementów scenografii, dobór muzyki oraz choreografia kroków prowadzących do łóżka, to rzecz absolutnie zasługująca na wyróżnienie.

Co ciekawe, scena doczekała się dwóch wersji. Pierwsza trafiła do odcinka wyemitowanego w telewizji, natomiast druga pojawiła się na oficjalnym kanale serialu w serwisie YouTube. Tak naprawdę druga jest rozszerzeniem pierwszej, dzięki której czujący niedosyt widzowie mogli zobaczyć trochę więcej, niż w telewizji.

Wśród tureckich seriali telewizyjnych da się, oczywiście, odnaleźć takie, w których nikt nie miał problemu z pokazaniem seksu wprost. Jednak odważne sceny należą do rzadkości. I trzeba przyznać, że ma to swój urok. Seriale nie starają się naśladować porno. Kreują wyidealizowany świat, w którym miłość przeważa nad instynktami. Może to naiwne (a nawet na pewno), ale kto z nas nie lubi wierzyć w bajki?

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane