Artykuły

Osiem i pół roku zajęło Amy Boyle Johnston zgromadzenie materiałów i stworzenie publikacji, która dopełniłaby wyłaniającego się z powstałych dotychczas książek poświęconych twórcy „The Twilight Zone” i samemu serialowi, a dotąd wciąż niekompletnego obrazu jego postaci. Okres ten spędziła na przekopywaniu się przez niezliczoną ilość dokumentów z tak od siebie odległych archiwów, jak te zawierające prywatną korespondencję, niepublikowane wcześniej scenariusze niezrealizowanych projektów, a także mieszczące w sobie, do niedawna utajnione, dokumenty Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych.

Autorka przeprowadziła wywiady z weteranami z 511. Dywizji Powietrzno-Desantowej, którzy wraz z Serlingiem przeżywali dramatyczne wydarzenia wojny na Pacyfiku, oraz z Rayem Bradburym, Georgem Claytonem Johnsonem, Richardem Mathesonem. Ponadto nawiązała kontakt z nauczycielem scenopisarstwa, który wykładał w Antioch College w okresie, gdy uczęszczał tam Serling, i znanym producentem broadwayowskim, Emanuelem Azenbergiem, który miał współtworzyć z bohaterem książki sztukę „The Killing Season”. To jednak tylko część z ogromnego wysiłku, jaki autorka włożyła w realizację przedsięwzięcia, by zrealizować swą pasję i dostarczyć wielbicielom dorobku Roda Serlinga informacji dotąd nieznanych, oraz faktów z życiorysu twórcy „The Twilight Zone”, które budzić mogą autentyczne zdumienie. Książka ta niesie w sobie treść adekwatną do tego, co obiecuje tytuł – odsłania przed czytelnikiem nieodkryte dotąd oblicza Roda Serlinga oraz dostarcza zupełnie nowej płaszczyzny do interpretacji jego dzieł, zarówno tych stworzonych na potrzeby serialu, jak i innych, nie mniej ważnych w jego dorobku, produkcji telewizyjnych.

Pierwszy z czterech zaplanowanych woluminów, noszący podtytuł „The Bradbury, Kennedy, Pentagon and WWII stories”, zawiera w sobie siedem esejów, skupiających się na wątkach niezwykle istotnych, a w innych publikacjach biograficznych o Rodzie Serlingu bezpodstawnie spychanych na margines. Wątkach, które w innych książkach bywały bardzo często pomijane, traktowane pobieżnie, lub – jak w przypadkach opisywania konfliktu z Bradburym – referowane z licznymi niedomówieniami, przy wspieraniu się jedynie o obiegowe półprawdy.

Na pierwszy ogień Amy Boyle Johnston wzięła właśnie konflikt z Rayem Bradburym, toczącym od lat bezpardonową krucjatę w celu udowodnienia wszem i wobec, iż twórca „The Twilight Zone” niejednokrotnie dopuszczał się plagiatu jego dzieł. Autorka, jak wspomniano powyżej, przekopała się przez liczną korespondencję, jaką wówczas prowadził Seriling ze swoimi przyjaciółmi – między innymi z Charlesem Beaumontem, o czym wspominałem we jednym z wcześniejszych wpisów – ponadto skontaktowała się z samym Bradburym oraz dokonała analizy podobieństw w utworach będących – cóż, można rzec, że teoretycznie – podłożem sporu. Poszła również o krok dalej: dokładnie przeanalizowała konflikt i dotarła do punktu wyjścia problemu. Zaskakująca konkluzja, którą wywodzi, nie pozostawia raczej dalszego pola do dyskusji i celnie podsumowuje całą sytuację, stawiając Bradbury'ego w dość niekorzystnym świetle (na co sam sobie sumiennie zapracował).

Trzy kolejne eseje skupiają się na wojennych doświadczeniach Roda Serlinga i jego dorobku, dokumentującym i poddającym krytyce brutalną rzeczywistość tego okresu jego życia. Można rzec, iż wojenne odcinki „The Twilight Zone”, czyli „The Purple Testament” i „Quality of Mercy”, dzięki zawartym tu informacjom, zyskują dodatkowy wydźwięk i okazują się historiami o wiele bardziej osobistymi, niż można przypuszczać. Szczególnie cenną jest tu analiza jednego z pierwszych zbiorów opowiadań pisanych do szuflady – a w zasadzie będących swoistym testamentem, który Serling pragnął przekazać dzieciom – opatrzonego tytułem „First Squad, First Platoon”. Ten zbiorek to nic innego, jak fabularyzowane, wojenne biografie kolegów z oddziału, w którym służył Rod. Każda z nich to opowieść napisana z perspektywy jednego z kompanów Serlinga, przy czym znamienne jest to, że losy ich kończą się dramatyczną śmiercią. Johnston, po raz kolejny, czyni interesujące uwagi, a ponadto w niezwykle intrygujący i przejmujący sposób pisze o tym, jak te, nawiedzające go przez resztę życia wspomnienia, wpłynęły na twórczą wrażliwość Serlinga i na często pojawiające się w jego dorobku elementy krytyki działań wojennych.

The Twilight Zone, Strefa mroku, Rod Serling, biografia

Dwa kolejne eseje stanowią absolutnie świeże odkrycia Johnston. Nikt do tej pory nie dotarł do dokumentów związanych ze współpracą Roda Serlinga z Rządem Federalnym. Spora partia archiwów dotyczących tej kooperacji objęta była do niedawna klauzulą tajności, natomiast te dostępne najwyraźniej nie przedstawiały dla biografów Serlinga i ludzi zajmujących się jego twórczością zbyt atrakcyjnego tematu. Wielka to szkoda, którą na szczęście autorka „Serlinga nieznanego” rekompensuje z nawiązką. Esej „The Oath”, dotyczący wystosowanych przez przedstawicieli rządu „próśb” o wygłoszenie cyklu przemówień, mających „przemówić do rozumów” studentom protestującym przeciwko wojnie w Wietnamie, jak żadna z powstałych dotychczas publikacji ugruntowuje wizerunek Roda Serlinga jako człowieka bezwarunkowo wiernego swoim przekonaniom. Przekonaniom, które głosił od samego początku kariery, zarówno w wywiadach, jak i za pośrednictwem swoich dzieł.

Zaskakującym i ocierającym się niemal o czyste science-fiction – choć relacjonującym wydarzenia prawdziwe –jest esej zatytułowany „Jeopardy Room”, z którego dowiadujemy się rzeczy wręcz sensacyjnej. Pod koniec roku Rod Serling, wraz z kilkoma innymi twórcami i intelektualistami (w tym między innymi reżyserem Johnem Fordem oraz rysownikiem Miltonem Caniffem) został zaproszony do Pentagonu w celu wzięcia udziału w symulacji scenariuszy stworzonych na wypadek globalnego konfliktu nuklearnego. W pokoju 1D-957, podzieleni na dwie grupy – czerwoną (tu trafił Ford), reprezentującą blok wschodni i niebieską (w niej Rod Serling) –zupełnie na poważnie opracowywali strategie na wypadek, czasem naprawdę fantastycznych, wyjętych niczym z komiksów zdarzeń. W jednym z nich występuje mobilna, latająca i wykonana z tytanu baza dowodzenia, tak zwany WAR ROOM, która miałaby służyć za schronienie rządu w przypadku... podziału Ameryki na dwa odrębne państwa, rządzone przez liberałów i konserwatystów. Inny, bardziej przyziemny scenariusz zakłada jednak atak kalifatu pod wodzą samozwańczego Saladyna II, który posiadł dostęp do broni nuklearnej. Niestety, choć zapis przebiegu „gier” jest dostępny, członkowie każdego z obu zespołów występowali anonimowo. Trudno więc dociec, jakie pomysły i jaką rolę w całym przedsięwzięciu odegrał sam Serling.

Ostatni esej zatytułowany „Certain Shadows on the Wall – The Vietnam War and Broadway” opisuje historię niezrealizowanej sztuki teatralnej, którą przy współpracy z producentem Emanuelem Azenbergiem pragnął wystawić Serling na deskach Broadwayu. Sztuka „The Killing Season” miała być kompletnym rozrachunkiem twórcy „The Twilight Zone” z tematyką wojny. Mimo iż jej akcja osadzona była w czasie trwania I wojny światowej, to tematy jakie podkreślała – umniejszanie jednostki do roli mięsa armatniego, a mas żołnierzy do statystyk podsumowujących zwycięstwo lub przegraną, bezsensowność konfliktów zbrojnych i zasłanianie prawdziwych celów gromkimi hasłami o walce o ideały, wolność i niepodległość – jasno uderzały w rozgrywający się w tym czasie konflikt w Wietnamie. Niestety sztuka nigdy nie weszła w fazę realizacji. Z jednej strony przeszkodziła jej dość kontrowersyjna wymowa, z drugiej planowany rozmach inscenizacyjny i – jak twierdził Azenberg – nazbyt rozbudowane i pełne podtekstów dialogi, których wydźwięk mógłby być nieczytelny dla przeciętnego odbiorcy.

Pierwszy tom „Serlinga nieznanego” przynosi sporą ilość informacji i ciekawostek związanych z jego życiem osobistym, nieujawnionymi wcześniej tekstami, zarówno z wczesnego etapu twórczości, jak i okresu po zakończeniu emisji oryginalnej „Strefy mroku”. Opisane tu historie i przytoczone fragmenty dorobku, wywiadów i innych wypowiedzi publicznych w piękny i często zaskakujący sposób uzupełniają luki w biografii Roda Serlinga. Po lekturze tej książki mój podziw i szacunek dla twórcy „The Twilight Zone” jest trudnym do wysłowienia. Z niecierpliwością czekam na kolejne dwa woluminy, w których dowiemy się – ponownie, mniej lub w ogóle nieznanych – faktów o Serlingu z okresu „The Twilight Zone” i powstawaniu oryginalnego scenariusza do „Planet of the Apes”. 

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale




The Twilight Zone

Antologia oparta na produkcji z 1959 roku o tym samym tytule. Znajdziemy tu różnego rodzaju opowieści science fiction, horrory oraz thrillery.