2
Artykuły

„Third from the Sun” utrwalił się w pamięci widzów głównie z powodu przewrotnego zakończenia, które w okresie, kiedy odcinek był po raz pierwszy emitowany, zaprezentowało coś, z czym ludzie wcześniej nie mieli do czynienia – twist, pod który podwaliny skrzętnie budowano na przestrzeni całego epizodu. Dzisiaj, gdy żyjemy w epoce, kiedy trudno czymś zaskoczyć zmanierowaną widownię, sam finał może nie robić już tak wielkiego wrażenia. Dla mnie epizod stoi jednak czymś innym – pełną napięcia atmosferą, poczuciem ciągłego zagrożenia bohaterów i nieuchronności tego, co ma nastąpić.

The Twilight Zone, Strefa mroku, sezon 1, odcinek 14, recenzja
Sezon 1, odcinek 14 – „Third from the Sun”

Główny bohater, William Sturka (Fritz Weaver), pracuje dla rządu. Poznajemy go w dniu, kiedy, jako jeden z nielicznych, dowiaduje się, że nazajutrz nastąpi apokalipsa. Atak nuklearny, który wymaże z powierzchni planety większość ludności. Sturka ani myśli siedzieć bezczynnie i wraz z przyjacielem i bliskimi ma zamiar przejąć statek kosmiczny, by uciec przed zagładą. Jest świadom tego, że rząd prowadzi nieustanną inwigilację, a jego samego prześladuje wyjątkowo oślizgły typ, niejaki Pan Carling (Edward Andrews).

Carling doskonale wie, co planuje Sturka, ale prowadzi dziwną grę z „konspiratorami”, najwyraźniej czerpiąc przyjemność z ich strachu. Do lęku przed nieuniknioną zagładą dochodzi presja, wynikająca z możliwości zniweczenia całego przedsięwzięcia. Ostatecznie jednak udaje się im – po krótkiej potyczce – przejąć statek kosmiczny („grał” go rekwizyt wypożyczony z planu kultowej „Forbidden Planet”). Rodzina i przyjaciele Sturki ruszają ku niedawno odkrytej planecie, której mieszkańcy nie różnią się od tych z tej, którą uciekinierzy pozostawili za sobą. Pełni nadziei zmierzają ku „trzeciej planecie od Słońca”. 

The Twilight Zone, Strefa mroku, sezon 1, odcinek 14, recenzja
„I would've guessed that Sturka here was a good gambler. I'd guess he'd gamble on most anything”.

Odcinek słusznie uznawany za jeden z najlepszych w historii serii. Napięcie towarzyszące przygotowaniom do ucieczki – które osiąga apogeum w momencie, kiedy na kilka godzin przed odlotem dom Sturków nachodzi Carling – sprawia, że epizod ogląda się dosłownie „z krawędzi fotela”. Wspomniana scena została znakomicie rozpisana i zagrana, zwłaszcza dwuznaczne uwagi Carlinga, które mentalnie torturują „konspiratorów”. Końcowy twist jest w stosunku do tego tylko małą wisienką na torcie.

Trzeba dodać, że bardzo starano się, aby świat, z którego pochodzą bohaterowie, był jednocześnie na tyle znajomy, by widz nie odgadł puenty zbyt wcześnie, a jednocześnie – poprzez użycie nietypowych kątów ustawienia kamery, czy wyglądających „obco” rekwizytów (rzeźb, sprzętu domowego) – by wyglądał na tyle inaczej, by uwiarygodnić inną od ziemskiej rzeczywistość.

Stephen King uznaje ten epizod „The Twilight Zone” za jeden ze swoich ulubionych. W „Danse Macabre” pisał o nim: 

Puenta (gdy) grupa bohaterów ucieka nie z Ziemi, ale na Ziemię – została od tego czasu kompletnie wyeksploatowana (szczególnie wyraźnie widoczne jest to w kosmicznej bzdurze »Battlestar Galactica«), lecz większość widzów do dziś pamięta wstrząsające wrażenie, jakie zrobiło na nich to zakończenie. Był to odcinek, od którego począwszy wielu przypadkowych widzów stało się fanatycznymi miłośnikami serialu. Oto bowiem nagle zetknęli się z czymś całkowicie nowym i odmiennym.

Odcinek ociera się o perfekcję. Ma kilka drobniejszych mankamentów – jak choćby scena „akcji” w finale (której choreografia wypadła nieco komicznie) czy wygląd wnętrza statku kosmicznego (choć to rodzaj „kiczu”, który jest dość charakterystyczny dla epoki) – ale całościowo zdecydowanie jest to rzecz, którą spokojnie można wpisać do kanonu kina science-fiction.

The Twilight Zone, Strefa mroku, sezon 1, odcinek 14, recenzja
„You ever think, Sturka, that there may be people on those stars, too? Maybe people just like us. That thought has crossed my mind. Ever think maybe you'd be happier on one of those than you are here? That thought has crossed my mind, too”.

Data emisji odcinka: 8 stycznia 1960
Gdzie obejrzeć: Hulu (tylko na terenie USA)

Ocena odcinka: 9/10

Komentarze

(2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Dariusz Tomasik
    Dariusz Tomasik
    @777moneymaker

    czytelność artykułu musi być mega dołująca skoro dajecie w pod sliderem.
    A sam tekst - jak wszystkie z tej serii, archaiczny i bezsensowny. Szkoda czytać. Tym bardziej, że nawet z autorem nie da się wymienić opinii o samym serialu. PORAŻKA

    • Rafał Jasiński
      Rafał Jasiński
      @TheTwilightArea

      @777moneymaker: Panie Darku, odpisałem Panu pod poprzednim komentarzem. Dziękuję uprzejmie za Pana zainteresowanie i uwagi. Pozdrawiam!

Powiązane