2
Artykuły

Science fiction to aktualnie jeden z najbardziej popularnych gatunków w popkulturze, obecny w wielu wyśmienitych książkach, filmach i serialach. Pomimo tego, że zdecydowanie lepiej wypadał do tej pory w pierwszych dwóch kategoriach, coraz śmielej wkracza na małe ekrany, głównie za sprawą platform streamingowych. Możliwość dotarcia do o wiele większego grona odbiorców niż tylko poprzez telewizję kablową lub sieć kin, zaowocowało prawdziwym boomem na tego typu produkcje. Twórcy mogą pozwolić sobie na o wiele więcej niż dotychczas, bo niemal na pewno dzieło takie zwróci się z nawiązką. No chyba, że będzie fatalnie zarządzane, co miało miejsce w przypadku „The Expanse”.

The Expanse, Syfy, Amazon

Złe decyzje

Problemy z tym serialem zaczęły się już od pierwszego sezonu, kiedy stało się jasne, w jaki sposób zostanie on dystrybuowany. Stacja Syfy, która stworzyła „The Expanse”, znana jest dobrze wśród fanów sci-fi jako bardzo nierówna w tym, co oferuje swoim odbiorcom. Przez lata tworzyła niskobudżetowe produkcje, które pozostawiały bardzo wiele do życzenia, także na linii fabularnej. Kilkukrotnie udało im się stworzyć coś naprawdę wartościowego, jak np. „Battlestar Galactica”, ale widać było, że wciąż to dla nich za mało. Bardzo dużo wysiłku włożono w pracę nad „The Expanse”, które miało stać się kolejnym hitem i trzeba przyznać, że udało im się to wyjątkowo dobrze. Niestety zawiodła kampania reklamowa, która nie dotarła do większego grona ludzi, skutkiem czego serial od pierwszej serii był znany właściwie tylko zagorzałym fanom sci-fi albo krytykom. Sprawę dodatkowo komplikowało to, w jaki sposób „The Expanse” pojawiał się poza granicami USA. Fani musieli czekać zwykle rok na udostępnienie kolejnego sezonu na Netflixie, co skutecznie zaniżyło wyniki oglądalności. Średnia liczba odbiorców wahała się w okolicach miliona, co było bardzo przeciętnym wynikiem, skutkującym decyzją o kasacji wraz z końcem trzeciego sezonu. Fani byli zdruzgotani, ale na szczęście dla nich Amazon postanowił kupić serial, dzięki czemu powstanie kolejna seria.

The Expanse, Syfy, Amazon

Prawdziwe sci-fi?

Tym, co sprawiło, że „The Expanse” został doceniony przez krytyków i pokochany przez widzów, to wyjątkowo solidna fabuła i spektakularne efekty specjalne. Serial stał się wizualizacją tego, o co tak naprawdę chodzi w sci-fi i przypomniał wszystkim, jak wymagającym i złożonym jest gatunkiem. Nie próbowano zaserwować nikomu kolejnej space opery, ale hard sci-fi z prawdziwego zdarzenia i to się udało. Prawdziwe korzenie tego gatunku leżą nie w spektakularnych efektach specjalnych i szybkiej akcji, ale w solidnej narracji, skupiającej się przede wszystkim na psychice głównych bohaterów, ukazanej w kontraście dynamicznie zmieniającego się otoczenia. „The Expanse” ma w sobie to wszystko, bo twórcy rozumieli ideę stojącą za stworzeniem świata przedstawionego w serialu. Nie musieli błądzić po omacku, bo przecież opierali się na książce autorstwa Jamesa S.A. Coreya, a tak właściwie to Daniela Abrahama i Ty'a Francka, kryjących się pod tym pseudonimem. Przełożenie tego cyklu książek na świat seriali wyszło bardzo dobrze, ale żeby w pełni to zrozumieć, należałoby przeczytać kiedyś przynajmniej pierwszą część.

The Expanse, Syfy, Amazon

Wszystko po staremu

Świat, który widzimy w serialu, jest znacznie dalej od nas, nie tylko kalendarzowo, ale także mentalnie. Ludzkości udało się skolonizować cały Układ Słoneczny, ale nie wyzbyła się przy tym swojego pociągu do autodestrukcji, przez co po drodze narodziło się sporo konfliktów, dzielących ją na kilka małych, pozornie tylko przyjaznych sobie frakcji. Góruje nad nimi Ziemia, która w końcu przemawia jednym głosem, jako zjednoczona planeta. W opozycji do nich stoi Mars, będący teraz już niepodległą planetą, próbującą podkreślać swoją niezależność na każdym kroku. Gdzieś z boku stoi dwójka chłopców do bicia, którzy nie mają za dużo do powiedzenia, ale jeśli ostatecznie się ich wkurzy, mogą oddać cios – Sojusz Planet Zewnętrznych i Pasiarze. Pierwsi starają się trzymać z daleka od problemów, rozgrywając wszystko na arenie politycznych potyczek, drudzy zaś robią dobrą minę do złej gry, nie chcąc zwracać uwagi na fakt, że są nikim innym jak niewolnikami w kosmosie.

The Expanse, Syfy, Amazon

Polityka kosmicznych rozmiarów

Żeby dobrze zrozumieć zawiłości relacji pomiędzy czterema frakcjami obecnymi w serialu, trzeba najpierw przyjrzeć się temu, jak wzajemnie na siebie oddziałują. Ziemia, pomimo tego, że jest miejscem, z którego wszyscy ludzie w układzie się wywodzą, nie ma wcale tak silnej pozycji, jak chciałaby w to wierzyć. Tysiące lat eksploatacji złóż naturalnych wygenerowały poważne braki w zaopatrzeniu, które usilnie stara się uzupełnić, wykorzystując pozostałych. Potężna flota statków kosmicznych robi wrażenie, ale jako, że jest już mocno przestarzała, jest tak naprawdę tylko na pokaz. Mars został skolonizowany już dłuższy czas temu i świetnie radzi sobie na własną rękę, głównie za sprawą masowej emigracji, jaka nastąpiła na początku założenia tam kolonii. Takie miejsce przyciągało naukowców, spragnionych epokowych odkryć, co zaowocowało ogromnym postępem naukowym i co za tym idzie – technologicznym. Mars stworzył więc dobrze prosperujące osiedle, napędzane najtęższymi umysłami gatunku ludzkiego. W krótkim czasie przełożyło się to na powstanie nowoczesnej floty, mniejszej niż ziemska, ale o wiele bardziej skutecznej w działaniu. Ziemia musiała przyjąć do wiadomości, że Mars stał się partnerem w rozmowach, a nie, jak dotąd, terytorium zależnym.

Obie planety starają się nie zauważać problemu z Sojuszem Planet Zewnętrznych, który jest niczym innym, jak zbieraniną kosmicznych piratów. Pomimo że polityka jest dla nich ważna, starają się ją uprawiać w najstarszy znany człowiekowi sposób, czyli metodą zastraszania i szantażu. Przez długi czas zdają się być niegroźnym krzykaczem, ale wydarzenia przedstawione w serialu powoli stawiają ich w pozycji umożliwiającej realne kreowanie tego, jak ma wyglądać przyszłość Układu Słonecznego. Na szarym końcu znajdują się Pasiarze, czyli biedota przyszłości, złożona głównie z robotników upatrujących swojej szansy w pracy fizycznej, najczęściej w kopalniach i fabrykach znajdujących się na rozległym Pasie Asteroid. Na ich nieszczęście są wykorzystywani przez Ziemię i Marsa jako tania siła robocza, zmuszona do dostarczania im niezbędnych surowców. Nie ma tutaj miejsca na bunt, bo oznaczałby on brak dostaw tlenu, co byłoby jednoznaczne z ich śmiercią.

The Expanse, Syfy, Amazon

Protomolekuła

Każda ze stron ukazana w serialu ma swoje ambicje i cele, do których dąży, ale nie wszyscy mają niezbędne narzędzia do ich realizacji. Ziemia nie jest w stanie stawić czoła Marsowi w otwartym konflikcie przez wyższość technologiczną dawnej kolonii. Sojusz Planet Zewnętrznych doskonale czuje się tam, gdzie się znajduje, a Pasiarze to w większości hołota ubrana w maskę normalnego społeczeństwa, bez jakiejkolwiek przewagi nad resztą. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy pojawia się Protomolekuła, czyli substancja spoza naszego układu. Jej działanie na ludzki organizm jest tak wyniszczające, że szybko jakiś szalony umysł wpada na pomysł wykorzystania jej jako broni. Nie trudno przewidzieć, jakie to ma konsekwencje dla wszystkich mieszkańców Układu Słonecznego, z czego doskonale zdaje sobie sprawę każda z frakcji. Rozpoczyna się zatem nowy, futurystyczny wyścig zbrojeń, ale najpierw trzeba położyć ręce na samej broni, co nie jest wcale takie łatwe, biorąc pod uwagę jej mordercze właściwości. Głównymi graczami w tej niebezpiecznej zabawie z bronią w ręku są oczywiście Ziemia i Mars, które już widzą oczami wyobraźni jak potężną przewagę dałoby to im nad oponentami. Mieszkańcy czerwonej planety mogliby zniszczyć życie na Ziemi bez większego wysiłku, unikając prawdziwej walki generującej straty w ludziach. Ziemianie wreszcie uzyskaliby tak potrzebną przewagę na Marsem i ponownie mogliby dyktować warunki swojej dawnej kolonii. Niestety wszystko to jest z góry zaplanowaną grą wojenną przez siły będące z daleka od prawdziwej polityki. Ten konflikt i szaleńczy bieg po broń ostateczną są z góry zaplanowane i mają na celu jedynie eliminację przeszkód jakimi są właśnie Mars i Ziemia.

The Expanse, Syfy, Amazon

Masakra

Jak pech to pech i Pasiarze doskonale o tym wiedzą. Jeśli ma się w ręku broń, która potencjalnie może zaważyć na rozłożeniu sił w układzie, to trzeba ją przecież najpierw gdzieś przetestować. Wybór pada na jedną ze stacji w Pasie Asteroid, co jest wyborem bardzo dobrym. W kosmosie nikt nie usłyszy naszych krzyków, a dodatkowo nikt nie zwróci uwagi na i tak mało cenne życie Pasiarzy, więc czemu nie skorzystać z takiej okazji. Rezultat tego testu jest przerażający dla postronnych obserwatorów, ale dla największych frakcji jest dowodem na skuteczność Protomolekuły. Po tym incydencie wszyscy rzucają się sobie wzajemnie do gardeł, pragnąc nowej broni tylko dla siebie. Za wszystkim stoi jednak wspomniana tajemnicza organizacja, która tylko na to czekała. Inicjując konflikt pomiędzy Ziemią a Marsem, zapewniła sobie potrzebny chaos w celu potajemnego rozwoju prac nad bronią. Problem w tym, że myślała zbyt ogólnie i nie wzięła pod uwagę, że w grze może znaleźć się niezaproszony przez nikogo uczestnik, czyli James Holden ze swoją załogą.

The Expanse, Syfy, Amazon

Jeden żołnierz może zdecydować o przebiegu bitwy

Holden zostaje rzucony w wir wydarzeń przez zupełny przypadek, ale dzięki swojej upartości i determinacji, a także prawdziwie czystemu sercu, okazuje się skuteczną przeszkodą w osiągnięciu celu przez organizację, która to wszystko zapoczątkowała. Plan niemal idealny rozmontowuje z wyjątkową finezją pomimo usilnych starań przeciwnika w zdyskredytowaniu jego celów. Ostatecznie i tak dochodzi do otwartego konfliktu pomiędzy frakcjami, ale tylko dzięki Holdenowi i jego załodze nie kończy się on tragicznie. Mężczyzna ma niebywałe wyczucie tego, gdzie się znaleźć, aby skutecznie wpływać na przebieg wydarzeń. W pewnym momencie to on staje się siłą, która rozdaje karty, ale jak to w życiu – ktoś musi nam wbić nóż w plecy. W wyniku nieoczekiwanej zdrady broń trafia w ręce każdej z frakcji, przywołując powiedzenie z czasów zimnej wojny – Wzajemne Zagwarantowane Zniszczenie. Termin ten odnosi się do sytuacji, w której strony konfliktu posiadają broń zdolną do zniszczenia przeciwnika w przypadku otwartej potyczki. W realnym świecie jest to broń atomowa, w „The Expanse” – Protomolekuła. Tylko dzięki Holdenowi nie dochodzi do zagłady rodzaju ludzkiego, ale wszystkie frakcje muszą od teraz nauczyć się żyć traktując pozostałych jako równych sobie. Trzeci sezon serialu mocno zachwiał tym porozumieniem, ale dopóki nie wyemitowano finału, trudno powiedzieć jaki będzie tego rezultat.

 

Finałowy odcinek 3. sezonu zostanie wyemitowany na stacji Syfy 28 czerwca. Pierwsze dwa sezony serialu „The Expanse” można obejrzeć na Netflixie.

Komentarze

(2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Jakub Jedynak
    Jakub Jedynak
    @Qbin2001

    Autor chyba nie do końca wie w czym leżał problem z dystrybucją.
    Sy-Fy zawarło niekorzystną umowę na dystrybucję, w której wykłada sporą kasę na serial, ale zarabia tylko na pierwszej emisji w TV (nie zarabia grosza na ponownej emisji, ani dystrybucji na DVD, Bluray czy w internecie). Ponieważ serial jest oglądany głównie na platformach cyfrowych (w USA na Amazon) nie mogła zapaść inna decyzja, niż decyzja o zakończeniu produkcji, która nie przynosi im pieniedzy.

    • Paweł Marek
      Paweł Marek
      @Pawel_Marek

      @Qbin2001: Szczegóły podane przez ciebie są jak najbardziej prawdziwe, w moim tekście wyłożyłem problem ogólnikowo, bo nie to miało być jego istotą. Sam sens jest poprawny - sprowadza się do tego, że ktoś dał ciała i serial miał strasznie kiepskie wyniki oglądalności.

Powiązane

Seriale

The Expanse

Daleka, kosmiczna przyszłość, gdzie ludzie skolonizowali Układ Słoneczny. Ziemia, Mars i Pas Asteroid są trzema różnymi miejscami, a pomiędzy ich mieszkańcami dochodzi …


Aktualności