Artykuły

Gdy Green Arrow i Flash na dobre zagościli ze swoimi serialami w sercach widzów, pojawiła się Supergirl. Postać otwierająca dość istotny rozdział. Bo skoro Supergirl, to gdzieś tam fruwa sobie Superman. A to już powiew wielkiego świata DC. Zanim jednak rozmarzycie się o serialowym Mrocznym Rycerzu i o Lidze Sprawiedliwości na małym ekranie, przyjrzyjcie się kilku istotnym różnicom między serialową wizją kuzynki Człowieka ze stali a jej komiksowym pierwowzorem.

Kto był pierwszy: Superman czy Supergirl?

Supergirl, Superman, serial, komiks, porównanie, pierwowzór, adaptacja, Kara, The CW

The CW ma brzydki nawyk gmerania w genezach bohaterów. Nie wywraca ich do góry nogami, ale wplata drobne szczególiki, które – efektem motyla – stają się dość istotne w przyszłości. Pierwszy szczegół, a zarazem bohater, to Marsjanin Łowca. Komiks nie łączy go w żaden wyraźny sposób z superbohaterką. Jego przybycie na Ziemię związane jest ściśle z profesorem Henshawem, u którego w serialu zatrudniony jest przybrany ojciec Kary, Jeremiah Danvers. Twórcy pokazują sojusz między dwojgiem przybyszów z gwiazd, czasem nawet bliższy niż ten Kary z Kal-elem. Samo pojawienie się Supermana było nieco marginalne, a jeśli wziąć pod uwagę format tej postaci i oczywisty fakt, że to Kara jest główną bohaterką, to i tak Clark odgrywa stanowczo zbyt małą rolę w serialu. Niemniej ukazanie się Manhuntera to ogromny plus i rekompensata. 

Wróćmy jednak do Kryptonijczyków. W serialu Kara trafiła na Ziemię nieco później od Supermana, choć pierwotnie miała wylądować mniej więcej w podobnym czasie, aby zaopiekować się swoim kuzynem. Efekt tego był taki, że Kal wyrósł pod czujnym okiem dobrodusznego małżeństwa Kentów, zaś ona sama trafiła na Ziemię, gdy on był znanym herosem. Komiks mówi coś innego. To Superman miał być wychowawcą Kary i mieć na nią oko. W obu przypadkach plan niezupełnie wypalił – Kara poradziła sobie dobrze sama, a wsparcie Supermana odbiega od pryncypialnego charakteru.

Praca i rodzina

Supergirl, Superman, serial, komiks, porównanie, pierwowzór, adaptacja, Kara, The CW

Mówiąc o relacjach rodzinnych Supergirl na Ziemi, warto wspomnieć, że komiks ukazywał je mniej kolorowo. Kara trafiła bowiem do sierocińca, gdzie wychowanie – nawet dla osoby obdarzonej kryptońskimi mocami – jest dość surowe. W tamtym też czasie Kara nosiła czarną perukę, która ukrywała jej blond włosy. W serialu wychowuje ją kochająca rodzina, która, choć nie ma majątku Wayne'ów, zapewnia odpowiednie warunki wychowawcze, równie dobrze kształtujące heroinę, co te w rodzinie Kentów. Kara nie ukrywa też swej tożsamości w żaden sposób. Chociaż... Wzorem swego kuzyna postawiła na najlepszy kamuflaż oszukujący nawet najbystrzejszych Ziemian – okulary i zachowywanie się jak skromna i roztargniona osoba.

Clark zawodowo jest wziętym reporterem i mimo otoczki nieporadności jest ceniony przez pracodawców. A co z Karą? Komiks mówi, iż po godzinach pracy jako superbohaterska dziewczyna jest aktorką w operach mydlanych, a dopiero później dane jest jej zaznać dziennikarskiego fachu. Serial pokazuje ją od początku jako asystentkę w Cat Co, później zaś jako dziennikarkę stylem bycia do złudzenia przypominającą Kenta, współpracującą ze Snapperem Carrem. Serialowy Snapper to zwykły człowiek, w komiksie zaś ma pewną umiejętność teleportacji. Inna jest też jej relacja z Cat Grant, która przez długi czas w komiksie nie znosiła Supergirl.

Superbohaterka nie potrzebuje superbohatera

Supergirl, Superman, serial, komiks, porównanie, pierwowzór, adaptacja, Kara, The CW

I znów, podobnie jak z Jimem Westem we „The Flash”, mamy postać, której próżno szukać na kartach komiksu. Jest nią przybrana siostra Supergirl – Alex Danvers. Dziewczyny łączy bliska więź i choć dzieli je pochodzenie, to stanowią przykład wzorowych sióstr, miejscami nawet zbyt wzorowych. Postać Alex została wysunięta na pierwszy plan przy okazji jej coming outu, który był dość odważnym krokiem jak na produkcję supebohaterską, która zgodnie z powszechną wizją nie porusza tak delikatnych społecznie spraw. Tu nasuwa się też kolejna różnica. Komiksowa Supergirl była nieodłącznym elementem legendy Supermana. Mówiąc prościej – dziewczyna nie istniała bez swego kuzyna. Serial wnosi pewne wartości emancypacyjne, a niektórzy twierdzą, że feministyczne. Cóż, prawda zazwyczaj leży pośrodku; faktem jest, że Kara jest tutaj znacznie bardziej wyrazista niż w wielu komiksach.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Supergirl

Kuzynka Supermana, Kara, została wysłana na Ziemię z Kryptonu. W rodzinie zastępczej uczy się władać posiadanymi mocami, trzymając je jednocześnie w tajemnicy. …