Artykuły

Alternatywne rzeczywistości to chyba jeden z ulubionych motywów wykorzystywanych przez autorów sci-fi, ale w ostatnich latach także w serialach. Szeroko rozumiana fantastyka przeżywa aktualnie drugą młodość, ale nie można zapominać, że prawdziwe filary dla świata telewizji zostały zbudowane w latach 90'. W tamtych, nie tak odległych czasach stacje telewizyjne tworzyły seriale na potęgę i czasem trafiła się pośród nich taka perełka jak „Sliders”.

Portal

Wiele osób w naszym kraju nie kojarzy tego tytułu, głównie przez jego ograniczoną emisję. Odcinki pojawiały się nieregularnie na różnych kanałach telewizyjnych, przez co trudno było dotrzymać kroku biegowi fabuły. Na całe szczęście „Sliders” to typowy procedural, dzięki czemu oglądanie na wyrywki nie sprawiało większych problemów ze zrozumieniem całej historii. Spory wpływ na mały rozgłos produkcji miały też lata emisji, które przypadły w naszym kraju na początek ery Internetu, w której niewiele osób chciało spędzać czas przed ekranem telewizora. Warto jednak przypomnieć sobie dlaczego „Sliders” to serial nie tylko dobry, ale przede wszystkim dlaczego stał się fundamentem dla wielu innych produkcji sci-fi opowiadających o alternatywnej wizji historii.

Głównym bohaterem „Sliders” jest młody student fizyki Quinn Mallory, który w piwnicy domu rodzinnego przeprowadza przeróżne eksperymenty. Wizja nie do końca normalnego naukowca, który przez zupełny przypadek odkrywa przełomowe rzeczy, nie jest nowa, ale daje bardzo dużo całej historii. Dzięki takiemu sprytnemu wywodowi widz może już na samym starcie poczuć dreszcz emocji na myśl o przygodach, które na niego czekają. W pewien sposób buduje to w nim także poczucie, że sam również może kiedyś doświadczyć takich niesamowitych zdarzeń i to niekoniecznie w wyniku przemyślanych działań. Mallory ma pokazać, że dzięki pasji i oddaniu swoim zainteresowaniom można dokonać wielkich rzecz, takich jak np. zbudowanie portalu do innych rzeczywistości. Odkrycie tego urządzenia wywołuje u Quinna poczucie ekscytacji zamiast strachu, co chyba jest w pełni zrozumiałe. Oczami wyobraźni widzi już wszystkie nagrody naukowe, które zgarnie, ale żeby do tego doszło musi najpierw udowodnić, że jego wynalazek istotnie działa. Jak na typowego serialowego naukowca, który gdzieś ma bezpieczeństwo, testuje portal na sobie, przenosząc się do innego świata. Quinn, teraz już pewien działania swojego wynalazku, postanawia pokazać go swojemu profesorowi z uniwersytetu. Nieszczęśliwy wypadek doprowadza jednak do tego, że Quinn, profesor Maximillian Arturo oraz dwójka przypadkowych ludzi, Wade Wells i Rembrandt Brown, zostają wciągnięci przez portal bez możliwości powrotu. Pilot sterujący uległ bowiem awarii i w tym miejscu dla bohaterów zaczyna się gehenna, a dla widza świetna zabawa.

Światy równoległe

„Sliders” w każdym swoim odcinku pokazuje zupełnie inny obraz naszego świata. Główni bohaterowie nie maja wpływu na to, do jakiego trafią, ale liczą, że pewnego dnia odnajdą drogę do ich własnej rzeczywistości. Już na samym początku serialu profesor Arturo w bardzo przystępny sposób wyjaśnia, w jaki sposób właściwie działają te inne światy. Według jego teorii im bliżej są pierwotnej rzeczywistości, tym różnice są mniejsze, ale im dalej zabrną, tym te różnice będą większe. Dało to serialowi niemal nieskończone możliwości fabularne, które raz zostały wykorzystane lepiej, a raz gorzej. Typowym dla amerykańskich produkcji jest umieszczenie w tego typu produkcjach kilku absolutnie koniecznych wątków. Możemy zatem wybrać się na dziki zachód, doświadczyć świata, w którym naziści wygrali wojnę, a także zobaczyć zagładę całej planety. Budżet serialu mocno ograniczał fantazje scenarzystów, dlatego zdecydowana większość odcinków dzieje się w światach z pozoru takich samych jak nasz własny, ale różniących się małymi szczegółami. Trzeba jednak przyznać, że i w tych epizodach twórcy naprawdę się popisali i byli w stanie stworzyć zajmujące i ciekawe opowieści, które wielokrotnie potrafiły wywołać dreszcz emocji.

Siła przyjaźni

„Sliders” stało się bardzo silnym filarem dla późniejszych produkcji sci fi, co wielu może umknąć, głównie przez niewielka popularność tego serialu w naszym kraju. „Black Mirror” czy inne seriale pokazujące zagrożenia płynące z naszych własnych działań, nie mogłyby powstać, gdyby w roku 1995 nie pojawiło się „Sliders”. Nie można też nie zauważyć ogromnego podobieństwa w kreskówce „Rick and Morty”, gdzie główny bohater korzysta z niemal tej samej technologii, którą wynalazł Quinn Mallory. Przykłady można mnożyć, ale i tak największym atutem serialu pozostaną jego bohaterowie, którzy zostali idealnie dobrani na potrzeby tego typu opowieści. Każdy z charakterów doskonale uzupełnia inne, tworząc wrażenie dynamicznych interakcji, które nie zawsze polegały na koleżeńskich relacjach. Wielokrotnie kuszeni nowymi światami, niektórzy z nich chcieli porzucić poszukiwania domu, ale wtedy widać było, jak wiele ich łączy. Każda okazja prędzej czy później okazywała się niczym innym, jak marzeniem spełnionym przez dżina, który zawsze ostrzegał: „uważaj czego sobie życzysz”. W przypadku „Sliders”, bez obaw możecie życzyć sobie rewatchu lub pierwszego kontaktu z tym wyjątkowym serialem sprzed lat.

 

Serial „Sliders” można obejrzeć na kanale Polsat Play oraz Sci Fi Universal. 

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale