Artykuły

Bez wątpienia seriale z wątkiem rodzinnym kojarzą się z sitcomami albo dramatami  i z boku wyglądają wszystkie tak samo. Jednak mianem rodziny nie określają się tylko te zwyczajne i nudne, ale także te będące dysfunkcyjnymi i zupełnie niekonwencjonalnymi.

„Parenthood”

Przez sześć sezonów rodzina Bravermanów łamała serca widzów i wzruszała swoimi historiami. „Parenthood” to historia czwórki skrajnie różnego rodzeństwa, które musi zmagać się z problemami rodzicielstwa. Każde z nich jest na innym etapie życia i ma za sobą odmienne doświadczenia, co różnicuje ich podejście do wychowania. Pośrodku wszystkiego są Zeek i Camille, głowy rodziny Bravermanów, którzy są małżeństwem od ponad czterdziestu lat i na każdym kroku muszą służyć radą zarówno swoim dzieciom, jak i nastoletnim wnuczkom. Ta produkcja jest niezwykle ciepłym, ale wciąż realistycznym dramatem, który dostarcza zarówno łez jak i śmiechu.

„Black-ish”

Jedyna czarnoskóra rodzina w całym sąsiedztwie białych amerykanów czuje się jak eksponat w muzeum. Jakby tego było mało, Andre Johnson musi ciągle oglądać, jak jego dzieci wchłaniają obcą kulturę, porzucając ich własną. „Black-ish” to satyra w czystej postaci, która ma na celu wyśmianie zachowań jednej i drugiej grupy, jednocześnie pozostając w bardzo rodzinnym klimacie i typowym dramacie dorastania i nastoletnich problemów. Produkcja ta jest w pewien sposób uwspółcześnionym połączeniem „The Cosby Show” i „My Wife With Kids” („On, ona i dzieciaki”), jako że podejmuje się podobnej tematyki oraz używa zbliżonego humoru. Za wszystkim stoi Laurence Fishburne, który pojawia się również na ekranie w roli zrzędliwego dziadka.

„3rd Rock From The Sun” („Trzecia planeta od Słońca”)

Rodzinne sitcomy rządziły telewizją od samego jej początku, więc kiedy w 1996 roku na ekrany zawitał „3rd Rock From The Sun”, nie trzeba było długo czekać, zanim widzowie go pokochają. Serial przedstawia perypetie grupy kosmitów, która przylatuje na Ziemię, żeby badać nasze zachowania i technologie. Przybierają ludzkie formy i udają rodzinę, ale jednocześnie muszą zmagać się ze zwyczajnymi ludzkimi zachowaniami oraz ograniczeniami. Na ich planecie nie łączą ich żadne więzy krwi, więc na Ziemi muszą je udawać, aż w końcu mimowolnie stają się sobie bliscy i doświadczają takich samych przeszkód i problemów. Odcinek, w którym Solomonowie odkryli papierosy, nadal jest moim ulubionym.
Jeśli jest to serial, który kojarzycie, ale nie planowaliście go oglądać od deski do deski, to myślę, że czas zastananowić się nad tą decyzją. Produkcja przeszła próbę czasu i większość żartów jest tak samo zabawnych jak ponad 20 lat temu, nadała też bieg karierom Josepha Gordona-Levitt oraz Kristen Johnson.

„Bob’s Burgers”

„Family Guy” wypada blado przy tej pełnej humoru i rodzinnego klimatu animacji, która od lat dostarcza pamiętnych żartów, zachowując tolerancję i wyczucie. Postacie w tym serialu rozplanowane są idealnie, każda jest zupełnie inna, a jednocześnie tak samo uwielbiana i pełna humoru. Średniozamożna rodzina Belcherów wspólnymi siłami prowadzi restaurację, do której zdaje się, że przychodzą wciąż ci sami ludzie, a gry słowne Boba przy nazywaniu burgerów nie pomagają ich marketingowi. Dodajcie do tego jeszcze miłosne perypetie nastoletniej Tiny, demoniczne zapędy Louise i dziwnego, ale muzycznie uzdolnionego Gene’a, nad którymi czuwają nadpobudliwa Linda i zrzędzący Bob. 

„Gilmore Girls”

Mniej standardowy rodzaj rodziny, ale wcale nie gorszy. Lorelai niejednokrotnie udowodniła, że jako samotna matka nie potrzebuje niczyjej pomocy, a Rory wychowała na wzorową uczennicę prestiżowej uczelni. Rodzina jest jednak kluczowym elementem tego serialu, od takiej wrodzonej po tę, którą wybrały i stworzyły same. O jakość przy takiej ilości sezonów można się kłócić, ale bezdyskusyjne jest to, że pierwotny zamysł produkcji pozostał, a dziewczyny Gilmore były swoim oparciem w każdej sytuacji i mogły na siebie liczyć. Przecież na tym polega rodzina, prawda? 

„Six Feet Under”

Nawet dysfunkcyjna rodzina to wciąż rodzina. Do tego Fisherowie stanowią jedną z najpopularniejszych w świecie telewizji. W wyniku wypadku, w którym ginie ich ojciec, zostają zmuszeni do prowadzenia rodzinnego zakładu pogrzebowego, co tylko zbliża ich do siebie. Sami zmagają się z żałobą, ale nadal muszą pomagać też innym w ich rozpaczy. Fisherowie przedstawieni są w bardzo realistyczny i łatwy do identyfikacji sposób, nawet jeśli przebywają w tak specyficznym otoczeniu. 

„Roseanne”

Średniozamożna rodzina Connerów pokazywała w latach 80. prawdziwe realia życia w USA. Roseanne Barr w swojej produkcji nie decydowała się na upiększanie rzeczywistości i pokazywała, jak było naprawdę, a jednocześnie zachowała rodzinny klimat. Kłócili się i to często, ale zawsze byli obecni dla siebie nawzajem i w gotowości, by oddać za członków rodziny życie. Przy głośnej, sarkastycznej i nieustraszonej Roseanne można by się obawiać, że przyćmi resztę rodziny, a jednak razem tworzyli doskonale nieidealną całość, która współgrała ze sobą przez wszystkie sezony. 

„Peaky Blinders”

Gangsterska rodzina, która zapanowała nad Birmingham, niejednokrotnie pokazała, że nawet przy tak brudnym zawodzie, najbliżsi liczą się najbardziej. Ktokolwiek podniesie rękę na Shelbych, musi przygotować się na piekło, bo oni nie należą do tych, którzy łatwo wybaczają, albo zapominają. Najbardziej liczy się tu jednak relacja między rodzeństwem, które przy ojcu alkoholiku i mniej lub bardziej nieobecnej matce zawsze musiało liczyć na siebie i pomagać sobie wzajemnie. Razem też wrócili z wojny, którą przeżyli i zobaczyli za dużo, co odbija się w ich późniejszych problemach. 

„The Fosters”

Rodzina patchworkowa, jakby nazwał ich każdy pracownik socjalny. Lena i Stef wychowują syna Stef z poprzedniego małżeństwa i adoptowane bliźniaki – Marianę i Jesusa, kiedy na swojej drodze spotykają rodzeństwo po wielu przejściach, pilnie potrzebujących domu. Callie i Jude obracają życie rodziny Adams Foster do góry nogami. „The Fosters” to dramat, który jest nastawiony na wyciskanie łez i pokazuje jak ważne są więzy rodzinne w przeciwieństwie  do tego, co przechodzą wychowankowie domów dziecka. Dostajemy spojrzenie z perspektywy rodzica, ale też nastolatka, przez co poniekąd rozumiemy zachowanie każdej strony. 

„Modern Family”

Trzy skrajnie różne rodziny, stary Al Bundy i skrzecząca Sofia Vergara. „Modern Family” zrywa ze wszystkimi tradycjami i w normalny sposób ukazuje te rodziny, które niektórym mogą wydawać się dziwaczne lub nietradycyjne. Nawet jeśli tak je określają, to wciąż zmagają się z takimi samymi problemami jak inni, a ich niekonwencjonalność wcale przed niczym nie chroni. 

„F Is For Family”

Osadzona w latach 70. komediodrama Netflixa o zwyczajnej amerykańskiej rodzinie, ze zwyczajnymi ludzkimi problemami. Gdyby „Roseanne” była animacją, to tak właśnie by wyglądała. Rodzina Murphych należy do tych średniozamożnych, która mieszka na przedmieściach i każdego dnia musi przejmować się pieniędzmi. Głowa rodziny męczy się w pracy, której nienawidzi po tym, jak przez narodziny dzieci jego marzenia zostały zepchnięte na bok, a jego żona pragnie czegoś więcej niż bycie kurą domową. Dzieciaki nieustannie się kłócą, a najstarszy z nich ciągle się buntuje i sprawia problemy. Wchodzimy w środek rodzinnego chaosu i nie zajmuje długo, nim angażujemy się w losy każdej z postaci. 

„This Is Us”

W trakcie emisji jest dopiero drugi sezon serialu, a już od początku pierwszego zdobył on sporą ilość wiernych fanów, którzy co tydzień oglądają go z przygotowanymi paczkami chusteczek. Twórcy „This Is  Us” docierają do samego środka każdego problemu wychowawczego, z jakim rodzic może się zmierzyć i wyciągają z niego wszystkie największe emocje. Jakieś dwa odcinki zajmuje zakochanie się w bohaterach i potrzeba ochrony ich przed złym światem. Ta produkcja nie powstrzymuje się przed niczym, kiedy porusza tematy adopcji, wyalienowania, orientacji, alkoholizmu czy zwyczajnych trudności wychowawczych. 

„Shameless US”

Nie takiego widoku spodziewacie się, oglądając serial z wątkiem rodzinnym. Gallagherowie to też niejedyna dziwna rodzina w tej produkcji. Tak naprawdę nie ma tam nawet jednej, normalnej rodziny. Milkovichowie to domostwo pełne przemocy, alkoholu, przestępstw i nienawiści, jednak rodzeństwo robiło, co mogło, żeby sobie pomagać. Jacksonowie to matka-nimfomanka, ojciec z obsesją na punkcie klaunów i córka, która zrobi wszystko, żeby wyprowadzić rodziców z równowagi. Dosłownie wszystko. Gallagerowie z ojcem alkoholikiem i mniej lub bardziej zdeprawowanymi dzieciakami wydają się najbardziej normalni z trójki. Z każdym nowym sezonem trafiają na kolejne przeszkody  w drodze do stabilnego i bezpiecznego życia, a każde ich osiągnięcie zostaje szybko im zabrane. 
 

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale





F is for Family

Serial animowany przedstawiający starającą się wieść zwyczajne życie rodzinę, w której skład wchodzą tata Frank, mama Sue oraz ich dzieci: Kevin, Maureen i Bill.


Shameless

Serial opowiada o dysfunkcyjnej rodzinie Franka Gallaghera, który samotnie wychowuje szóstkę dzieci. Kiedy ojciec spędza czas na piciu do nieprzytomności, jego …



Peaky Blinders

Lata 20. XX wieku. Fabuła skupia się na Thomasie Shelbym, liderze powojennego gangu Peaky Blinders, który stara się podnieść swoją pozycję, wykorzystując do tego …



Six Feet Under

Rodzina Fischerów, prowadząca zakład pogrzebowy, zmaga się z doświadczeniami śmierci. Pozwala im to inaczej patrzeć na otaczającą ich rzeczywistość.


This Is Us

Rebecca Pearson jest młodą, piękną kobietą i przede wszystkim przyszłą mamą. W dniu urodzin jej męża na świat przychodzą trojaczki, które splatają losy rodziny …


The Fosters

Policjantka Stef i szkolna wicedyrektorka Lena to para lesbijek, wychowująca biologicznego syna Stef oraz adoptowane bliźnięta. Gdy zapada decyzja o zostaniu rodziną …


Modern Family

Serial opowiada losy trzech różnych, jednak spokrewnionych ze sobą rodzin, które usiłują poradzić sobie po swojemu z problemami współczesnego życia.