Artykuły

„The Sinner” to serial, którego pierwszy sezon ukazał się w 2017 roku. Zawiera elementy zarówno thrillera, jak i kryminału, dzięki czemu widz ma możliwość przeniesienia się w świat mroczny aż do szpiku kości. Wybrana obsada cieszy się bardzo wysokim poziomem; w rolę głównej bohaterki wciela się młoda i utalentowana Jessica Biel oraz doświadczony Bill Pullman, znany przede wszystkim z filmu „While You Were Sleeping”. Skoro tę produkcję cechują same plusy, nasuwa się pytanie: dlaczego wciąż tak mało osób wie o jej istnieniu? Może być to spowodowane słabą inwestycją twórców w reklamę albo też dlatego, że serial nie jest dostępny legalnie na żadnej platformie typu VoD. To tylko gdybanie, ale pewnik jest jeden – każdy serialomaniak, który jeszcze „The Sinner” nie oglądał, otrzymuje w ramach pokuty zadanie obejrzenia ośmiu cudownych odcinków tej produkcji.

Wysłuchajmy grzechów głównej bohaterki

Cora Tannetti wiodła na pozór spokojne i poukładane życie. Razem ze swoim mężem Masonem wychowywała synka, dla którego starała się być jak najlepszą matką. Pewnego dnia rodzina wybrała się na plażę. Cora z mężem opalała się na kocu, a dziecko beztrosko bawiło się przy brzegu. W pewnym momencie kobieta podbiegła do grupy studentów i jednego z nich zaatakowała nożem w szyje. Chłopak umarł na miejscu.

Każdy doskonale wie, że morderstwa w miejscach publicznych zdarzają się niesłychanie rzadko, a jeśli już, to dokonuje się ich w afekcie. Cora nie znała chłopaka, nie mogła zrozumieć, dlaczego dopuściła się tak potwornej zbrodni, jednak jako uczciwa osoba podjęła się wzięcia za nią całkowitej odpowiedzialności. Sprawą zajął się lokalny detektyw, Harry Ambrose, który – wydawać by się mogło– pragnie rozwiązać tę zagadkę bardziej niż kobieta. W jej głowie zaczyna rodzić się pomysł, że Ambrose jest w jakiś sposób powiązany z morderstwem, którego się dopuściła.

W czasie dochodzenia wychodzą również na jaw szczegóły ciężkiego dzieciństwa Tannetti: jej odpowiedzialność za chorą siostrę oraz burzliwe relacje z chłopakami. Wszystkie te detale, które osobno wydają się nic nie znaczące, tworzą wielką układankę, której rozwiązaniem jest odpowiedź na pytanie: dlaczego to zrobiła?

 

Aktorzy grzechu warci

Nigdy nie byłam fanką Jessici Biel, jednak po roli w „The Sinner” jestem zmuszona zwrócić jej honor. Okazało się, że aktorka znana mi głównie z beznamiętnych komedii romantycznych, ma do zaoferowania znacznie więcej niż ładną buzię i etykietkę żony Justina Timberlake’a. Jej kreacja głównej bohaterki zachwyca – i nie są to bynajmniej przesadzone słowa. Biel zagrała tak, jak gdyby doświadczyła w swoim życiu tych samych okrucieństw co Cora. Weszła w postać całą duszą pokazując widzowi realny obraz kobiety zdezorientowanej i cierpiącej. Takiej autentyczności nie da się nauczyć, to prawdziwy talent.

Zgoła inaczej było w przypadku aktora grającego Ambrose’a. Pullmana szanowałam od zawsze, a jego rola w serialu tylko utwierdziła mnie w fakcie, że to aktor, na którym warto skupić uwagę. Pokazał, że potrafi zagrać bezbłędnie nie tylko sympatycznych mężczyzn w średnim wieku, ale również postać z dużo bardziej złożoną osobowością. Bohater, w którego się wciela, posiada dwie twarze: silnego i niedającego za wygraną policjanta, jak również człowieka walczącego ze słabościami dnia codziennego. Myślę, że ta serialowa kreacja była dla niego prawdziwym wyzwaniem, któremu podołał w bardzo dobrym stylu.

 

Nowy sezon – nowe grzechy

Produkcja jest adaptacją powieści Petry Hammesfahr pod tym samym tytułem. Choć twórca serialu, Derek Simonds, dodał od siebie naprawdę wiele elementów, to zachował oryginalne zakończenie, które wbija widza w fotel i pozostawia go z mętlikiem w głowie.

Warto jednak zaznaczyć, że „The Sinner” nie okazuje się kolejnym thrillerem, w którym tylko ostatnie sceny są pełne akcji. Serial trzyma w napięciu od pierwszej minuty, a z każdą chwilą emocje rosną, by finalnie sięgnąć zenitu w odcinku numer osiem.

Już niebawem wejdzie na ekran drugi sezon serialu. Nowa historia, nowa bohaterka, nowa mroczna tajemnica – tyle wiemy. Bardziej konkretne szczegóły fabuły dalej pozostają nieznane. Trzymam kciuki, aby tegoroczna seria była choć w połowie tak dobra, jak ta pierwsza. I pozostaje tylko modlić się o to, żeby tym razem więcej widzów zapoznało się z tą produkcją, bo mogę stwierdzić z czystym sumieniem– naprawdę warto.

„The sinner” od 2 sierpnia 2017 jest emitowany przez USA Network. W Polsce serial możemy obejrzeć w telewizji, na stacji Canal +.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The Sinner

Podczas wieczornego spaceru po plaży, szczęśliwa, młoda matka i żona o imieniu Cora, niespodziewanie zabija młodego meżczyznę. Podczas śledztwa zdeterminowany detektyw …