9
Artykuły

„Utopia” jest serialem pokręconym, popieprzonym, brutalnym. I niepowtarzalnym. W ciągu paru lat uzyskała status prawie tak kultowy, jak tajemniczy komiks, o którym opowiada. I przez który giną ludzie.

Londyn. Czworo outsiderów. Ian jest śmiertelnie znudzony, Becky śmiertelnie chora, Wilson Wilson śmiertelnie przerażony, a Grant… Grant ma po prostu przerąbane od małego. Żadne z nich nie pasuje do rzeczywistości współczesnej, bogatej i znudzonej Anglii, która w jakiś sposób wyrzuciła ich na margines lub ich krzywdzi. Wszyscy są członkami tajnego forum internetowego, na którym dyskutują o kultowym komiksie „Utopia”. Poznajemy ich, gdy ktoś na forum zgłasza się, że ma drugą część komiksu, która uważana jest za mit. To prowokuje ich do spotkania.

A później już zaczyna się robić dziwnie. Pojawiają się bezwzględni mordercy, którzy także szukają komiksu – jeden jest sadystycznym elegancikiem, drugi porusza się jak zepsuta pacynka i zadaje wszystkim bezsensowne, wydawałoby się, pytanie: Gdzie jest Jessica Hyde? Oni też wiedzą o drugiej części komiksu, którą Grant kradnie im sprzed nosa. Zaczyna się pościg.

Nie mogę zdradzić nic więcej z fabuły, zarysowałem tylko pierwsze 20 minut, natomiast opowiedzenie jakiegokolwiek dodatkowego fragmentu akcji popsułoby w mniejszym lub większym stopniu przyjemność z oglądania. I to jest w „Utopii” najlepsze. Akcja jest bardzo intensywna i absolutnie pokręcona. Powstały tylko dwie serie, po sześć odcinków każda, ale więcej w nich fabuły niż w wielu tasiemcach. Co więcej, i tu uwaga dla rozpuszczonych serialami, które wszystko tłumaczą po trzy razy – akcja co prawda nie charakteryzuje się poziomem komplikacji trzeciej serii „Twin Peaks”, ale trzeba ją śledzić uważnie.

Bardzo dobrze zderzane są ze sobą postacie – czwórka absolutnie zwyczajnych ludzi zostaje skonfrontowana z wielką, tajemniczą, bezwzględną machiną, której motywacji nie rozumieją. Pamiętacie dwójkę zabójców, o których wspomniałem? Tak więc oni pracują dla bardzo potężnych ludzi z supertajnej organizacji. Jakie są jej cele? Tego, znowu, nie mogę zdradzić. Jednak wraz z postępem akcji pojawiają się inni jej członkowie, którzy będą chcieli bohaterów zabić, zwerbować lub oszukać (czasem jednocześnie). Dodatkowo ta organizacja nie jest typową Zbrodniczą Siatką Bardzo Złych Ludzi, Którzy Zamierzają Zniszczyć Świat. Pobudki, dla których została stworzona, można uznać za szlachetne albo chociaż racjonalne i pożyteczne dla świata. W metodach działania jej członkowie nie cofną się jednak przed niczym – szantażem, porwaniem czy też masowym mordem. Jak w dobrej tragedii greckiej, bohaterowie są stawiani przed wyborami tragicznymi, z których żaden nie jest dobry, a my musimy się zastanawiać wraz z nimi – co byśmy zrobili w tej sytuacji. Serial wymaga więc (na kolejnej płaszczyźnie) samodzielnego myślenia.

Jednocześnie ciągle otacza nas dziwność. Jest ona wszędzie, nie tylko w fabule – w lekko, ale widocznie przejaskrawionych kolorach, w sposobie kręcenia wielu scen: część z nich jest nadmiernie statyczna, inne z kolei kręcone ze zbyt dużego oddalenia albo w zwolnionym tempie. No i wreszcie muzyka – hipnotyczna, rytmiczna, niespokojna. Zresztą sami posłuchajcie:

Te wszystkie zabiegi wsysają. Dosłownie. Ekran nas połyka i nie puszcza. Nie mamy wyboru, musimy udać się z bohaterami w ich dziwną podróż i uczestniczyć w podejmowaniu decyzji: złych i gorszych, jednocześnie się zastanawiając – co sami byśmy zrobili.

„Utopię” można było do końca grudnia oglądać w TVP Kultura późno w nocy. Powstały tylko dwie serie po sześć odcinków, producent na razie projekt zawiesił i nie wiadomo, czy powstaną kolejne, więc jest właściwie, choć raczej niezamierzenie, miniserialem, na który trzeba zapolować, żeby go obejrzeć.

Komentarze

(9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Karolina Wiśniewska
    Karolina Wiśniewska
    @Wisnia

    Ścieżka dźwiękowa "Utopii" zwala z nóg! Każdy dźwięk w tej przedziwnej kompozycji wywołuje we mnie ciarki, a nie zdarza się to często.

  • Minaslimme
    Minaslimme

    Obejrzałam serial w te wakacje i muszę przyznać, że to jeden z lepszych seriali, jakie obejrzałam. Pomijając już świetną historię to niesamowicie zachwyciła mnie kolorystyka.

    • Mateusz Myślicki
      Mateusz Myślicki
      @MateuszMyslicki

      @Minaslimme: Tak, ta żółta torba. Mnie chyba bardziej jeszcze od samych kolorów wciągnęły ujęcia. Za daleko, za blisko, zbyt długo kamerowane sceny.

  • grunge
    grunge

    Od kiedy Utopia jest miniserialem?

    Pokaż wszystkie 5 odpowiedzi
    • grunge
      grunge

      @MateuszMyslicki: Sorry, ale te rankingi są po prostu z d****. Ktoś musiał nie odstawić leków, żeby w miniserialach umieścić American Horror Story, Black Mirror, American Crime, które są antologiami czy The Twilight Zone. Już nawet nie wspominam o reszcie.

      The Fall według ciebie to też mini? Serio? To może uznajmy od razu, że wszystkie brytyjskie seriale jak Luther, Broadchurch itd. należą do tej kategorii, bo przecież mają mało odcinków.

      Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, więc ja na tym zakończę.

    • Mateusz Myślicki
      Mateusz Myślicki
      @MateuszMyslicki

      @grunge: Ten drugi tekst mówi o oficjalnych nagrodach Emmy, które to za mini-serial przyznano American Horror Story. Problem jest w tym, że do definicji, tak jak Ty ją chcesz traktować właściwie nic się nie zalicza. Minęły czasy klasycznych mini serii lat 90., gdzie były to najczęściej filmy rozłożone na odcinki. Trzeba było termin przedefiniować, a jak widzisz wg tej współczesnej definicji Utopia nie jest najbardziej kontrowersyjnym przedstawicielem mini serii :).

      Ps. Miło się rozmawiało. Może kiedyś jeszcze powtórzymy.

Powiązane

Seriale

Utopia

Serial opowiada historię życia kilku, zupełnie obcych sobie osób, których losy zostają połączone poprzez posiadanie tajemniczej powieści graficznej. Znajduje się …