2
Artykuły

Solowy występ antybohatera, którego poznaliśmy za sprawą serialu o Diable z Hell’s Kitchen można uznać za udany. Skąd twórcy czerpali wiedzę o Punisherze? Dowiecie się tego z kolejnego odcinka naszej serii „Pierwowzory i adaptacje”.

Niestety, nie jestem jedną z tych osób, które weekend 17-19 listopada spędziły na oglądaniu Netflixa i zachwycaniu się najnowszą produkcją stacji – „Punisherem”. Jednak zrobiłam wszystko, aby jak najszybciej nadrobić ten serial. Postać brutalnego mściciela z Hell’s Kitchen była jedynym elementem, przyciągającym do drugiego sezonu „Daredevila”. Byłam ciekawa jak twórcy rozwiną tego bohatera. Nie obyło się bez pojawienia się różnic pomiędzy komiksami a serialem.

Frank wrogiem systemu

Geneza Punishera opiera się na kilku tragicznych wydarzeniach. Frank Castle jest żołnierzem amerykańskiej armii – w serialu odbywa służbę w Afganistanie, komiksowa wersja walczyła w Wietnamie. Kiedy mężczyzna wraca z jednej ze swoich misji, wybiera się z rodziną na piknik. Niestety, trafiają w sam środek porachunków gangów i ze strzelaniny cało wychodzi jedynie Frank. Postanawia zemścić się na wszystkich powiązanych ze śmiercią rodziny. Tyle, jeśli chodzi o komiksy. W serialach pojawia się rozwinięcie tego tematu. Okazuje się, że odpowiedzialny za tragedię w życiu bohatera jest rząd, a Frank miał zginąć dlatego, że za dużo wiedział. Tym samym Castle staje się Punisherem nie tylko poprzez walkę z gangami, ale również zadziera z ludźmi „na górze”.

frank castle

To, co wydaje się być jedynie kosmetyczną zmianą, diametralnie przekształca charakter bohatera. W komiksach trudno nazwać Franka antyrządowym. W gruncie rzeczy jest patriotą (o ile można w ten sposób nazwać człowieka, który morduje swoich rodaków), w pewnym momencie zakłada nawet strój stylizowany na kostium Kapitana Ameryki (chociaż zdarzyło się, że dostał od Steve’a po mordzie). Serialowy Punisher został skrzywdzony przez system. Cios był tym większy, że Castle jest żołnierzem. Zdradziły go władze kraju, który przysięgał bronić.

Odbiegając od pobudek Franka, warto wspomnieć, że produkcja Netflixa nie bez powodu nadaje mu tożsamość Pete'a Castiglione'a, kiedy Punisher ukrywa się wśród pracowników budowy. W komiksach Castle było przybranym nazwiskiem bohatera, aby mógł służyć w amerykańskiej armii. Naprawdę nazywał się… Frank Castiglione.

System w wersji micro

Korupcja w systemie skrzywdziła nie tylko Punishera, ale również Davida Liebermana, posługującego się pseudonimem Micro. To były analityk NSA, który pewnego dnia trafił na nagranie, którego nie powinien był zobaczyć. Zamiast siedzieć cicho i dbać o swój tyłek, postanowił zabawić się w bohatera i zgłosił znalezisko do odpowiednich osób. Niestety ci, którzy mieli zająć się tym tematem, stwierdzili, że Lieberman wie za dużo i powinien zginąć. Od tej pory mężczyzna ukrywa się, a jego rodzina myśli, że został zamordowany. Micro odnajduje Punishera i proponuje mu połączenie sił.

micro, punisher

Komiksowa wersja tego bohatera również zwraca się do Franka i rozpoczyna z nim współpracę, jednak na tym podobieństwa się kończą. Micro, który w pierwowzorze posługuje się pseudonimem Microchip, to żaden analityk NSA, a utalentowany haker, który zarabia na życie okupami od osób, które zhakuje. Jest znacznie starszy, niż jego serialowa wersja, a żona zostawiła go, ponieważ bała się, że sprowadzi na złą drogę ich syna. Pech chciał, że potomek poszedł w ślady tatusia, co zakończyło się dla niego wylądowaniem w grobie. Co więcej, również siostrzeniec Microchipa zadarł z niewłaściwymi ludźmi i został zamordowany przez Kingpina. Właśnie to ostatnie wydarzenie spowodowało, że haker postanowił połączyć siły z Punisherem, aby zlikwidować wszystkich gangsterów.

Uroda przemija, chęć zemsty nigdy nie gaśnie

Nasza redakcja stwierdziła, że pupa Bena Barnesa (wcielającego się w rolę Billy’ego Russo) zawsze na propsie. Aktor jest zdecydowanie najbardziej przyciągającym wzrok z całej obsady. Nawet podczas służby wojskowej jego postać zawsze miała nienagannie przystrzyżoną brodę i stylowo ułożone włosy. Jeśli wy również zachwyciliście się urodą Billy’ego, to powinniście cieszyć się nią póki jeszcze możecie.

jigsaw, billy russo

Komiksowa wersja Russo nigdy nie była kumplem Franka Castle'a. Wręcz przeciwnie, rysowany Billy jest gangsterem, wysłanym by zabić Punishera. Mężczyzna znany był ze swojej urody i powodzenia wśród kobiet, jednak wszystko skończyło się w momencie, w którym spotkał Franka. Punisher wyrzucił go przez szybę, przez co twarz Russo została mocno pocięta i zniekształcona. Mężczyzna przybrał imię Jigsaw i poprzysiągł zemstę na Franku. Od tego momentu stał się jednym z popularniejszych przeciwników Punishera.

Szczypta miłości dla Punishera

Relacje Franka z innymi zostały wywrócone do góry nogami przez twórców serialowej wersji. O ile reszta jest dla mnie jedynie świeżym spojrzeniem na historię Punishera, o tyle główna relacja damsko-męska jest czymś, co wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

Oglądając „Daredevila” czułam niechęć za każdym razem, kiedy na pierwszy plan wychodził związek Karen Page i Matta Murdocka. Nie pasowali do siebie, adwokat wcale nie był dla niej dobry i było mi jej żal, że tak za nim biega. Wtedy w życiu kobiety pojawił się Frank Castle. Ich przyjaźń rozkwitła bardzo szybko i chociaż nie jestem zwolenniczką romansów typu „ona kocha potwora, a on tylko dla niej jest dobry”, to w przypadku tej relacji sprawy mogą rozwinąć się w ciekawszy sposób. Cieszę się tym bardziej, że komiksowa wersja Karen jest fatalna.

karen page

Page i Castle na kartach komiksów nigdy nie mają romansu, nie łączy ich przyjaźń, co więcej: nawet się nie znają. Karen jest sekretarką Matta Murdocka, która uzależnia się od narkotyków, aż w końcu sprzedaje tożsamość Daredevila za kolejną działkę. Jej smutne życie kończy Kingpin. Nietrudno zgadnąć dlaczego życiorys Karen wyglądał tak, a nie inaczej. Komiksy powstały w czasach, w których jednym ze sposobów na popchnięcie historii męskiego bohatera było krzywdzenie lub uśmiercenie kobiety, do której żywił uczucia (nie żeby obecnie ten sposób zniknął, ale można zauważyć tendencję spadkową).

frank castle

Zwykle, kiedy wydarzenia z jednej z moich ulubionych książek zostają zmienione w jej adaptacji, czuję irytację, bo „przecież to nie tak!”. W przypadku komiksów sprawa wygląda inaczej. To medium żyje z tego, że co jakiś czas ktoś zmienia wydarzenia, odnawia genezę, wprowadza nowych bohaterów. Dlatego z tym większą radością powitałam zmiany, jakie zaszły podczas przenoszenia świata Punishera na ekrany. Moim zdaniem, wszystko to wyszło bohaterowi na dobre. Jakie jest wasze zdanie? Czytaliście komiksy?

 

Komentarze

(2)
  • Michał Stopa
    @Krein81

    Fakt duża cześć komiksów Marvela powstała w latach 60-70 więc kobiety były traktowane jak były, takie czasy.. jak dla mnie zmiany jakie wprowadza serial są jak najbardziej na plus, trzeba odświerzać wygląda tak by komiks pasował do aktualnych czasów.

    • Karolina Sypniewska
      @odrovons

      @Krein81: Też tak myślę ;) Akurat bohaterów komiksowych łatwo można osadzić w wybranych przez siebie świecie i roli (np. Batman jako pirat).

Powiązane

Seriale

Marvel's Daredevil

Niewidomy prawnik Matt Murdock postanawia wykorzystać swoje niezwykle wyczulone zmysły, aby walczyć ze światem przestępczym Nowego Jorku. Jego umiejętności sztuki walki umożliwiają mu zamianę eleganckiego garnituru w kostium diabła i przyjęcie pseudo...

Marvel's The Punisher

Rodzina Franka Castle'a zostaje brutalnie zamordowana. Pogrążony w rozpaczy były marine przysięga krwawą zemstę. W półświatku staje się znany jako Punisher.