Artykuły

Ofensywa Netflixa w kwestii anime trwa od dłuższego czasu i z dnia na dzień wygląda coraz lepiej. Netflix inwestuje w serie wychodzące na bieżąco, zostając ich legalnym dystrybutorem poza terenem Japonii. Do tego poszerza swoją ofertę o serie, które emitowane były ładnych parę lat temu. To wszystko sprawia, że zarówno doświadczeni oglądacze, jak i dopiero stawiający pierwsze kroki fani znajdą coś dla siebie. Pod koniec listopada gruchnęła wiadomość, że na serwisie będzie można obejrzeć wszystkie części „Neon Genesis Evangelion”, jedno z najsłynniejszych anime w dziejach japońskiej animacji. Seria dołączyła do bogatej oferty klasyków, zaraz obok „Cowboya Bebopa” czy „Fullmetal Alchemist Brotherhood”. I w tym miejscu pojawia się pytanie: po co jeszcze może sięgnąć Netflix, aby usatysfakcjonować fanów anime? Postaram się podrzucić im trochę pomysłów tą krótką, subiektywną listą.

„Fate/Zero”

Uniwersum „Fate’a” rozpoczęło się w 2004 roku od visual novel „Fate/Stay Night”. Kinoko Nasu stworzył pozornie prosty model fabuły, gdzie siedmiu wybranych magów walczy między sobą o Świętego Graala. W walce pomóc mają im tzw. servanci – duchy postaci historycznych lub mitologicznych z całego świata. Przywoływani są w siedmiu wojowniczych klasach, nadających im charakterystyczne umiejętności. Gra stała się niezwykle popularna, każda z jej trzech ścieżek fabularnych doczekała się ekranizacji jako anime, a z biegiem lat zaczęło powstawać coraz więcej „Fate’ów” – jako mangi, nowele, a nawet gra mobilna. Netflix oferuje swoim widzom „Fate/Stay Night: Unlimited Blade Works” (ekranizację drugiej ścieżki fabularnej gry z 2004 roku), „Fate/Apocrypha” (ekranizację nie do końca trzymającej się kupy spin-offowej noweli) i „Fate/Last Encore” (serię nawiązującą do gry „Fate/Extra”). Wśród brakujących tytułów z uniwersum na pierwszy plan wybija się „Fate/Zero”. Seria powstała na podstawie noweli autorstwa słynnego Gena Urobuchiego („Psycho-Pass”, „Puella Magi Madoka Magica”), która stanowi prequel do wydarzeń dziejących się w „Stay/Night”. „Zero” przez wielu uważana jest za najlepszego „Fate’a” – ciekawe i zróżnicowane postacie, fantastyczna muzyka Yuki Kajiury, świetna animacja i wciskające w fotel walki.

Lata oryginalnej emisji: 2011–2012
Liczba odcinków: 25 (dwa sezony)

„Ghost in the Shell: Stand Alone Complex” (oryg. tytuł: „Kōkaku Kidōtai Stand Alone Complex”)

Tytuł, który kojarzy każdy, kto chociaż trochę liznął światowej popkultury. Kinowe dzieło Masamune Shirowa na podstawie mangi Mamoru Oshiiego dało początek jednemu z największych japońskich franchise’ów. Na początku obecnego wieku, dzięki wysiłkom studia Production I.G, powstał „Stand Alone Complex”. Serial opowiada o przygodach major Motoko Kusanagi i Sekcji 9, specjalnego oddziału do walki z cyberprzestępstwami. „S.A.C.” trzyma w sobie cały czas ducha pierwszego filmu, stawiając pytania związane z postępem technologii i implementowania jej w ludzkie ciało. Całe filozofowanie jednak schodzi w serialu na drugi plan, jest bardzo dobrym tłem dla dziejącej się wokół dynamicznej akcji. Bo „S.A.C.” to przede wszystkim fantastyczna crime drama. Do tego serial pozwala widzom lepiej poznać nie tylko jedną z najbardziej rozpoznawalnych żeńskich bohaterek w historii popkultury, Major Kusanagi, ale również resztę członków Sekcji 9 – m.in. szefa Arakamakiego, Batou czy Ishikawę. Uroku serii dodaje również element komediowy w postaci Tachikom, kroczących robotów wyposażonych w sztuczną inteligencję. Całość wieńczy po raz kolejny świetna muzyka, która wyszła spod magicznych rąk Yōko Kanno, bogini japońskich ścieżek dźwiękowych.

Lata oryginalnej emisji: 2002–2003 i 2004–2005
Liczba odcinków: 52 (dwa sezony)

„JoJo’s Bizarre Adventure” (oryg. tytuł: „JoJo no Kimyō na Bōken”)

Za dnia słynny mangaka, a nocą przedwieczny wampir Hirohiko Araki rozpoczął rysowanie swojej sztandarowej mangi w 1987 roku. Epicka saga rodu Joestarów zaczyna się pod koniec XIX wieku w Anglii, gdzie młody dziedzic Jonathan poznaje swojego przyrodniego brata Dio Brando. To spotkanie uruchamia lawinę zdarzeń, która w późniejszych częściach sagi (jest ich na tę chwilę dziewięć) sprawia, że potomkowie Jonathana muszą walczyć m.in. z antycznymi azteckimi bogami fitnessu, włoskimi mafiosami czy homoseksualnym księdzem chcącym zrestartować bieg czasu. Brzmi bizarnie? Araki ma naturalną umiejętność do stwarzania najbardziej niespodziewanych mocy u swoich postaci. Dość powiedzieć, że natrafiamy na orangutana władającego statkiem, artystę będącego w stanie otworzyć każdego człowieka jak zeszyt czy kosmetyczkę mogącą zmieniać ludziom twarze niczym maski. Warto również wspomnieć, że autor jest gigantycznym melomanem i zdecydowana większość jego postaci i ich mocy jest ponazywana od gwiazd muzyki, zespołów i słynnych piosenek.

Przez lata fani „JoJo” nie mogli doczekać się ekranizacji mangi, aż w końcu w 2012 roku studio David Production wypuściło pierwszy sezon obejmujący pierwsze dwie części mangi. Seria osiągnęła duży sukces i otworzyła „JoJo” na nowych widzów. Obecnie emitowany jest kolejny sezon adaptujący piątą część sagi.

Lata oryginalnej emisji: 2012–2016, 2018–
Liczba odcinków: 152 (pięć sezonów)

Paragraf został stworzony w kooperacji z największym polskim fanpage’em serii, JoJo Polska.

„Legend of Galactic Heroes” (oryg. tytuł: „Ginga Eiyuu Densetsu”)

Mówiąc o twarzach japońskiej space opery, w pierwszym rzędzie wymienimy Leijiego Matsumoto, twórcę takich kolosów gatunku, jak „Space Battleship Yamato” czy „Galactic Train 999”, albo Yoshiyukiego Tomino, twórcę znanych na całym świecie „Gundamów”. Ale za tymi wspaniałymi twórcami jest jeszcze jeden, może trochę zapominany autor, którego dzieło przerosło sławą jego samego. Yoshiki Tanaka w latach 80. XX wieku stworzył „Legend of Galactic Heroes”. Zamknięta w dziesięciu tomach kosmiczna saga opowiada o dwóch wybitnych dowódcach wojujących ze sobą od setek lat stron – Reinharda von Lohengramma (Galaktyczne Imperium) i Yanga Wen-li (Sojusz Wolnych Planet). Powiedzieć o „LoGHu”, że jest kosmiczną „Grą o Tron”, to mało. Prawdą jest, że nie ma tu tak charakterystycznej dla serialu HBO erotyki, ale poziom intryg polityczno-militarnych, ilość strategii i taktyki, a także monumentalne bitwy gigantycznych galaktycznych armad biją przygody z Westeros na głowę. Oprócz fenomenalnie wykreowanych głównych bohaterów Tanaka stworzył zastępy ciekawych postaci drugoplanowych po obu stronach barykady. Każda z nich potrafi zapaść w pamięć czy to złotym cytatem, czy to jakimś bohaterskim lub komicznym czynem. Choć „LoGH” nie miał być z założenia komedią, to jednak jest pełen scen i sentencji, które weszły w kanon internetowych memów (patrz obrazek). Wisienką na torcie adaptacji tej serii książek jest to, że ścieżka dźwiękowa w całości składa się z muzyki klasycznej.

Lata oryginalnej emisji: 1988–1997
Liczba odcinków: 110

„Steins;Gate”

Akcja adaptacji hitowej visual novel wydanej przez 5pb i Nitroplusa rozpoczyna się w 2010 roku. Rintarō Okabe jest studentem pierwszego roku Tokijskiego Uniwersytetu Elektroniki, ale częściej niż na salach uczelnianych można go spotkać w założonym przez niego Laboratorium Futurystycznych Gadżetów. Jest samozwańczym szalonym naukowcem i gdy tylko może, przedstawia się swoim kryptonimem jako Kyōma Hōōin. Razem z nim w Laboratorium przesiadują jego przyjaciele – Itaru  Hashida, zwany Daru, którego Okabe uznaje za supergenialnego hakera, oraz Mayuri Shiina, przyjaciółka Okabe z dzieciństwa. Życie upływa im na beztroskich próbach wynalezienia przełomowych urządzeń, ale zazwyczaj kończą się one najwyżej zżelowanymi zielonymi bananami. Wszystko zmienia się, gdy Okabe wraz z Mayuri udają się na konferencję na temat podróży w czasie. Na miejscu bohater znajduje Kurisu Makise, słynną badaczkę leżącą w kałuży krwi. Okabe w panice opuszcza budynek i wysyła wiadomość do Daru dotyczącą tego, co się wydarzyło. W tym momencie następuje punkt zwrotny – Rintarō doznaje dziwnego przeczucia, a zaraz potem okazuje się, że Kurisu żyje, a wiadomość, którą przed chwilą wysłał, doszła do Daru tydzień wcześniej. Od tego momentu nasz bohater wpada w wir wydarzeń związanych z okazującymi się prawdziwymi teoriami spiskowymi, podróżami w czasie i alternatywnymi liniami czasu. „Steins;Gate” to jedna z nielicznych historii, które, biorąc na warsztat tak trudny temat jak podróże w czasie, nie gubią się w tym, o czym opowiadają. Dodając do tego dobre prowadzenie fabuły, genialne występy seiyū (Okabe to prawdopodobnie najlepsza rola, jaką Miyano Mamoru kiedykolwiek odegrał) i ciągłe zwroty akcji, otrzymujemy serię, która nie wypuści nas z fotela, póki nie obejrzymy jej do końca.

Lata oryginalnej emisji: 2011
Liczba odcinków: 24

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane