Artykuły

Powoli rozpoczyna się najbardziej zapełniony sezon serialowy, a choć wrzesień nie przyniósł najgłośniejszych tytułów, to i tak pozwolił się zapamiętać widzom. Co tym razem wydało nam się najciekawsze? A także czego zdecydowanie odradzamy oglądać?

Najgorsze seriale września

5. „Bard of Blood” (2019–), sezon pierwszy

bard of blood, sezon 1, najgorsze seriale wrzesień

Druga indyjska produkcja od Netflixa wzbudziła spore zainteresowanie, ale tylko do czasu aż w końcu miała swoją premierę. Po premierze okazało się, że nie było na co czekać, bo świetnie wyglądający zwiastun to było wszystko, co ta produkcja miała do zaoferowania.

„Bard of Blood” to serial o uśpionym agencie o pseudonimie Adonis, który po porwaniu czterech byłych współpracowników przez Talibów musiał powrócić w teren, by ich wydostać. Pomagają mu w tym koleżanka po fachu – Isha i inny uśpiony agent – Veer Singh. Po zwiastunie można się było spodziewać pełnej emocji dramy z nutką politycznych aspektów, które dzięki temu, że są robione przez kraj, który jest w samym centrum wydarzeń, może nam dać jakieś świeższe spojrzenie na problem terroryzmu. Tak się jednak nie stało, a ta produkcja jest pełna stereotypów i stygmatów; wszystko jest tam nieznośnie albo czarne albo białe. Do tego większość postaci jest dosłowną kalką co bardziej popularnych bohaterów z gatunku kina sensacyjnego. Traktowanie kobiet i budowanie ich charakterów zostało rozwiązane w sposób karygodny. Zwłaszcza jeśli ciągle podkreśla się, jak złe i przedmiotowe podejście wszyscy mężczyźni mają do kobiet, a potem twórcy pokazują, że rzeczywiście żadnego pożytku z tej płci pięknej nie ma. Fabuła jest przewidywalna i tandetna, a finał można było znać już po samym pierwszym odcinku, w sumie nic ważnego pomiędzy się nie zdarzyło. Ten serial nie dość, że jest stratą czasu, to jeszcze widz może być zły, że w ogóle zaczynał go oglądać i musiał zobaczyć, że dalej można tworzyć tak okropne produkcje.

Serial dostępny na platformie Netflix.

4. „Sunnyside” (2019– ), sezon pierwszy

sunnyside, najgorsze seriale września

„Sunnyside” reklamowany był jako kolejny świetny serial komediowy od NBC. Jednak pod tytułami kasowych produkcji tej stacji nie dało ukryć się jej znacznych braków. Kal Penn wziął na siebie zdecydowanie za dużo. Nie tylko był on bowiem odpowiedzialny za reżyserię, produkcję i scenariusz, ale także podjął się odtworzenia głównej roli. W rezultacie żadnej z tych funkcji nie spełnił w naszej opinii w 100%. Fabuła serialu skupia się na Garrettcie, radnym miasta, który traci swoją posadę przez jeden, bardzo nieprzemyślany wybryk. Chcąc odkupić swoje krzywdy wyrządzone mieszkańcom, decyduje się pomóc grupce osób, które starają się o amerykańskie obywatelstwo. Pomysł, na pierwszy rzut oka bardzo ciekawy i aktualny, potraktowany został po macoszemu. Twórcy nie chcąc mieszać się w politykę USA, stworzyli wyimaginowaną wizję sielankowego życia imigrantów, całkiem sprzeczną z tym, co aktualnie dzieje się w państwie. U mieszkańców Ameryki może to wywołać bardzo nieprzyjemne odczucia. Jeśli chodzi o bohaterów, z żadnym z nich nie da się poczuć więzi czy też utożsamić. Są szarzy i schematyczni, a w ujawnieniu lepszych cech charakteru nie pomagają im fatalnie napisane dialogi. W ciągu całego odcinka zdarzyły się może dwa momenty, w których można było się uśmiechnąć, a przecież mamy do czynienia z komedią a nie serialem obyczajowym. Słaby scenariusz jest również zdecydowanym wrogiem aktorów, którzy sprawiają wrażenie jakby chcieli już zakończyć przygodę z tym serialem i bardzo podobne uczucia wywołują u widza.

Serial nie jest obecnie dostępny w Polsce.

3. „Perfect Harmony” (2019–), sezon pierwszy

perfect harmony, nbc, sezon 1, najgorsze seriale września

Głównym bohaterem tego serialu jest Arthur Cochran, który niegdyś wykładał muzykę na uniwersytecie w Princeton. Lata świetności ma już jednak dawno ze sobą, a jego życie zdaje się ostatecznie dobiec końca w chwili, gdy umiera jego ukochana żona. Mężczyzna targany myślami samobójczymi niespodziewanie natrafia na kościelny chór, który – według niego – popełnia karygodne błędy. Zanim Cochran się obejrzy, zyskuje nowych uczniów, dla których jest prawdopodobnie jedyną szansą na spełnienie marzeń.

Trzeba przyznać, że od razu rzuca się w oczy, jak mocno ten serial jest kalką innych muzycznych produkcji. Po raz kolejny na pierwszą pozycję wysuwa się mentor, człowiek charyzmatyczny, z ogromną wiedzą, który staje się ostoją dla tylko pozornie przeciętnych ludzi, kryjących w sobie duży potencjał. Stacja NBC mogła się zatem pokusić o większą oryginalność, jednak nie pogardzilibyśmy przyjemnym serialem skupionym na muzyce, który stałby się rozrywką na jesienne wieczory. Niestety…

Nietrudno odnieść wrażenie, że wszystko to, co najciekawsze, zostało ujęte już w zwiastunie – zwiastunie, który jednocześnie streszcza odcinek pilotażowy. Sam epizod wypada bardzo blado, przede wszystkim dlatego, że postacie są płaskie i nijakie. Widać, że twórcy mieli dla każdego z bohaterów określone założenia, jednak głównie na tych założeniach się skończyło. Jak na muzyczny serial, to warstwa dźwiękowa nie budzi szczególnego zachwytu.

Im dalej, tym gorzej, ponieważ „Perfect Harmony” w zmierza w stronę kiepskiej komedii. Wątki nie interesują, a ich rozwijanie odbywa się w jakimś nielogicznym, pozbawionym płynności rytmie. Raczej nie wróżymy świetlanej przyszłości.

Serial nie jest obecnie dostępny w Polsce.

2. „39 i pół tygodnia” (2019– ), sezon pierwszy

39 i pół tygodnia, tvn, najgorsze seriale września

Podobieństwo tytułu jest nieprzypadkowe – tak, to kontynuacja hitu TVN sprzed lat, „39 i pół”, w którym główną rolę zagrał Tomasz Karolak. Produkcja ta do wybitnych nie należała, jednak nawet dzisiaj nie da się jej odmówić pewnego uroku. Niestety nowy serial trudno określić jako „uroczy”. Bardziej pasują tu określenia „sztampowy”, „nieśmieszny” i „słabo zagrany”.

Tym razem Darek Jankowski zmierzy się z problemem w postaci diagnozy, jaką otrzyma od lekarza. Według niej zostały mu już tylko tytułowe tygodnie, a choroby nie da się wyleczyć. Główny bohater postanawia zatem jak najlepiej wykorzystać pozostały mu czas. Musi więc ponownie odzyskać żonę i odbudować kontakt z dorosłym już synem, który również ma własną rodzinę i pakuje się w zawodowe kłopoty.

„39 i pół tygodnia” to nic innego, jak żerowanie na sentymencie fanów pierwotnej produkcji. Jeśli taki był zamysł, to trzeba przyznać, że realizuje to zadanie doskonale: montaż, zdjęcia, ubrania granej przez Karolaka postaci, a nawet motywy muzyczne są identyczne. Niestety na tym podobieństwa się kończą, bo o ile wcześniej przy przygodach Jankowskiego człowiek rzeczywiście mógł się uśmiechnąć, a nawet zaśmiać, o tyle teraz poziom dialogów i żartów woła o pomstę do nieba. Aktorzy są chyba podobnego zdania, bo nie wykazują absolutnie żadnego zaangażowania w swoich rolach. Sam scenariusz jest zresztą niezwykle banalny, niczego nowego tu nie zobaczymy. Zagorzali wielbiciele „39 i pół” pewnie znajdą tu coś dla siebie, jednak my serdecznie polecamy poszukać tego czegoś gdzie indziej.

Serial jest emitowany co niedzielę o 21:30 w stacji TVN. Odcinki są również dostępne w Player.pl.

1. „The I-Land” (2019–), sezon pierwszy

the i-land, netflix, najgorsze seriale września

Świat seriali rządzi się pewnymi niezmiennymi prawami, których znajomość może nam oszczędzić wielu przykrych rozczarowań. Jeśli widzicie produkcję, próbującą jeszcze przed emisja premierowego odcinka kreować się na następcę innego znanego, popularnego, a najczęściej kultowego dzieła sprzed lat, wówczas powinna wam się zapalić lampka ostrzegawcza. Idealnym tego przykładem, jest „The I-Land” od Netflixa, opierającym całą swoją kampanię reklamową na głośnym krzyczeniu, że oto powstało drugie „Lost”. Niestety już po kilkunastu minutach seansu łatwo można zauważyć, że serial ten absolutnie nie ma nic wspólnego z jednym z najistotniejszych dzieł telewizyjnych wszechczasów. Istnieje spora różnica pomiędzy zgrabnymi nawiązaniami i czerpaniem tego co najlepsze z produkcji, do której chce się nawiązać, a zwykłym nieudolnym naśladownictwem.

„The I-Land” miało całkiem przystępny start, a pierwsze dwa odcinki dało się obejrzeć z umiarkowanym spokojem. Fabuła chciała zbudować tajemnicę, stojącą za pojawieniem się grupy ludzi na bezludnej wyspie, i gdyby pozostawiono całość historii w tym tonie, to naprawdę nie byłoby źle. Niestety scenarzyści postanowili kompletnie wszystko zepsuć, wyjaśniając absolutnie wszystkie te tajemnice już na samym starcie. Po tym nie dało się już oglądać „The I-Land” ze spokojem, o zainteresowaniu nie wspominając. Cała magia zniknęła, zastąpiona przez niekończący się festiwal niezręczności i zwykłego kiepskiego pisarstwa. Twórcy nie poprzestali jednak wyłącznie na tym, zupełnie jakby chcieli umyślnie torturować widzów do granic ich możliwości. Wszyscy główni bohaterowie zostali stworzeni w wyjątkowo irytujący sposób, tak aby polubienie kogokolwiek z nich graniczyło z cudem. Infantylność i brak opanowania postaci skłania odbiorców do życzenia im jak najgorzej, najlepiej aby żadna z nich nie opuściła tej przeklętej wyspy w jednym kawałku. Opieranie charakterów na działaniu pod wpływem emocji, bez udziału logiki, to największy minus całej produkcji, który nawet nie przesłania plusów, bo ich po prostu tam brak.

„The I-Land” nie można nazwać nawet guilty pleasure, bo braknie w tym serialu cząstki pleasure. Pozostaje sama wina, którą obarczamy się za włączenie tej produkcji i nawet po czasie, na samo wspomnienie jej tytułu, możemy poczuć kaca serialowego, który niemal fizycznie będzie nas karał za to co obejrzeliśmy.

Serial dostępny na platformie Netflix.

Strona 1 z 2

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Disenchantment

Komedia animowana dla dorosłych. Akcja dzieje się w królestwie Dreamland. Serial opowiada historię księżniczki-alkoholiczki Bean, jej towarzysza elfa oraz demona …


Elite

Serial opowiada o wydarzenia dziejących się w szkole Las Encinas. Trójka dzieciaków z klasy robotniczej jest przekonana, że za sprawą stypendiów umożliwiających …


The I-Land

Grupka ludzi trafia na tajemniczą wyspę, która pozornie wydaje się rajem. Z czasem jednak dowiadują się, że nie ma z niej ucieczki, a na każdym kroku czeka na nich …



Bard of Blood

Po morderstwie swojego byłego szefa Kabir Anand zmuszony jest porzucić swoje dotychczasowe życie na emeryturze i powrócić do pracy w wywiadzie.


Unbelievable

Serial opiera się na prawdziwych wydarzeniach i opowiada historię dwóch detektywów badających sprawę zgłoszenia gwałtów przez nastolatki, które potem wycofały swoje …


Sunnyside

Były radny Nowego Jorku, Garrett Shah, postanawia zacząć pomagać imigrantom, którzy często znajdują się w dosyć nieciekawej sytuacji.


Perfect Harmony

Komedia muzyczna, w której ceniony profesor uczelni Ivy League zostaje dyrektorem wiejskiego chóru kościelnego.


Undone

Animacja dla dorosłych skupiająca się wokół 28-letniej Almy, uczestniczącej w wypadku samochodowym, w którym prawie zginęła. Po tym wydarzeniu kobieta odkrywa, …


39 i pół tygodnia

Kontynuacja „39 i pół”. Zdiagnozowanie śmiertelnej choroby stawia Darka Jankowskiego pod ścianą. Od teraz mężczyzna musi robić wszystko, by jak najlepiej wykorzystać …


Recenzje