Artykuły

Luty w serialowym świecie wydaje się zaskakująco nijaki. Nie było za wiele premier rozczarowujących ani zachwycających. Ta naprawdę jedynie bardziej ekscytującym wydarzeniem był finał „The New Pope” i premiera „Hunters”. Wybraliśmy jednak tych kila wyjątków, o których można dyskutować i jak co miesiąc powracamy z naszym zestawieniem najlepszych i najgorszych seriali miesiąca.

Najlepsze seriale lutego

5. „Kidding” (2018–), sezon drugi

kidding, hbo, jim carrey

Drugi sezon komedii z Jimem Carreyem podąża w ślady swojego poprzednika i nie przestaje zaskakiwać swoją formułą, tematyką i podejściem do opowieści. Historia skupia się wokół Jeffa Picklesa, znanego prowadzącego programu dla dzieci, w którym ze zrozumieniem przemawia do młodych widzów. Życie Jeffa w ostatnim czasie nie należy do najprostszych, a w nowych odcinkach mężczyzna musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich spontanicznych decyzji, nieuchronnie zbliżającego się rozwodu oraz problemami z nadawaniem programu i dostępem do kontaktu z młodymi widzami. Podejmowane przez niego kroki nie zawsze spotkają się ze zbyt dobrym przyjęciem, przez co im bliżej finału, tym bardziej zaniepokojeni możemy być w kwestii tego, co czeka głównego bohatera produkcji. Jim Carrey nie przestaje zachwycać swoją rolą, do której wydaje się wręcz stworzony, a sam serial również nieustannie odkrywa nowe zakamarki, przykładowo zabierając widzów w pełnowymiarową historię przedstawioną w postaci odcinka dziecięcego programu. Jeśli jeszcze nie daliście szansy tej produkcji, to nie zwlekajcie, bo warto doświadczyć wszystkiego, co się tam dzieje w tej niebywałej formie.

Serial dostępny na platformie HBO GO.

4. „The New Pope” / „Nowy papież” (2020)

the new pope, jude law, john malkovich

Ten serial nie miał łatwego zadania. Naprawdę trudno wkroczyć na rynek telewizyjny, mając wysoko zawieszoną poprzeczkę w postaci „The Young Pope”, które znakomicie łączyło w sobie idealnie dopracowaną stronę techniczną i równie doskonałą fabułę.

Początkowo wydawało się, że „The New Pope” niestety odpada już w przedbiegach. Chociaż Jan Paweł III (John Malkovich) oczarował widzów już od pierwszych scen i nie dało się ukryć, że jego pontyfikat jest intrygujący, to jednak wyraźnie brakowało starego (młodego?), dobrego Lenny’ego (Jude Law). Po kilku odcinkach wszystko wskazywało na to, że kontynuacja znakomitej produkcji w reżyserii Paola Sorrentino nie zdoła, mimo chęci i możliwości, wspiąć się na takie wyżyny, jak zrobił to jej poprzednik.

Z czasem sprawa obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Wraca ukochana przez wszystkich czołówka, choć w nieco zmienionej formie, a my ponownie otrzymujemy pokaz znakomitego aktorstwa w połączeniu z komentarzem na temat aktualnych spraw. Nie możemy też zapominać, że „The New Pope” jest nakręcone tak, że zapiera dech w piersiach. Zdjęcia i montaż są bez zarzutu, a soundtrack po raz kolejny zaskakuje, wprowadzając czasem poczucie groteski, która tutaj jest zdecydowanie na miejscu.

Choć minimalnie bardziej podobał nam się pierwszy serial, to jednak „The New Pope” pozostawiło nas z silnym poczuciem serialowego kaca i tak emocjonalnym finałem, że trudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie.

Serial dostępny na platformie HBO GO.

3. „Harley Quinn” (2019–), sezon pierwszy

harley quinn, dc

Platforma DC Universe jako swój pierwszy serial animowany postanowiła stworzyć historię skupioną wokół tytułowej Harley Quinn. Nikt się chyba jednak nie spodziewał, że produkcja ta okaże się być aż tak dobra. Połączenie znanej obsady głosowej – słyszymy tu m.in. Kaley Cuoco („The Big Bang Theory”), Alana Tudyka („Firefly”) czy Tony'ego Hale'a („Veep”) – z wciągającą i świetnie prowadzoną historią głównej bohaterki, od momentu jej rozstania Jokerem, poprzez etapy odkrywania kim jest bez niego, posiada w sobie mnóstwo uroku, sprawiającego, że każdy kolejny odcinek ogląda się coraz lepiej. Same odcinki zmierzają do określonego celu, będąc elementami większej układanki, w której to Harley musi odkryć nie tylko, jak wiele mogą jej pomóc przyjaciele i zgrana ekipa, ale też jak bardzo szkodliwa była relacja z jednym z najpopularniejszych złoczyńców z Gotham. Przy okazji może również wykazać się jako szefowa ekipy złoczyńców, starając się o dostanie do Legionu Zagłady. Z racji skierowania animacji do starszych widzów, nie brakuje tu mocnego rozlewu krwi, który na szczęście nie przysłania najważniejszych treści, jak i humoru. Produkcja powinna się spodobać nie tylko zapalonym fanom komiksów i ich adaptacji, ale także osobom, które nie mają tak wiele z nimi wspólnego. Jeśli zainteresował was film „Birds of Prey”, to czym prędzej sięgnijcie po animowaną historię Harley, a nie pożałujecie. Serial powróci z drugim sezonem już na początku kwietnia.

Serial nie jest obecnie emitowany w Polsce.

2. „I’m Not Okay With This” / „To nie jest OK” (2020–), sezon pierwszy

im not okay with this, netflix

Ten nowy młodzieżowy serial od Netflixa jest takim zmieszaniem różnych inspiracji, że teoretycznie powinien być przekopiowaną porażką, ale nie jest. Zapożyczenia z innych źródeł, jak „Carrie”, „Stranger Things” czy „Scott Pilgrim vs. The World” są o tyle bezpośrednie, że nie mamy produkcji za złe jej wtórności. Wręcz przeciwnie, klimat jest chyba jednym z najlepszych aspektów tego serialu.

Syd (Sophia Lillis znana między innymi z roli w horrorze „IT”) jest zwyczajną nastolatką, która zmaga się z problemami dojrzewania. Dopóki w pewnym momencie już nie jest zwyczajna i ma na głowie swoje pojawiające się znikąd supermoce. Syd jest pełna gniewu, jakby samo dojrzewanie nie było wystarczająco trudne, to jeszcze jej tata popełnił samobójstwo zaledwie rok wcześniej, a sama bohaterka nie potrafi o tym rozmawiać. Jej gniew objawia się niekontrolowanymi wybuchami przedmiotów wkoło niej. „I’m Not Okay With This” to ciekawy serial młodzieżowy, który miesza w sobie zgrabnie gatunki i tworzy jednocześnie coś, co już kiedyś widzieliśmy, ale też trochę czegoś nowego. Siła tej produkcji zdecydowanie jest w bohaterach, zarówno w ich relacjach jak i  konfliktach i rozwoju wewnętrznym.

Serial dostępny na platformie Netflix.

1. „Hunters” (2020–), sezon pierwszy

hunters, amazon prime video

„Hunters” jest wszystkim, czego od niego oczekiwałam – brutalnym, nieprzebierającym w środkach kinem zemsty, tylko że w formie ponad dziesięciogodzinnego serialu. Produkcja skupia się na tytułowej grupie łowców, którzy oddają sprawiedliwość ofiarom nazistowskiego reżimu, wyłapując i zabijając zbrodniarzy, którzy ukryli się po wojnie w Stanach. I to właśnie ta jakże różnorodna grupa jest jednym z największych plusów produkcji. Bo chociaż to odgrywany przez Logana Lermana Jonah jest tu wyraźnie głównym bohaterem, to inne postacie wciąż mają swój charakter i specyficzny sposób bycia, czy nawet zabijania, choć ma się wrażenie, że w backstory wielu wciąż kryje się niewykorzystany potencjał (co, mam nadzieję, zmieni się w zamówionym już drugim sezonie). Serialowi nie można odmówić także aktorstwa na wysokim poziomie, bo na ekranie nie bryluje tylko Al Pacino czy Lerman (któremu świetnie udało się oddać wszystkie sprzeczne emocje targające jego bohaterem) – zaskakująco dobrze wypada Josh Radnor w roli już trochę zapomnianego aktora, czy Jerrika Hinton, odgrywająca rolę agentki FBI.

Jednak to, co mnie urzekło najbardziej, to sposób, w jaki Hunters bawi się formatem, nie ograniczając się jedynie do bycia produkcją przygnębiającą, opowiadającą o niesprawiedliwości tego świata. Wręcz przeciwnie: jest to serial pełen czarnego humoru, w którym leje się krew, a śmierć ukazywana jest na wiele kreatywnych sposobów.  Produkcja czerpie pełnymi garściami z filmografii Tarantino, filmów akcji z lat 70. czy nawet z komisowej stylistyki i robi to w sposób zaskakująco lekki. Widzowie otrzymują serial, którego świat jest umowny i przerysowany, dzięki czemu twórcy mogą zdystansować się nieco od okrutnej przeszłości, pozwalając swym bohaterom na wymierzenie krwawej sprawiedliwości.

Połączenie delikatnej tematyki Holacaustu, cichego przyzwolenia amerykańskiego rządu na ukrywanie nazistów i brutalnej stylistyki poniosło za sobą  kilka kontrowersyjnych wyborów fabularnych, choć, jak wierzyć twórcom, momenty takie jak „ludzkie szachy” miały ukazać okrucieństwo nazistów, nie wykorzystując przy tym autentycznych zdarzeń, tak by symbolicznie oddać sadyzm II Wojny Światowej. Mimo wszystko „Hunters” to serial, jakich niewiele – daje on każdemu ze swych licznych bohaterów czas ekranowy, a fabułę traktuje jako pretekst do zemsty, pozwalając na wymierzenie sprawiedliwości, która przynosi swego rodzaju ulgę i zadośćuczynienie postaciom serialu Amazona.

Serial dostępny na platformie Amazon Prime Video.

Strona 2 z 2

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Harley Quinn

Animacja śledząca losy Harley Quinn zaraz po jej bolesnym zerwaniu z Jokerem. Dziewczyna otrzymuje pomoc od Poison Ivy i stara się o członkostwo w Legionie Zagłady.


The New Pope

Stan zdrowia papieża Piusa XIII (Jude Law) uniemożliwia kontynuowanie pontyfikatu. W związku z tym zostaje wyłoniony jego następca (John Malkovich), który nie wie …


Locke&Key

Rodzeństwo Locke, wraz z matką Niną, wprowadzają się do starego domu, który należał do ich tragicznie zmarłego ojca. Miejsce to skrywa mnóstwo sekretów, a odblokować …


Recenzje