Artykuły

Z pozytywów kolejnego miesiąca w zamknięciu możemy chociaż wyłonić wiele świetnych produkcji, które jakoś umilają nam ten czas. W kwietniu zwłaszcza na prowadzenie wychodzi HBO, które poza swoimi oryginalnymi produkcjami oferuje nam również seriale między innymi od FX.

Najgorsze seriale miesiąca

5. „Broke” (2020), sezon pierwszy

broke, nbc, pauley perrette, natasha leggero, jaime camil

„Broke” to serial o samotnej matce – Jackie, która wychowuje syna i próbuje pogodzić dwie prace jednocześnie. Ich spokojne życie zostaje jednak zachwiane, kiedy siostra Jackie po pięciu latach milczenia pojawia się nagle ze swoim bogatym mężem pod jej domem. Okazuje się, że para stała się bankrutami po latach nieodpowiedzialnych wydatków i teraz potrzebują pomocy od Jackie. Wprowadzają się więc do niej oraz jej syna i próbują przystosować się do życia bez pieniędzy. W głównych rolach możemy zobaczyć Pauley Perrette („NCIS”) jako Jackie, Natashę Leggero („Let’s Be Cops”) w roli jej siostry Elizabeth oraz Jaime Camila („Jane the Virgin”), wcielającego się w bogatego męża, teraz bankruta, Javiera.

Gdyby tylko twórcy „Broke” poczekali parę miesięcy z emisją swojej produkcji, to może nauczyliby się od innego serialu o spłukanych krewnych, którzy wprowadzają się do najbliższej rodziny, że ten pomysł wcale nie jest strzałem w dziesiątkę. W zeszłym miesiącu „Indebted” okazało się jedną z największych porażek, w tym miesiącu prześcignęło ją „Broke”. Oba seriale mają praktycznie tę samą fabułę i oba są tak samo nieśmieszne. Ta nowsza produkcja wyróżnia się jednak tym, że wielu widzów nie dało rady przebrnąć nawet przez pierwszy odcinek. Akcja w tym serialu jest praktycznie nieobecna, bo nic się w nim nie dzieje poza sztucznymi dialogami i irytującym śmiechem z puszki. Żarty, które czasami się pojawiają, tylko pogarszają sytuację, bo sprawiają, że bohaterowie wydają się jeszcze bardziej oderwani od rzeczywistości i irytujący niż są naprawdę. Dla niektórych może dobrą wiadomością będzie to, że kolejny sezon nie pojawi się, ponieważ serial został już skasowany.

Serial nie jest obecnie emitowany w Polsce.

4. „Too Hot To Handle” (2020–), sezon pierwszy

too hot to handle, netflix,

Grupa atrakcyjnych ludzi zostaje wysłana do dosłownego raju, gdzie mogą robić to, co uwielbiają najbardziej: pić alkohol, bawić się i uprawiać przelotny seks. Tak przynajmniej im się wydaje na samym początku, bo wkrótce dowiadują się, że żeby wygrać nagrodę o wartości 100 tysięcy dolarów muszą powstrzymać się od seksu. Dodatkowo za każde najmniejsze złamanie wstrzemięźliwości, jak chociażby pocałunki, zostają odejmowane pieniądze ze wspólnej wygranej.

Czy naprawdę trzeba podawać powody, dlaczego ta produkcja zasługuje na miejsce w najgorszych serialach miesiąca? Dla normalnego widza droga do zwycięstwa wydaje się całkiem prosta, jednak dla uczestników jest to największą tragedią, bo jak kilkukrotnie podkreśla narratorka – są niewyobrażalnie napaleni. Większość ich rozmów sprowadza się do jednego tematu i jak widzimy w każdym odcinku, nic innego poza wyglądem nie ma dla nich większego znaczenia. Gorsza od uczestników jest tylko narratorka, która przez większość czasu jedyne, co robi, to wyśmiewa bohaterów, wytyka ich głupotę i jeszcze twierdzi, że ten program ma jakiś większy cel. Jak się okazuje, „Too Hot to Handle” ma pokazać tej grupie, że przelotny seks nie jest dobrą drogą i tak naprawdę powinni poszukiwać miłości, a nie zabawy. Nawet za czasów pierwszego „Big Brothera” ten serial nie miałby szansy na popularność, a w obecnych jest jeszcze bardziej żenujący.

Serial dostępny na platformie Netflix.

3. „The Baker and the Beauty” (2020–), sezon pierwszy

the baker and the beauty, abc,

Nowa produkcja stacji ABC stara się przedstawić historię miłosną między zwykłym piekarzem, a wielką gwiazdą. Gdy niezręczny wieczór Daniela, będącego głównym bohaterem, zdaje się zmierzać w tragicznym kierunku, ratunkiem dla niego okazuje się spędzenie przyjemnego czasu ze światową ikoną mody, Noą oraz jest przyjaciółmi. Mężczyzna, po odrzuceniu zaręczyn od swojej wieloletniej dziewczyny, mierzy się z całkiem nowym podejściem do życia. Serial z mocnym familijnym klimatem niekoniecznie radzi sobie z pokazaniem motywów stojących za zainteresowaniem bogaczki, przez co cała ta znajomość wypada nierealistycznie i przypomina filmy telewizyjne spod znaku Disneya, przeznaczone dla nastoletnich widzów. Niestety między tytułową parą nie czuć też szczególnej chemii, a wszystko związane z ich znajomością jest zdecydowanie zbyt przesłodzone i ciężko im kibicować. Wedle praw tego świata zainteresowanie paparazzi wielką gwiazdą odbywa się tylko w wybranych momentach, kiedy akurat potrzebne jest to dla fabuły. Produkcji nie brakuje także niezręcznych wątków, w tym opierającego się na odrzuconej przez głównego bohatera dziewczynie, stającej się sporym pośmiewiskiem. Nas ta historia nie porwała, ale jeśli lubicie komedie romantyczne, to możecie spróbować dać jej szansę.

Serial nie jest obecnie emitowany w Polsce.

2. „La casa de papel” / „Dom z papieru” (2017–), sezon czwarty

la casa de papel, money heist, netflix

Anna Jantar śpiewała, że nic nie może wiecznie trwać i cóż, miała racje. Hiszpańskojęzyczny „La casa de papel” przez wielu serialomaniaków z marszu został okrzyknięty dziełem niemalże idealnym. Oczekiwania fanów rosły wraz z każdym kolejnym odcinkiem, a twórcy produkcji za wszelką cenę chcieli sprostać nierzadko wygórowanym roszczeniom oglądających. Dlatego też w nowych epizodach „Dom z papieru” postanowił przeskoczyć przysłowiowego rekina.

Trzecia część „La casa de papel” zakończyła się cliffhangerem. Dlatego też akcja nowych odcinków rozpoczyna się w momencie, w którym po raz ostatni obserwowaliśmy ekipę serialowych Robin Hoodów. Profesor nadal żyje w przekonaniu, że Lizbona została brutalnie zabita i pragnie dokonać zemsty. Postrzelona Nairobi znajduje się na krawędzi życia i śmierci, a nastroje panujące wśród ekipy rabunkowej są co najmniej niewesołe. Dodatkowo inspektor Alicia Sierra nie planuje odpuścić włamywaczom i pragnie za wszelką cenę wygrać brutalną grę, którą ci rozpoczęli.

Czwartą odsłonę twórczości Álexa Piny można uznać za wyjątkową, ponieważ ta jest szczególnie zła, a tym samym bije poziomem absurdu wszystkie dotychczasowe scenariuszowe głupotki, które mogliśmy zobaczyć w „La casa de papel”. Tak, jest to możliwe. Nowe odcinki są wypełnione aż po brzegi niedorzeczną fabułą, przestarzałą konwencją gatunku movie heist, przewidywalnymi i nieciekawymi plot twistami, dziesiątkami nieangażujących retrospekcji oraz niespójnym scenariuszem. Jeśli tego byłoby mało, to twórcy otwarcie przyznali się w dokumencie poświęconym fenomenowi „Domu z papieru”, że scenariusz piszą na bieżąco podczas trwania zdjęć i to niestety widać. Serial stał się własną karykaturą i nie wygląda, żeby ten stan rzeczy miał się zmienić wraz z nadchodzącą kontynuacją. Wielka szkoda... Tym bardziej, że tytuł ten jeszcze nie tak dawno miał wielki potencjał, który wystarczyło odpowiednio rozwinąć. Cóż, najwidoczniej większy budżet nie zawsze związany jest z lepszą jakością.

Serial dostępny na platformie Netflix.

1. „Brews Brothers” (2020–), sezon pierwszy

brews brothers, netflix

Serial nie bez powodu znajduje się na szczycie listy najgorszych produkcji miesiąca. Widz nie wyniesie z niego w zasadzie nic poza ogromną ilością zażenowania i zwątpieniem w poczucie humoru twórców.

Przedstawiona historia opiera się na relacji dwóch braci o skrajnie różnych charakterach, próbujących rozkręcić wspólny biznes. Brzmi nienajgorzej? Nie dajcie się zwieść, poziom humoru tej produkcji jest bliski dna. Jak sam tytuł wskazuje rodzeństwo zajmuje się warzeniem piwa. W trakcie trwania ich perypetii nie obyło oczywiście bez żartów związanych z sikaniem do napojów, wkładaniem genitaliów do kufli oraz grupką pijanych, walczących mnichów. Ukazany ciekawy kontrast u bohaterów być może mógłby zwiastować naprawdę intrygującą rozrywkę, ale potencjał tego wątku został całkowicie zmarnowany.

Aspekty wizualne produkcji zostały bardzo dobrze dopracowane - mamy bowiem do czynienia z naprawdę estetycznymi zdjęciami oraz dobrze dopasowanymi do roli aktorami. Jednak nie jest to w stanie podnieść jej ekstremalnie niskiej wartości merytorycznej. Prymitywny styl, brak jakiegokolwiek przesłania oraz bardzo dużo żartów dla niektórych widzów być może brzmi na opis idealnego serialu na „odmóżdżenie”, niestety tym razem mamy do czynienia z czymś, co jest wiele poziomów niżej. Dlatego ciekawi mogą zaryzykować, ale „Brews Brothers” nie jest godny polecenia nikomu.

Serial jest dostępny na platformie Netflix.

Strona 1 z 2

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Money Heist

Tajemniczy mężczyzna, znany jako El Profesor, planuję napaść o jakiej jeszcze nie słyszano. Aby zrealizować ambitny plan rekrutuje gang ośmiu osób o określonych …


What We Do in the Shadows

Fabuła bazuje na filmie pod tym samym tytułem z 2014 roku. Historia dzieje się w Nowym Jorku i przedstawia nowe postacie: staromodnego Laszlo; jego partnerkę Nadję, …


After Life

Tony po stracie swojej żony zmienia się w zupełnie innego człowieka, którego nawet znajomi nie poznają. Stracił zupełnie siły do życia, a na dodatek z przyjaznego …




Run

Ruby i Billy podczas studiów zawarli pakt, że jeśli jedna osoba wyśle wiadomość o treści „RUN”, a druga odpisze tym samym, to razem porzucą swoje dotychczasowe …


Broke

Jackie to pewna siebie, zapracowana samotna matka, która wychowuje małego Milo bez niczyjej pomocy. Ich spokojne życie zostaje jednak zachwiane, kiedy u progu pojawia …


The Baker and the Beauty

Serial bazujący na izraelskiej produkcji. Historia skupia się wokół pracującego w rodzinnej piekarni Daniela Garcii. Pewnej nocy natrafia on na międzynarodową gwiazdę, …


Too Hot to Handle

Ostatnimi czasy włodarze Netflixa zaangażowali się w masową produkcję programów rozrywkowych. Wszystko to za sprawą sukcesu jednego z ich wcześniejszych reality …


Defending Jacob

Serial bazujący na powieści pod tym samym tytułem autorstwa Williama Landaya. Historia skupia się wokół prokuratora Andy’ego Barbera po tym, jak jego 14-letni syn …


Recenzje