Artykuły

Tytuły książek, seriali czy filmów lubią nam sugerować, kto jest ich głównym bohaterem. Przez wielkiego detektywa i grupę superbohaterów po młodą królową i psychotycznego mordercę. Jest jednak kilka takich dzieł i utworów, gdzie tożsamość głównego bohatera nie jest tak oczywista, a znaczenie tytułu można pojąć dopiero po poznaniu całej historii. Dlatego – chociaż może się wydawać, że Luke Cage jest protagonistą serialu sygnowanego jego nazwiskiem – nie dajcie się nabrać. Prawdziwym bohaterem serialu „Luke Cage” jest Harlem.

To nie pierwszy serial Netflixa, w którym miejsce akcji jest tak ważne dla fabuły. Podobnie było w serialach „Daredevil” i „Jessica Jones”, które też działy się w konkretnej dzielnicy Nowego Jorku, czyli Hell's Kitchen. Ale dopiero w „Luke'u Cage'u” miasto i jego mieszkańcy są pełnokrwistymi bohaterami, tak samo ważnymi jak nasz Power Man.

O tym, jak bardzo Harlem jest wyjątkowy, na pewno świadczy zachowanie Cage’a. Nie jest to przecież miejsce, w którym się wychował – Luke pochodzi z Savannah w stanie Georgia i to tam mieszkał i był policjantem. Musiał jednak opuścić swoje rodzinne miasto po tym, jak został niesłusznie osadzony w więzieniu, gdzie przeprowadzano na nim nielegalne eksperymenty. W ten sposób zdobył swoje moce: nieludzką siłę i skórę, której nic nie jest w stanie naruszyć. Mając takie umiejętności można zrobić tylko dwie rzeczy – schować się albo zostać superbohaterem.

Zmiany na Harlemie

Luke Cage początkowo ukrywał się na Harlemie. Pracował tam w barbershopie, nie używał swojej supersiły, nie wychylał się. Starał się nie wyróżniać z tłumu. Jednak ostatecznie Luke zaakceptował swoje umiejętności i postawił wykrozystać je do powstrzymania złoczyńców. Czy to właśnie dlatego, że trafił do Harlemu – miejsca mającego swoje problemy, ale o które warto walczyć?

Serialowy Harlem wraz z problemami, które go dręczą, jest lustrzanym odbiciem realiów tej dzielnicy. Od lat 30. ubiegłego wieku ta okolica zamieszkiwana jest głównie przez Afroamerykanów, a od początku XXI wieku przechodzi wiele zmian – burzone są stare budynki (nawet te bardzo znaczące dla mieszkańców), budowane nowocześniejsze domy, odnawiane zabytkowe kamienice; odbywa się to często wraz z podniesieniem czynszu do takiej kwoty, której nie są w stanie zapłacić ludzie mniej zamożni. Wprowadzają się nowi najemcy, najczęściej biali i Latynosi. Wraz z takimi lokatorami pojawiają się nowe, droższe sklepy, nowe punkty usługowe (kawiarnie czy studia jogi) i zmienia się cały charakter okolicy – zjawisko to nazywane jest gentryfikacją. Z jednej strony w sąsiedztwie poprawie może ulec bezpieczeństwo, a z drugiej strony dochodzi do wykluczenia obecnych lokatorów. Niektórzy wieszczą nawet koniec czarnego Harlemu.

Tego zjawiska dotyczą główne wydarzenia z serialu. Zmiany zachodzące na Harlemie nie podobają się wielu jego mieszkańcom i zjawisko gentryfikacji jest często motorem dla ich działań, nawet tych niezgodnych z prawem. Jednym z głównych przeciwników Luke’a jest radna Mariah Dillard, której projekt New Harlem Renaissance to nawiązanie do złotej ery Harlemu w latach 20. ubiegłego wieku. Jej pomysł opiera się na wzmocnieniu tożsamości dzielnicy, ograniczeniu wpływów białych mieszkańców i zapobieganiu drastycznym zmianom. Na ulicach można nawet natknąć się na ulotki „Stay Harlem. Stay Black”. Projekt zakłada zbudowanie miejsc spotkań i integracji społeczności Harlemu, takich jak Crispus Attucks Complex. Można się spierać, czy radnej naprawdę zależy na dobru dzielnicy, czy tylko traktuje tę inicjatywę jako szansę zdobycia władzy – tak jak wykorzystuje do swoich celów strach przed ludźmi o superzdolnościach.

For black lives to matter, black history and black ownership must also matter! – Mariah Dillard [1x06]

Muzyka i broń

Tożsamość Harlemu w serialu podkreślona jest przez odniesienia do czarnoskórych poetów i pisarzy, bokserów i sportowców, czy też ważnych dla Afroamerykanów postaci, takich jak Crispus Attucks i Jackie Robinson, a także muzycznych legend – bo nie ma Harlemu bez jego kultury. Dlatego też w ścieżce dźwiękowej usłyszymy hip-hop, soul, funk, jazz i blues – to właśnie prawdziwe dźwięki Harlemu. Nic więc dziwnego, że jednym z ważniejszych miejsc dla serialowej dzielnicy jest klub muzyczny Harlem's Paradise. Występy artystów –  Raphaela Saadiqa, The Delfonics, Jidenny i Faith Evans –  stanowią nie tylko muzyczne tło, ale też komentarz dla rozgrywających się w klubie scen. Harlem's Paradise jest również przykrywką dla nielegalnego biznesu prowadzonego przez Cottonmoutha, jednego z przeciwników Luke’a. To właśnie stąd na ulice dzielnicy wydostaje się broń, z której ginie między innymi Pop, mentor Cage’a. Przestępstwa są niestety nieodłączną częścią Harlemu, co potwierdzają policyjne statystyki. Twórcy serialu postanowili tego nie ukrywać, chociaż mogłoby to zostać odebrane jako powielanie szkodliwych stereotypów.

Bulletproof Love

Mieszkańcy Harlemu nie mogą być jednak reprezentowani tylko przez grupkę przestępców. Przecież większość z nich to zwykli ludzie, dobrzy policjanci, młodzież marząca o dostatnim życiu. Siłą Harlemczyków jest przywiązanie do ich małej ojczyzny i solidarność wobec sąsiadów. Chociaż początkowo nieufni wobec Luke’a i jego supermocy, później przekonali się, że dobrze mieć po swojej stronie kogoś niezniszczalnego. Zwłaszcza kiedy taki heros staje pomiędzy nimi a pociskami. Bo kiedy Cage zaakceptował już swoje moce, to nawet uciekając przed policją nie zawahał się, by zapobiec rabunkowi w małym sklepiku. Traf chciał, że klientem Alpha 1 Deli był akurat Method Man (tak, ten z Wu-Tang Clanu). W ramach wdzięczności raper zamienia się ze swoim wybawcą bluzami – w końcu Luke'a bez dziur w bluzie nikt nie rozpozna, prawda? Cage może i jest kuloodporny, ale jego ubrania już nie. Method Man wyraża swoje poparcie dla superbohatera w lokalnej audycji radiowej, śpiewając „Bulletproof Love”. Jest to jeden z najbardziej poruszających momentów 1. sezonu – mieszkańcy Harlemu pokazują swoją solidarność z Power Manem, nosząc ubrania z dziurami po kulach, pomagając zmylić policjantów. Te sceny idealnie pokazują, że Harlem to nie tylko kamienice z charakterystycznego brązowego piaskowca czy kultowe miejsca – to ludzie tworzący tę społeczność i walczący o bezpieczeństwo swojej dzielnicy.

Prawdopodobnie gdyby Luke nie trafił do Harlemu, jeszcze długo nie używałby swoich mocy. To przywiązanie do dzielnicy i jej mieszkańców przekonało go, że nie warto chować się w cieniu i że należy stawić czoła złoczyńcom, wykorzystującym zmiany zachodzące na Harlemie do własnych celów. W drugim sezonie „Luke’a Cage’a” ponownie zajrzymy do tej dzielnicy i będziemy obserwować, jak nasz Hero for Hire poradzi sobie z nowymi i starymi przeciwnikami.

Fabuła serialu jest bardzo mocno osadzona w tej części Nowego Jorku – to wszystko nie mogłoby się zdarzyć w żadnym innym miejscu na świecie. Harlem jest w tym przypadku po prostu nie do zastąpienia – w końcu, jak już ustaliliśmy, jest głównym bohaterem tej opowieści. Każdy kadr, każdy dźwięk przesiąknięty jest harlemowskim klimatem. Historia tej dzielnicy, jej specyfika i problemy stały się nieodłączną częścią fikcyjnej fabuły; świat rzeczywisty przeplata się w serialu ze światem superbohaterskim. 

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Marvel's Luke Cage

Fabuła serialu oparta jest na serii komiksów o tym samym tytule. Główny bohater Luke Cage posiada niesamowitą siłę oraz niezniszczalną skórę. Zdolności te są efektem …