Artykuły

Mija 25 lat od chwili, kiedy w amerykańskiej stacji NBC wyemitowano pierwszy odcinek „Friends”. Raczej nikt, siadając wówczas przed telewizorem, nie spodziewał się, że ten serial okaże się fenomenem na skalę światową i po tak długim czasie nadal będzie bił rekordy popularności. Wprost nie da się zliczyć, na jak wiele rzeczy miał wpływ: na kolejne seriale i inne teksty kultury, modę, aranżację wnętrz, muzykę itd. 10 sezonów, 236 odcinków. Dziś wrócimy sobie do tego epizodu, który zapoczątkował wszystko. UWAGA: jeśli ktoś nie oglądał, to raczej nie powinien czytać tego tekstu.

Najpierw kilka faktów

Pilot „Friends”, mający właściwie kilka różnych tytułów („The One Where It All Began”, „The One Where Monica Gets a Roommate”, „The First One”), pojawił się na antenie 22 września, czyli 23 czasu polskiego. Twórcami tego odcinka, jak i całego serialu jest znakomity duet: David Crane i Marta Kauffman. Nie byli oni nowicjuszami w świecie telewizji. Znano ich już m.in. dzięki innemu serialowi, „Dream On”.

Friends, Przyjaciele, 25 lat, pilot, odcinek 1, Marta Kauffman, David Crane
Marta Kauffman i David Crane, twórcy „Friends”

Pomysł na sitcom o szóstce przyjaciół, mieszkających w Nowym Jorku, został po raz pierwszy przedstawiony włodarzom stacji NBC w grudniu 1993 roku. Wówczas tytuł roboczy brzmiał „Insomnia Cafe”, co w oczywisty sposób nawiązuje do tego, że lwia część akcji miała się rozgrywać właśnie w kawiarni, stanowiącej centralny punkt spotkań. Zamówiono pilota, powstał scenariusz, a następnie rozpoczęły się poszukiwania aktorów.

Do każdej z poszczególnych głównych ról zgłosiło się ok. 1000 osób. Na casting z czytaniem scen zaproszono jednak tylko 75 z nich. Jako pierwszy został obsadzony David Schwimmer – właściwie Kauffman i Crane, tworząc postać Rossa, mieli na uwadze właśnie tego aktora, ponieważ poznali go już na innych castingach. Z kolei Courteney Cox pierwotnie była rozważana do roli Rachel. Kiedy jednak zapoznała się ze scenariuszem, uznała, że zdecydowanie lepiej wypadnie jako Monica. I rzeczywiście tę rolę otrzymała. W przypadku Jennifer Aniston było dokładnie odwrotnie – pierwotnie widziano ją jako Monicę, jednak na castingu czytała kwestie Rachel. Ponieważ w tym czasie pracowała już nad serialem stacji CBS zatytułowanym „Muddling Through”, obsadzenie jej było dość ryzykowne. Gdyby ten projekt się powiódł, twórcy „Friends” musieliby ją zastąpić inną aktorką. Ponieważ jednak produkcja CBS okazała się klapą, to właśnie Aniston sportretowała Rachel.

Casting na Joeya przeprowadzano ze sceną, w której ten tłumaczy Rossowi, że po rozstaniu z żoną powinien na nowo otworzyć się na znajomości z innymi kobietami i „złapać za łyżkę”. Matt LeBlanc wykorzystał w tym przypadku swoje doświadczenie z planu „Vinny and Bobby”. Co najmniej osiem razy podchodził do przesłuchań, z czego na ostatnim z nich poznał Cox i Aniston. Ostatecznie otrzymał rolę.

W tej chwili pewnie trudno w to uwierzyć, ale Chandler i Phoebe początkowo nie byli rozważani jako część pierwszoplanowej obsady. Mieli być raczej postaciami pobocznymi, wprowadzającymi dodatkowe elementy humoru do życia pozostałej czwórki. Kauffman i Crane znali już Matthew Perry’ego, a po jego występie w „L.A.X. 2191” zaprosili go na casting do „Friends”. Były to już właściwie ostatnie dni przesłuchań, jednak szybko poszło – zaledwie po upływie tygodnia Perry otrzymał rolę. W przypadku Lisy Kudrow przeważył jej występ w „Mad About You”, który spodobał się twórcom. Pewnie jej angaż wynikał też z faktu, że większość aktorek, startujących do odgrywania Phoebe, prezentowała bohaterkę w zbyt przesadzony, teatralny sposób.

Friends, Przyjaciele, 25 lat, odcinek 1, pilot, obsada

Po zakończeniu castingów Kauffman i Crane zgodnie przyznawali, że cała szóstka jest wprost stworzona do swoich ról. Wszyscy mieli okazję się poznać 28 kwietnia 1994 roku, na kilka dni przed rozpoczęciem filmowania.

Pilot

Nagrywanie odcinka pilotażowego odbyło się 4 maja w studiu Warner Bros w Kalifornii. Łączna długość materiału wynosiła aż osiem godzin – to wszystko zostało odpowiednio edytowane i zmontowane do zaledwie 22 minut.

Nie wiem, ile razy widzieliście już ten epizod. Może jesteście wśród ludzi takich jak ja, którzy po skończeniu „Friends” niemal automatycznie odpalają serial na nowo i tak w kółko. A może obejrzeliście go tylko raz i nie macie potrzeby rewatchu. Może oglądaliście go dawno temu i właściwie nie pamiętacie już szczegółów. Warto zatem przypomnieć sobie kilka detali.

Zwróćcie uwagę na to, w jaki sposób jest zmontowany początek odcinka. Najpierw dostajemy właściwie dwie oderwane od rzeczywistości scenki, do których co prawda wracamy w dalszej części, jednak początkowo wydają się nieco od czapy. Na wstępie Monica ogłasza, że umówiła się na randkę, a reszta jej dogaduje, później mamy cięcie i nagle Chandler opowiada o swoim śnie. Pilot mógłby właściwie rozpocząć się dopiero w momencie, gdy Ross wchodzi do Central Perku. Przy okazji: już tutaj pada jego słynne, pełne rozpaczy „Hi”.

Pytania bez odpowiedzi

Równie intrygujące jest to, w jakim ubraniu Joey pojawia się w tym pierwszym odcinku. Praktycznie przez cały czas nosi skórzane kamizelki czy kurtki, które nadają mu wygląd muzyka rockowego, co w późniejszej perspektywie niezupełnie pasuje do kreacji tej postaci. O ile resztę ekipy widzimy już w stylu, jaki znamy (kamizelka Chandlera, Monica w spodniach typu ogrodniczki, Ross w za dużej koszuli, Phoebe we wzorzystej sukience, a Rachel… cóż, w sukni ślubnej), o tyle Joey prezentuje się tak, jakby wyrwano go z planu zdjęciowego zupełnie innego serialu.

Friends, Przyjaciele, 25, pilot, odcinek 1, obsada, Joey

Od zawsze w jakiś sposób zastanawiało mnie to, kiedy dokładnie i w jaki sposób Rachel straciła kontakt z Monicą. Sprawa wydaje się o tyle dziwna, że po ucieczce sprzed ołtarza Rachel doskonale wiedziała, gdzie mieszka jej szkolna przyjaciółka, wybrała ją też jako osobę, do której może się udać po tym, jak zniknęła z własnego wesela. Jednocześnie Monica nie znalazła się nawet na liście gości. Wychodzi na to, że obie nie rozmawiały ze sobą od dość długiego czasu, widać to chociażby w niezręczności, z jaką Monica podchodzi do całej sytuacji, jednak bardzo szybko odbudowują więź.

Ostatecznie nigdy w trakcie trwania serialu nie dowiadujemy się, co doprowadziło do zerwania kontaktu. Prawdopodobnie był to wynik naturalnego rozluźnienia relacji – nie da się ukryć, że Monica i Rachel od zawsze dość mocno się od siebie różniły, więc zapewne z czasem ta odmienność zaczęła być zbyt duża. Dodajmy do tego fakt, że twórcy nawet nie myśleli wtedy o logicznym łączeniu fabuły, bo nie mieli zielonego pojęcia, czy pilot się przyjmie. Widać to doskonale, kiedy Monica przedstawia Rachel Chandlerowi, a przecież później dowiadujemy się, że oboje poznali się już dawno.

Kultowe momenty

Właściwie w odcinku pilotażowym sporo się już dowiadujemy na temat każdego z bohaterów. Ich charaktery są zarysowane w niezwykle wyrazisty sposób (co jest godne podziwu, bo zrobiono to w niewiele ponad 20 minut – niektóre seriale przez cały sezon nie potrafią zaprezentować jakichkolwiek osobowości bohaterów). Na dodatek w większości są one później konsekwentnie rozwijane, co również nie udaje się w wielu produkcjach. Dzięki temu widzowie, zarówno ci w 1994 roku, jak i obecni, chcą wiedzieć, jak Rachel poradzi sobie w „prawdziwym świecie”, czy Ross ostatecznie pójdzie z nią na randkę, jak wygląda kariera Joeya, czy Monica pozna właściwego faceta i ile jeszcze dobrych żartów zna Chandler. Chyba to właśnie interesujące postacie sprawiły, że kilka lat temu, gdy zdecydowałam się po raz pierwszy obejrzeć „Friends” w całości, niemal od razu włączyłam drugi odcinek.

Jedną z fantastycznych scen jest moment, kiedy Ross żali się na swoją sytuację – nie może się pogodzić z faktem, że właśnie został rozwodnikiem. W związku z tym mówi, że: „chciałby znowu być żonaty”. Dokładnie w tej chwili Rachel wbiega do kawiarni w sukni ślubnej. Jest to podwójnie przewrotne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że oboje faktycznie biorą później ślub. Niestety, życzenie Chandlera o dostaniu miliona dolarów nie spełniło się tak skutecznie, jak to wygłoszone przez Rossa.

Friends, Przyjaciele, 25 lat, pilot, odcinek 1

Pewnie wszyscy pamiętamy też przemowę Rachel, która wykłóca się z ojcem przez telefon. Tłumaczy mu, że całe życie wmawiano jej, że jest butem, podczas gdy może wolałaby zostać… torebką albo kapeluszem. Ta nieco pokrętna metafora staje się początkiem ogromnej przemiany. I choć już do końca serialu Rachel nosi na sobie znamiona rozpieszczonej dziewczynki, to jednak dojrzewa na naszych oczach.

Dużą część odcinka zajmuje też Monica i jej znajomość z Paulem, „gościem od wina”. Ciekawostką jest fakt, że jeden z prezesów NBC zaniepokoił się tym, że Monica już na pierwszej randce idzie z facetem do łóżka. Obawiał się, że zostanie to źle odebrane, a siostra Rossa wypadnie bardzo negatywnie. Kauffman i Crane, którzy zupełnie się z tym nie zgodzili, przeprowadzili ankietę wśród publiczności w studiu – okazało się, że widzowie nie potępiali Moniki za tę decyzję. Mimo to kwestie Courteney Cox musiały zostać zmodyfikowane, tak by podkreślić, że jej bohaterka rzeczywiście czuła coś do Paula i to dlatego ich relacja potoczyła się w taki sposób.

Wróćmy też na chwilę do snu Chandlera. Według niego bohater znajdował się w szkolnej stołówce, w dodatku kompletnie nagi, a zamiast strategicznej części ciała znajdował się telefon. To jednak nie wszystko – telefon zaczął dzwonić, Chandler odebrał połączenie, by przekonać się, że po drugiej stronie jest… jego matka. Nie zdziwił się jednak, że był goły na środku stołówki czy że miał telefon między nogami. Zamiast tego zaszokowało go, że dzwoniła jego mama, bo „nigdy tego nie robi”. To dość specyficzny sposób na wstępne zapoznanie widzów z rodzinnymi problemami Chandlera, ale trzeba przyznać, że zapadający w pamięć.

Czy się lubi, czy się nie lubi „Friends”, nie ulega wątpliwości, że ten serial osiągnął poziom rozpoznania, który trudno porównać z jakimkolwiek innym. I choć nie brakuje tu wad, a pewne elementy zestarzały się w bardzo niekorzystny sposób, to jednak sama chętnie wracam do tego sitcomu, podobnie jak miliony ludzi na całym świecie. Wciąż jest zabawny, wciąż wzrusza (zwłaszcza w finale), wciąż wywołuje poczucie swobody i przywiązania do każdego z szóstki bohaterów. Dlatego dla mnie to niemalże jak statek-matka, bo bez względu na to, ile nowych tytułów odkryję, prędzej czy później znów wchodzę do Central Perku.

Sto lat, „Przyjaciele”!

Serial dostępny na platformie Netflix.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Friends

Akcja skupia się na losach szóstki przyjaciół wiodących życie w Nowym Jorku.