5
Artykuły

Przed wami nowa seria. Będziemy w niej omawiać fenomeny serialowe, czyli produkcje, które okazały się tak popularne, że słyszał o nich każdy. Postaramy się dokopać do sedna, czyli znaleźć odpowiedź na pytanie, czemu akurat ten serial stał się tak powszechnie znany. Na pierwszy ogień idzie „The End of the F***ing World”.

Obecnie 97% na Rotten Tomatoes, 81 punktów na Metacritic i na razie najlepszy serial 2018 roku. Recenzenci ze Stanów Zjednoczonych wychwalają „TEOTFW” pod niebiosa. „The New Yorker” pisze: Serial przyjemny do oglądania, a zarazem destabilizujący moralnie…The End of The F***ing World” jest niespotykanym i przekonującym nastoletnim romansem. „The Hollywood Reporter” we wstępie swojej recenzji błaga, by Amerykanie nie zrobili remake’a produkcji. Tymczasem w Wielkiej Brytanii, gdzie premiera serialu odbyła się 24 października 2017 roku na kanale Channel 4, jest cisza. Brak głośnych recenzji, zachwytów, ot, kolejny serial. Dopiero gdy Netflix zapowiedział, że udostępni cały sezon na swojej platformie, pojawiło się kilka newsów m.in. w „The Independent”.

The End of the F***cking World, TEOTFW, serial, Netflix, fenomen, James, Alyssa

O serialu „The End of The F***ing World” jest głośno od jego oficjalnej premiery w serwisie Netflix. Do tej pory wrze dyskusja o losach Jamesa i Alyssy, a co za tym idzie, coraz więcej osób sięga po serial, nie tylko ci należący do pierwotnej grupy docelowej, czyli nastolatkowie. Zaczęłam się więc zastanawiać, skąd ten fenomen? Skąd taki zachwyt? I co spowodowało, że Brytyjczycy przypomnieli sobie o rodzimej produkcji dopiero wtedy, gdy weszła do ogólnoświatowej dystrybucji?

Klasa wykonania

Powodów jest kilka. Świetne wykonanie jest bardzo ważnym elementem tej układanki. Doskonałe zdjęcia, bardzo dobry scenariusz, czarny jak słoma żart, casting, gra aktorska, soundtrack. Ciężko się przyczepić do czegokolwiek. Do tego wszystkiego Netflix jako dystrybutor. Najwyższy poziom, hype się zgadza, więc można ruszać w trasę. Właśnie… Czy to nie jest tak, że bardzo polegamy na tym, kto serial rozpowszechnia? Panuje ogólne przekonanie, że skoro coś pochodzi z platformy Netflix, to musi być dobre, a jak np. z Hulu, to może okazać się słabe i lepiej zachować ostrożność. To też może być przyczyną ciszy w Wielkiej Brytanii. Channel 4 to nieduża stacja, która raczej nie produkuje fenomenów na skalę „Stranger Things”, więc po co czekać w telewizji na coś, co będzie złe? Większość z nas i tak zwykle wybiera dystrybucję cyfrową, a wszystko po jakimś czasie można znaleźć na innych serwisach i wcale nie trzeba oglądać tak znienawidzonej przez pokolenie „milenialsów” telewizji.

Odbijamy się w tym lustrze

Ponadto mam wrażenie, że to produkcja będąca w jakimś stopniu odbiciem lustrzanym współczesnej młodzieży. Oczywiście nie każdy młody człowiek jest taki jak James czy Alyssa, jednak chodzi o ogólny obraz braku umiejętności radzenia sobie z trudnymi emocjami czy problemów w relacjach międzyludzkich. To chyba jedno z przesłań, jakie niesie ten serial. To zarys niepokojący, wynikający z tego, że rodzice mają coraz mniej czasu dla swoich pociech, podobnie jak ci przedstawieni w „The End of The F***ing World”. Zobrazowani jako bardzo poboczne postaci, zaczynające się przejmować dopiero wtedy, gdy ich dzieci znikają z domów na kilka dni. Odnoszę wrażenie, że coraz więcej seriali dotyka problemów, z którymi zmaga się współczesny młody człowiek.

The End of the F***ing World, serial, fenomen, Netflix, Channel 4, James, Alyssa

W równie głośnym „13 Reasons Why” rodzice sprawiali wrażenie zapracowanych i zapominających czasami o córce. To mogło doprowadzić do braku poczucia oparcia w trudnych chwilach, a ostatecznie przyczynić się do finalnego samobójstwa. Nie obwiniam nikogo, chodzi mi o pewien motyw przewijający się przez wiele nowszych produkcji: jest to przede wszystkim brak akceptacji, częsty brak wsparcia w rodzinie, nieumiejętność nawiązywania relacji międzyludzkich czy silna potrzeba zrozumienia, połączona ze strachem przed zranieniem. Alyssa buduje mur dookoła siebie i nie pozwala sobie na głębsze emocje, James kryje się pod płaszczykiem wyimaginowanego zaburzenia, by uciec od alkoholizmu ojca. To nie jest diagnoza, a raczej trop do rozważań. Może warto, by rodzice sięgnęli po tego typu opowieści, a nie tylko młodzież, która na ekranie widzi siebie.

Skoro widzi siebie, to może dlatego ogląda „TEOTFW” czy „13RW”. Lubimy rzeczy znane, wtórne, bo nie wywołują u nas podświadomego odrzucenia, bo inne może być nudne. Myślę, że tą prostą myślą dochodzimy do meritum, czyli odpowiedzi na pytanie, czemu to taki fenomen. Uważam, że tak wysoka oglądalność tylko potwierdza moje spostrzeżenia. Młodzi ludzie widzą siebie, rodzice dzieci, inni rodzeństwo i koło się zamyka. Poruszamy się w obszarze pełnym skomplikowanych problemów, które nie zawsze chcemy zauważyć. Reżyserowi „The End of The F***ing World” udało się trafić w odpowiednie miejsce, w odpowiednim czasie i przede wszystkim w sedno problemu.

Do mediów niedawno dotarła informacja, jakoby miał powstać drugi sezon serialu. Materiał źródłowy (komiks o tym samym tytule autorstwa Charlesa Forsmana z 2011 roku) się skończył, więc nie widzę potrzeby kontynuacji, ale cóż, widocznie cel jest zawsze taki sam, czyli pieniądze.

Mimo wszystko, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, obejrzyjcie koniecznie „The End of The F***ing World”.

Serial dostępny na Netflixie.

Komentarze

(5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Paulina Fąka
    Paulina Fąka
    @Paulacorn

    Kocham ten serial ♥ Jedno z największych (pozytywnych) zaskoczeń początku roku! :D

  • Ilona
    Ilona

    Channel 4 to nieduża stacja? :)

    • Magdalena Marciniak
      Magdalena Marciniak
      @MagdalenaMarciniak

      @Ilona: A tam, zwykła, mała publiczna stacja, ledwo trzecie miejsce względem wielkości w UK :)

  • Kira Leśków
    Kira Leśków
    @kira_leskow

    Ode mnie leci plus za małą liczbę i krótkość odcinków. Serial idealny dla tych, którzy mają niewiele wolnego czasu, a przy tym jakość naprawdę topowa.

  • Zuzanna Włodarkiewicz
    Zuzanna Włodarkiewicz
    @Suzie95

    O ile zdjęcia i muzyka są genialne to tak mnie irytowała ta dziewczyna, że na początku 2 odcinka rzuciłam ten serial. To chyba nie dla mnie.

Powiązane

Seriale

The End of the F***ing World

Dwójka nastoletnich outsiderów – samozwańczy psychopata James i zbuntowana Alyssa – postanawiają uciec z domu, by odnaleźć siebie.