1
Artykuły

Nadeszła jesień. Dni są coraz krótsze, często deszczowe i zasnute mgłą. To teraz przychodzi największa ochota na oglądanie kryminałów w stylu noir i mrocznych, klimatycznych opowieści o policjantach. Zwykle to właśnie koniec roku obfituje w wysyp seriali z tego gatunku. Trudno się dziwić, w końcu sprzyja temu aura za oknem, coraz chłodniejsze i smutniejsze dni oraz ponury nastój, który pojawia się wraz z nadejściem zimy.

Wybór kryminałów oferowanych przez stacje telewizyjne i platformy streamingowe jest tak duży, że każdy może zdecydować, na jaki rodzaj kryminału ma ochotę – czy to będzie nordic noir, amerykański procedural czy mroczny dreszczowiec z morderstwem w tle. Oprócz samej treści kryminału (zwykle fabuła dotyczy przecież niewyjaśnionej zbrodni), budzącej w nas strach, przyspieszone bicie serca i trudności z zaśnięciem, także jego bohaterowie są dość niepokojący. Są przytłoczeni złem, z którym mają styczność w miejscu pracy, nie radzą sobie z emocjami, toczy ich obezwładniający smutek i bezradność.

5. „Broadchurch”, Ellie Miller

Pierwsza bohaterka to uśmiechnięta, otwarta i ceniąca życie rodzinne detektyw Ellie Miller (Olivia Colman). Widz od początku czuje do niej sympatię. Jej przeciwieństwem jest przydzielony z zewnątrz inspektor Alec Hardy (David Tennant), który będzie prowadził śledztwo w sprawie morderstwa małego chłopca. Ponury, mało komunikatywny i nieufny policjant jest przekonany, że zbrodni dokonał ktoś miejscowy, kogo wszyscy znają. Detektyw Miller nie przeczuwa, że większość mieszkańców skrywa jakieś sekrety – choć pozornie zna wszyskich na wylot. Okazuje się, że sąsiedzi nie są ludźmi, którymi się wydają być. Dlatego kiedy ujawniona zostaje wstrząsająca prawda dotycząca mordercy, pani detektyw przeżywa zawód osobisty, rozczarowanie i gorycz porażki. Choć charakterologicznie Miller nie wydaje się być smutnym policjantem, to właśnie ze względu na trudne doświadczenia trafiła na tę listę.

4. „The Fall”, Stella Gibson

Stella Gibson (Gillian Anderson) zostaje wezwana z Londynu do Belfastu, w celu sprawdzenia, czy w śledztwie przeciwko zabójcy kobiety z wysoko postawionej rodziny nie zostały popełnione błędy. Ponieważ lokalna policja ma problemy z podjęciem właściwego tropu, zapada decyzja o zatrudnieniu Gibson w roli głównego śledczego. Szybko okazuje się, że sprawa dotyczy większej liczby zabójstw, mamy więc do czynienia z seryjnym zabójcą.    

Widz od początku wie, kto nim jest i obserwuje rozwój wydarzeń z dwóch perspektyw. Od strony funkcjonariuszy policji oraz mężczyzny, którego poszukują. Ofiary Paula Spectora (Jamie Dornan) są niewiele młodsze od Stelli, równie atrakcyjne, wykonują dobre i cenione zawody. Stella i Paul są w pewien sposób do siebie podobni. Charakteryzuje ich nienaganna aparycja, precyzja, potrzeba kontroli sytuacji i inteligencja. Stella jest przykładną funkcjonariuszką, a Paul idealnym ojcem, mężem i terapeutą. Oboje jednaj skrywają swoje tajemnice, a ich życie osobiste odbiega od ogólnie przyjętej normy. Choć Stella zna swoją wartość, potrafi być jednocześnie kobieca i troskliwa, to jej zachowanie nie pasuje do kanonów przyjętych w Irlandii Północnej. Sprawia wrażenie nadmiernie chłodnej, zbyt szybko sięgającej po to, czego pragnie, przez co budzi niepokój i niechęć.  

3. „Forbrydelsen”, Sarah Lund

Jedną z najbardziej charakterystycznych bohaterek kryminałów skandynawskich jest Sarah Lund (Sofie Gråbøl) z „Forbrydelsen” (amerykańskie „The Killing”) – policjantka, którą obserwujemy od momentu, w którym właściwie mógłby się kończyć każdy inny serial. Sarah planuje zmianę miejsca zamieszkania, zostało jej zaledwie kilka dni do zakończenia służby. W tym czasie zostaje zamordowana i brutalnie zgwałcona młoda dziewczyna. Sarah, wbrew zdrowemu rozsądkowi, zaczyna śledztwo, które pochłania ją bez reszty, a obserwacja jej poczynań maksymalnie angażuje widza. Śledzimy zmagania detektyw w najdrobniejszych szczegółach. Serial jest nakręcony w bardzo realistyczny sposób. Daleko mu do amerykańskich procedurali, w których w jednym odcinku zostaje rozwiązana jedna sprawa kryminalna. W tym przypadku mamy do czynienia z blisko dwudziestoma odcinkami w sezonie (jeden sezon to jedna sprawa), przy czym każdy z epizodów trwa niemal godzinę. Przypatrujemy się w niemal rzeczywistym czasie rozwojowi wydarzeń i poszukiwaniom mordercy. Postać Sarah jest o tyle fascynująca, że choć na jej twarzy trudno dostrzec jakiekolwiek emocje, to podskórnie wyczuwamy jej niepokój, momenty obezwładniającej bezradności i gorączkową chęć odnalezienia sprawcy. Kieruje nią obsesja, która sprawia, że śledztwo nie tylko nadszarpuje jej życie osobiste, ale również prowadzi do podejmowania błędnych decyzji i gubienia tropu sprawcy. Ten duński serial zapoczątkował falę zainteresowania gatunkiem nordic noir.

2. „Rellik”, Gabriel Markham

Detektyw Gabriel Markham (Richard Dormar) nie ma powodów do radości. Jego zdrowie fizyczne i psychiczne zostało mocno nadszarpnięte na skutek brutalnego ataku. Poznajemy go w chwili, w której dochodzi do konfrontacji z seryjnym mordercą. Podejrzany – Steven Mills (Michael Shaeffer) – był od dawna obsesyjnie przez niego poszukiwany i osaczany. Markham dopada go, ale ten gnie z rąk innego policjanta. Jest to trudne przeżycie dla detektywa, ponieważ również on stał się ofiarą Millsa. Został oblany kwasem, a powrót do rzeczywistości po tym zdarzeniu nie był łatwy. Jego życie osobiste jest bardzo skomplikowane, a chęć złapania sprawcy stała się napędzającą go obsesją. Działania Markhama są bezlitosne i bezkompromisowe, często wykraczające poza granicę prawa. „Rellik” nie jest typowym serialem whodunnit. Jego akcja jest odwrócona, podobnie jak nabierający odpowiedniego znaczenia tytuł serialu czytany wspak. Od momentu złapania podejrzanego cofamy się w czasie, żeby poznać całą historię siedmiu brutalnych morderstw i prowadzonego w tej sprawie śledztwa. Nieco gburowaty i mrukliwy detektyw jest osobiście zaangażowany w złapanie sprawcy, ale targają nim wątpliwości. Choć wszyscy wokół są przekonani, kim jest morderca, Markham nie jest pewien, czy to na pewno ten właściwy człowiek.  

1. „True Detective”, Rust Cohle

Już czołówka pierwszego sezonu „True Detective” przekonuje nas, że to nie będzie serial oparty na prostych, schematycznych rozwiązaniach. Klimatyczne, przenikające się obrazy, senna piosenka i nakładające się sceny zapraszają nas do mistycznego świata pełnego symboli i dekadencji.   

Co ciekawe, w przypadku tego serialu nastrój nie jest budowany poprzez ciemne obrazy i panujący mrok (zabieg stosowany w większości serialowych kryminałów). Wręcz przeciwnie, kadry są prześwietlone, nadmiernie uproszczone, precyzyjnie skomponowane. Czujemy wręcz duszną i lepką atmosferę prowincjonalnej Luizjany, gdzie w miastach i na przylegających do nich bagnach czai się zło. Wszystko skąpane jest w jasnym, porażającym świetle, które sprawia raczej, że mrużymy oczy, a nie czujemy płynącą od niego energię. Fabuła jest prowadzona dwutorowo – podczas śledztwa prowadzonego w latach dziewięćdziesiątych i kolejnego, nawiązującego do niego siedemnaście lat później. Uczestniczy w nich dwóch detektywów – introwertyczny, zdziwaczały Rust Cohle (Matthew McConaughey) i twardo stąpający po ziemi Martin Hart (Woody Harrelson). Rust Cohle jest chyba najsmutniejszym detektywem świata, a zarazem osobą magnetyzującą, wciągająca w spiralę swoich wątpliwości. To człowiek uginający się pod ciężarem doświadczeń, uzależniony od leków i podążający ku autodestrukcji. Jego fatalistyczne poglądy, cynizm i potrzeba kompulsywnego potwierdzania faktów angażują w opowiadaną historię. Chcemy poznać wizję świata Rustego, odkrywać z nim nie tylko odpowiedzi na pytania związane z poszukiwaniem przestępcy, ale również zagłębić się w wyznawaną przez niego filozofię i przekonać się, jaki jest jej sens.     

Komentarze

(1)
  • Karolina Sypniewska
    @odrovons

    "Choć Stella zna swoją wartość, potrafi być jednocześnie kobieca i troskliwa, to jej zachowanie nie pasuje do kanonów przyjętych w Irlandii Północnej. Sprawia wrażenie nadmiernie chłodnej, zbyt szybko sięgającej po to, czego pragnie, przez co budzi niepokój i niechęć" - gdyby była mężczyzną, to nie sprawiały takiego wrażenia. Akurat w tym serialu nierówność płci jest bardzo ładnie nakreślona.

Powiązane

Seriale

Broadchurch

Morderstwo młodego chłopca wprowadza zamęt do małego miasteczka, co zagraża dobrze dotychczas funkcjonującej społeczności Broadchurch.

The Killing

Serial opowiada historię morderstwa młodej dziewczyny i późniejszego śledztwa. Łączy w sobie trzy wątki - detektywów pracujących nad sprawą, rodziny pogrążonej w żałobie oraz podejrzanych. Ukazuje również polityków zamieszanych w tę sprawę.  Jak się ...

True Detective

"Detektyw" to nowy serial HBO, którego głównymi bohaterami są Martin Hart (Woody Harrelson) i Rust Cohle (Matthew McConaughey), dwaj detektywi i byli partnerzy, którzy w połowie lat 90. pracowali w wydziale kryminalnym w Luizjanie. W 2012 roku policj...