1
Artykuły

Zapewne nie raz zdarzyło wam się złościć, że coś skończyło się za szybko – albo wręcz przeciwnie, cieszyliście się, że twórcy porzucili sprawę. W nowym cyklu „Anulowani” poopowiadamy o produkcjach, które, słusznie lub nie, zostały skasowane po pierwszym sezonie albo szybciej.

Czy kogoś bardzo zdziwi, jak oznajmię, że do obejrzenia „Rush” skłoniła mnie po prostu chęć popatrzenia na Toma Ellisa, gdy byłam świeżo po 2. sezonie „Lucifera”, a o trzecim jeszcze nie było mowy? Inna sprawa, że „Rush” okazał się naprawdę świetną produkcją.

Rush, Tom Ellis, serial, USA Network

Zacznijmy od konkretów

„Rush” był emitowany przez USA Network w 2014 roku, a jego twórcą jest Jonathan Levine („50/50”, „Warm Bodies”). Serial otrzymał 45 punktów w skali Metacritic i 39% od recenzentów na Rotten Tomatoes (za to 86% od widzów), co nie stawia go w zbyt jasnym świetle. Oceny z pewnością miały swój wpływ na decyzję o kasacji, nie był to jednak główny powód, którym, krótko rzecz ujmując, było anulowanie „Rush” na rzecz innej produkcji, emitowanej przez stację w tym samym czasie – „Satisfaction” – mimo bardzo podobnych wyników oglądalności. Czy ta decyzja się opłaciła? Chyba nie, skoro „Satisfaction” po drugim sezonie również nie zostało przedłużone.

 

Szalony doktorek

„Rush” (tak w zupełnym skrócie) opowiada historię lekarza Willa Rusha, który za odpowiednią zapłatą dyskretnie i szybko leczy ludzi. I ćpa. I jeździ cudownym, starym wozem. W ciągu tych zaledwie dziesięciu odcinków przewija się mnóstwo historii – od znęcania się nad kobietami po gwałt i prześladowanie. Naprawdę jest w czym wybierać.

Już pierwszy odcinek zapewnia nam niesamowitą rozrywkę. Rush zaszywa pękniętą brew pobitej dziewczyny, pomaga znanemu reżyserowi, w międzyczasie widzi się ze swoim dilerem, jedzie na przyjęcie urodzinowe swojego chrześniaka, gdzie spotyka dawną miłość i znów próbuje ją poderwać, aż tu nagle dostaje wezwanie i widzimy go w szczycie jego możliwości. Prowizoryczna sala operacyjna w jakimś magazynie, gangsterzy i wymierzone w niego pistolety. A to wciąż nie wszystko! I co najlepsze – każdy kolejny odcinek jest równie ekscytujący i pełen akcji. Obfituje zarówno w medyczne sprawy, jak i obyczajówkę, związaną z życiem miłosnym i przeszłością Rusha, ale też jego przyjaciela Alexa, czy jego sekretarki i przyjaciółki Eve.

Rush wraz z Eve (Sarah Habel) tworzą świetny duet, na którego wspólną pracę aż miło patrzeć. Może i Rush nie jest drugim doktorem Housem, ale pod względem medycznego motywu przewodniego twórcy poradzili sobie wyśmienicie. Trochę inaczej ma się wątek miłosny, który ze względu na samą postać Sarah, graną przez Odette Annable, zwyczajnie mnie nie absorbował tak, jak pozostałe. Mimo tego nie mam tej produkcji wiele do zarzucenia.

Rush, serial, Tom Ellis, anulowany, USA Network

Słusznie czy nie?

Z jednej strony uważam, że większość wątków zostało zamkniętych w odpowiedni sposób, zwłaszcza motyw Eve, skupiający się na prześladowaniu. Z drugiej ostatnia scena z Rushem wywołała we mnie złość, bo chciałam bardzo dowiedzieć się, co się stało dalej. Chociaż nie trudno jest sobie wyobrazić możliwe zakończenie – właściwie nasuwa się samo.

„Rush” dostał odpowiednie zamknięcie, a kolejny sezon na dobrą sprawę nie był mu potrzebny. Ja jednak nie miałabym nic przeciwko dalszemu oglądaniu Toma Ellisa w roli lekarza. Nawet gdyby kontynuacja wypadła znacznie słabiej.

 

Komentarze

(1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Paulina Fąka
    Paulina Fąka
    @Paulacorn

    "Rush" podobał mi się zdecydowanie bardziej niż "Lucifer" i to jego kontynuację bym wolała... Szkoda, że tak szybko skasowali :/

Powiązane

Seriale