Artykuły

Są takie seriale, które stały się obiektami kultu dopiero, jak zostały skasowane. Tak też było w przypadku „Freaks and Geeks”, które po prawie dwudziestu latach nadal ma swoich wiernych fanów zastanawiających się, co stało się z ich ulubionymi bohaterami. Znajdzie się też niejedna osoba, która na wspomnienie o stacji NBC będzie miała ochotę powiedzieć parę niemiłych słów.

Serial „Freaks and Geeks” był emitowany między 1999 a 2000 rokiem przez stację NBC. Pokazano 1. sezon liczący 18 odcinków, które trwały ok. 40 minut. Fabuła produkcji umiejscowiona była w latach 80. i przedstawiała realia życia nastolatków w tamtych czasach. Dla większości obsady ten serial był początkiem ich wielkiej kariery.

Oglądając go mamy więc przyjemność widzieć takich aktorów jak: James Franco, Seth Rogen, Martin Starr (Gilfoyle z „Silicon Valley”), Jason Segel (Marshall z „How I Met Your Mother”), Busy Philipps, czy Linda Cardellini. Kluczowymi jednak nazwiskami przy tej produkcji były Paul Feig i Judd Apatow, które mogły Wam się niejednokrotnie obić o uszy. Tych dwóch panów było na tyle związanych z serią, że napisali i opublikowali własną wizję przyszłości postaci z „Freaks and Geeks”, a sam Judd niejednokrotnie umieszczał tych samych aktorów w swoich produkcjach. Jak widać, nie tylko fani mieli problem, żeby pożegnać się z serialem.

Było idealnie, więc co poszło nie tak?

W przypadku wielu produkcji ich kasacja spowodowana jest niską oglądalnością, ale sprawa z „Freaks and Geeks” wyglądała trochę inaczej. Wielu bez wahania stwierdzi, że to wszystko wina stacji NBC, która od początku skazywała serial na porażkę. Od puszczania go w zupełnie chybionym dniu tygodnia i godzinie, która omijała docelowy target po nieuzasadnione i chaotyczne przerwy w emisji. Jest też kilka bezsensownych powodów, które wydają się teraz absurdalnym wytłumaczeniem na pozbycie się serialu, mianowicie niekonwencjonalna obsada czy zbyt dołujący humor, czyli cechy po latach będące tymi, za które wszyscy pokochali ten serial. Wreszcie nie widzieliśmy pięknych nastolatków z idealną cerą, którzy z dnia na dzień pną się coraz wyżej po społecznej drabinie w swoim liceum. Już sam tytuł serialu mówi, że to nie na tych szczęśliwcach będzie skupiona fabuła, tylko na wyrzutkach i kujonach. Dotyczące ich tematy zazwyczaj były pomijane albo przedstawiane bardzo negatywnie w innych popularnych wtedy produkcjach typu „Dawson’s Creek”.

freaks and geeks, serial anulowany, niesprawiedliwie anulowany serial, nbc,

Co jednak dało nam „Freaks and Geeks”, że było w stanie wytworzyć sobie taką bazę fanów po zaledwie jednym sezonie? Przede wszystkim realizm. W czasach kiedy komedie o radosnych cheerleaderkach i sportowcach podbijały telewizję, nikt nie mówił o grupce nerdów siedzących z boku stołówki i omawiających stare odcinki „Star Treka”. Nikogo też nie obchodziło, dlaczego ktoś decyduje się zostać ćpunem i że tak naprawdę nigdy nie chciał być tak postrzegany. Ten serial to wszystko pokazuje, ale nie robi tego w sposób przekoloryzowany, który ma nas zmuszać do współczucia nad biednym chłopakiemchodzącym ciągle pod wpływem, bo w domu nie czuje się bezpiecznie. Produkcja podchodzi do wszystkiego bardzo realnie, tak że rzeczywiście chcemy zrozumieć tego bohateraa i jest nam go najzwyczajniej żal. Do tego wybór aktorów był po prostu bezbłędny. Kujony rzeczywiście wyglądają jak kujony – są niezręczni, niezdarni i żyją głównie w swoim świecie. Luzaki to typowe odludki i nawet jeśli mają czarującego Daniela Desario, to żadna porządna dziewczyna nie zaryzykowałaby dla niego swojej reputacji. Chyba że taka jak Lindsay Weir, która, zmęczona życiem przykładnej uczennicy i ułożonej córki, postanawia dołączyć do grupy wyrzutków. Razem z nią poznajemy i przekonujemy się do reszty paczki, oraz z przyjemnością zagłębiamy się w ich zawiłe, dojrzewające z czasem charaktery. 

Na plus serialu wychodzi też adresowanie zupełnie przyziemnych kwestii w sposób, dzięki któremu tak bardzo czujemy ból bohaterów. Typowe, nastoletnie problemy nie są wyolbrzymione ponad normę, ale zbalansowane tak, że nie możemy uniknąć chociaż częściowego poczucia nostalgii i współczucia.

Humor w tej produkcji  również jest wyjątkowy, bo nie są to typowe sitcomowe żarty sytuacyjne albo naśmiewanie się z dziwnych postaci. Śmiech wychodzi bardziej w niezręcznych momentach i często jest też tym przykrym rodzajem dowcipu, kiedy wiemy, że coś jest śmieszne, ale jednocześnie wydaje się smutne. Warto dodać też, że praktycznie żaden odcinek nie kończy się pozytywnie, co miało być protestem wobec „szych” z NBC, które chciały, żeby serial okazał się lekki i bardziej radosny. Jego twórcy, Apatow i Feig, absolutnie się z tym nie zgadzali, bo wzorowali historię na swoich doświadczeniach z liceum, a te rzadko kiedy kończyły się happy endem.

freaks and geeks, nbc, anulowany,

Do wszystkiego dochodzi idealny soundtrack (przeznaczono na niego większość funduszy), czołówka, której nie byłam w stanie pominąć) i świetna gra aktorska, nawet u tak młodej i początkującej obsady. Poza tym, kto oglądając ten serial nie zakochał się w chociaż jednym członku „świętego trio” (Daniel, Ken, Nick)? Albo nie chciał przytulić, owinąć kocem i miłością wszystkich kujonów? Kto nie krzyczał: „Lindsey, nie!”, kiedy wsiadała do vana?

Słuszna decyzja czy nie?

Już chyba sposób, w jakim opowiadam o tym serialu, wystarczająco wyraża moje uczucia. Obejrzałam go dawno temu z podejściem, że nie zezłoszczę się na NBC za kasację „Freaks and Geeks”, bo przecież musieli mieć ku temu dobry powód. Po obejrzanych trzech odcinkach byłam już wściekła i miałam ochotę pisać zażalenia do ludzi, którzy podjęli tak absurdalną decyzję. Ten serial jest absolutnie wszystkim, co powinny mieć młodzieżowe produkcje zarówno wtedy, jak i teraz – od realnego przedstawiania postaci do zwyczajnych wątków.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane