Artykuły

„Eyewitness” to amerykański reboot produkcji norweskiej z 2014 roku. Seria zebrała bardzo dobre opinie, intrygowała znakomitym połączeniem cech gatunkowych thrillera, kryminału oraz romansu, ale twórcy postanowili, że sezon pierwszy będzie również ostatnim. Decyzja – USA Network była tłumaczona tym, że serial nie miałby szans wygrać walki z oglądalnością produkcji „Law & Order: Special Victims Unit” wyświetlanej w tych samych godzinach na kanale NBC. I choć w tej serii z założenia z powodu kasacji albo rozpaczamy, albo skaczemy z radości, tak w tym przypadku moje odczucia są raczej słodko-gorzkie. Z jednej strony, chciałabym więcej, a z drugiej myślę, że: „trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść”.

Tematyka „Eyewitness”

Fabuła skupia się na historii dwóch nastolatków – Philipa i Lukasa – którzy są świadkami potrójnego morderstwa. Z powodu strachu przed pytaniami o to, co chłopcy robili razem w czasie, gdy doszło do strzelaniny, postanawiają milczeć i udawać, że nic nie widzieli. Wyrzuty sumienia, które nimi targają, stają się nie do zniesienia szczególnie dla Lukasa, który próbuje się ich pozbyć sięgając po środki psychotropowe. Niespodziewanie okazuje się, że napastnik nie poprzestał na trzech ofiarach i zabija dalej. Sprawy nie ułatwia również fakt, że dochodzeniem zajmuje się lokalny szeryf Helen Torrance – kobieta ze skomplikowaną przeszłością, która jest także aktualnym opiekunem prawnym Philipa.

Jako thriller

Dreszcz emocji – tego należy oczekiwać od thrillera i dokładnie to otrzymujemy od „Eyewitness”. Pierwszy odcinek reboota skojarzył mi się z klimatem filmu „Twilight”. Obraz zachowany jest w chłodnej, szarej tonacji, nie ma ani jednej sceny, w której widz mógłby zobaczyć jaskrawy i ciepły kolor. Taki zabieg wywołał we mnie ogromny niepokój, który utrzymał się aż do końca ostatniego epizodu. Nawet w momentach, w których bohaterowie byli uśmiechnięci, ja cały czas miałam wrażenie, że zaraz wydarzy się coś bardzo niedobrego

.eyewitness nbc

Podobne emocje wyzwalała również muzyka, a raczej jej brak. W serialach widz zwykle wymaga tego elementu, kierując się zasadą „im więcej, tym lepiej”, ale tutaj byłoby to zupełnie nie na miejscu. Bazowanie na ciszy po raz kolejny podkreślało klimat, a gdy już pojawiał się jakiś utwór, to byłam pewna, że będzie on kompozycją idealnie spójną z przedstawianym obrazem.

Jako romans

Morderstwa, pedofilia, narkobiznes – te przerażające problemy żywcem wyjęte z realnego świata, w „Eyewitness” są przedstawione naprawdę bardzo wyraźnie i skłaniają do ogromnych refleksji. Nie da się jednak na długo zachować posępnej miny, kiedy na ekranie pojawia się Philip i Lukas. Ta para rozgrzeje każde, nawet najbardziej smutne i zimne serce.

eyewitness nbc

Philip to syn narkomanki. Przeprowadził się na wieś, by zamieszkać w nowej, przydzielonej mu rodzinie i spróbować żyć w mniej stresującym środowisku. Jest gejem i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, nie próbuje z tym walczyć, ani nie stara się ukrywać tego faktu przed światem. Zupełnie inaczej dzieje się w przypadku Lukasa. Nastolatek kompletnie nie może poradzić sobie z faktem, że pociąga go osoba tej samej płci. Z pewnością duży wpływ na jego zaściankową mentalność miał ojciec, który po śmierci matki starał się wychować chłopaka na „prawdziwego mężczyznę”. Lukas początkowo bardzo odpycha od siebie Philipa, bo boi się, że ktoś może nakryć ich w intymnej sytuacji. Ta niezwykła bliskość opiera się więc na skradzionych pocałunkach, dyskretnym dotyku i pełnych niedopowiedzenia spojrzeniach.

W serialach wątek miłosny to chleb powszedni, ale naprawdę rzadko udaje się ukazać coś tak niesamowitego. Pomijając kwestię, że aktorzy są przeuroczy, to patrząc na obydwie kreacje w reboocie, wierzyłam w każdy ich gest i każde słowo. Do dziś nie mogę wyjść z podziwu, tym bardziej, że prywatnie aktorzy są heteroseksualni.

Jako kryminał

Choć widz od pierwszego odcinka doskonale wie, kto jest mordercą, to nie ma najmniejszego pojęcia, co motywuje jego działania. Z czasem wychodzą na jaw coraz to nowe, intrygujące fakty o nim; poznajemy jego zawód, ukochaną, a także mamy możliwość wejścia w jego psychikę w momencie wzruszającej rozmowy z szeryf Torrance. Co ciekawe, kobieta także uzewnętrznia się przed mordercą nie mając jednak pojęcia, że stoi przed nią osoba, której szuka. Ta relacja przypomina mi nieco znajomość Hanka i Waltera White’a z „Breaking Bad”. Poszukiwany znajduje się na wyciągnięcie ręki, jednakże w obu przypadkach ani Hank, ani Helen nawet nie brali pod uwagę takiej opcji.

eyewitness nbc

W serialu równolegle do wątku tajemniczego mordercy obecna jest także inna zagadka, którą stanowi tajemnicza przeszłość pani szeryf. Bohaterowie mówią głośno, że historia jej wcześniejszego życia była burzliwa i bardzo wpłynęła na obecną psychikę Helen, przez co ciężko jest jej zaufać Philipowi, ale nikt nie odważył się tego skonkretyzować. Gdy otrzymujemy odpowiedź „na tacy”, okazuje się, że jest ona dużo bardziej przerażająca, niż mogłoby się nam wydawać. Mogę zagwarantować, że każdy miłośnik kryminału będzie zadowolony po obejrzeniu „Eyewitness”.

Co z drugim sezonem?

Nie da się z czystym sumieniem stwierdzić, że twórcy kończąc serial na sezonie pierwszym zostawili widzów w złym momencie. Wręcz przeciwnie – rozstali się z nami bardzo elegancko, zamykając wszystkie wątki i pokazując tym samym, że szanują poświęcony przez nas czas. Oczywiście, znajdą się osoby, które będą przekonywały, że postać mordercy zasługiwała na więcej odcinków, tak samo historia Helen czy dzieciństwo Philipa. Ja jednak jestem tego zdania, że gdyby faktycznie do tego doszło, produkcja mogłaby okazać się męcząca i momentami nudna, a tak mamy 10 pełnych akcji odcinków i to w zupełności powinno wystarczyć.

eyewitness nbc

Skoro historia została zamknięta, to sezon drugi musiałby skupić się na innych bohaterach, a zakładając, że widz zakochał się w tych, to właściwie bez różnicy, czy sięgnie on po inny, równie dobry serial, czy obejrzy drugi sezon „Eyewitness”, w którym pojawiłaby się nowa opowieść.

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy i dlatego, zamiast płakać nad kasacją historii Philipa i Lukasa, proponuję ponownie obejrzeć sezon pierwszy.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane