3
Artykuły

Afery, niespodziewane zamówienia kolejnych sezonów, jeszcze mniej spodziewane „kasacje”, powroty starych seriali, wyjątkowe premiery, nieudane projekty... Można długo tak wymieniać. 2017 rok dobiega końca. Prześledźmy, co się działo w serialowym świecie – a było tego sporo.

Ten rok należał do silnych pań

Big Little Lies, Wielkie kłamstewka, serial, HBO

Rok 2017 należał do kobiet, zwłaszcza w serialowym świecie. Wyróżnione licznymi nagrodami „The Handmaids Tale” czy „Big Little Lies” to produkcje, którymi rządzą charyzmatyczne protagonistki. To one kreują całą akcję, pokazując, że dobry projekt nie musi koniecznie opierać się na męskich postaciach. Kobiety dominowały również w serialach Netflixa – „GLOW”, „Alias Grace” czy „Orange is the New Black”; udowodniły nam, że nie wolno z nimi zadzierać. Przekonał się o tym także Frank Underwood, który w ostatnim sezonie „House of Cards” poniósł porażkę w starciu z własną żoną – Claire. Kobiety to słaba płeć? Już nie.

 

Nie brakowało skandali

Kevin Spacey, House of Cards

Końcówka roku była dość burzliwa i obfitowała w skandale wywołane przez... oskarżenia o molestowanie seksualne. Zaczęło się od październikowego artykułu, opublikowanego przez „The New York Times” i „The New Yorker”. To w nim kilkanaście kobiet wyznało, że padły ofiarą molestowania lub gwałtu, a ich oprawcą był Harvey Weinstein, uznany producent (na swoim koncie ma takie filmy jak „Pulp Fiction” czy „Shakespeare in Love”, za którego otrzymał Oscara). Z biegiem czasu lista kobiet oskarżających Weinsteina przekroczyła 80 nazwisk; wśród nich znalazły się m.in. Angelina Jolie, Cara Delevingne, Eva Green, Salma Hayek oraz znana z „Game of Thrones” Lena Headey.

To właśnie to wydarzenie skłoniło aktora Anthony’ego Rappa do własnego wyznania, które padło podczas wywiadu udzielonego portalowi BuzzFeed. Rapp opowiedział, jak w 1986 roku – kiedy miał zaledwie 14 lat – został zaproszony na imprezę do apartamentu Kevina Spacey’ego. Pod koniec wieczoru, gdy goście już wyszli, 26-letni wówczas Spacey zaniósł Rappa do swojego łóżka i położył się na nim. Sam Spacey skomentował wszystko na Twitterze, zaznaczając, że nie pamięta takiej sytuacji, ale jeśli rzeczywiście miała miejsce – przeprasza. Aktor ujawnił również, że jest homoseksualny.

Sign of the times: Don't think I've ever seen an ad like like this in print Hollywood Reporter before..... pic.twitter.com/NssSNrBkzq

— Matthew Belloni (@THRMattBelloni) 28 grudnia 2017

„Znak czasów. Chyba nigdy wcześniej nie widziałem takiej reklamy w drukowanej edycji »Hollywood Reportera«” – napisał kierownik zespołu redakcyjnego, Matthew Belloni, nawiązując do reklamy kancelarii prawniczej, która oferuje swoje usługi w sprawach dotyczących molestowania seksualnego.

 

Oświadczenie Anthony’ego Rappa pociągnęło za sobą wiele konsekwencji. Spacey został oskarżony o molestowanie przez kolejne osoby, m.in. prezenterkę bostońskiej telewizji, Heather Unruh. Prace na planie szóstego sezonu „House of Cards”, gdzie Spacey grał główną rolę, zostały wstrzymane – ostatecznie Netflix zadecydował, że sezon powstanie, będzie jednak zarazem ostatnim i nie zobaczymy już w nim postaci Franka Underwooda.

 

Oskarżony o gwałt został również aktor Ed Westwick („Gossip Girl”, „Snatch”), który jednak wszystkiemu zaprzeczył. Po doniesieniach o molestowaniu zwolniono natomiast Marka Schwahna, twórcę „The Royals”, co stawia losy produkcji pod znakiem zapytania – czwarty sezon już w marcu, ale co będzie dalej?

 

Wszyscy żyli nowym sezonem „Game of Thrones”

Game of Thrones, Gra o Tron, serial, HBO

„Game of Thrones” to produkcja, która nawet po wielu latach od swojego zakończenia będzie uważana za jeden z najlepiej zrealizowanych tytułów. Słusznie? Zdania są podzielone, ale popularności serialowi odmówić nie można. Nie inaczej było i w tym roku: przy okazji emisji siódmego sezonu produkcja HBO pobiła kilka rekordów oglądalności. Nowym sezonem żyli nawet ci, którzy serialu nie oglądają. Premierowy odcinek siódmej serii „Dragonstone” obejrzało 10,1 milionów widzów. Dla porównania otwarcie poprzedniego sezonu zgromadziło przed ekranami telewizorów niecałe 8 milionów. Łączna oglądalność produkcji (wliczając w to wyniki z platform streamingowych oraz nagrywarek telewizyjnych) to wartość rzędu 30 mln widzów – wyłącznie w samych Stanach Zjednoczonych.

Na premierę finałowej serii „Game of Thrones” będziemy musieli poczekać aż do 2019 roku. Oznacza to, że tytuł najpopularniejszego serialu w przyszłym roku powędruje do kogoś innego. Kogo? Dowiemy się już wkrótce.

 

Modne stało się oglądanie seriali w kinach

Vikings, Wikingowie, serial, stacja History

Kino od lat zarezerwowane było wyłącznie dla seansów filmowych. Helios w tym roku starało się to zmienić. Z inicjatywy sieci kin w ciągu roku zorganizowano premierowe seanse szczególnie popularnych seriali. W Heliosie można było zobaczyć pierwsze odcinki nowych sezonów „Game of Thrones”, „Belfra”, Watahy” czy też „Vikings”. Pokazy były całkowicie darmowe, trzeba było jedynie dokonać wcześniejszej rejestracji na stronie internetowej kina. Realizacji seansów serialowych podjęło się również Multikino, gdzie możliwe było zobaczenie maratonu „Game of Thrones” lub „Legionu” na dużym ekranie.

Seriale stają się coraz większą częścią popkultury – może kiedyś doczekamy się czasów, gdy maratony produkcji telewizyjnych w kinach będą codziennością?

 

Powrót do przeszłości

Twin Peaks, Miasteczko Twin Peaks, serial, Showtime

Nie da się ukryć, że twórcy coraz częściej sięgają po starsze produkcje, by przywrócić je do życia. Takich przypadków w 2017 roku nie brakowało.

Po 26 latach mogliśmy zobaczyć nowy sezon kultowego „Twin Peaks”, choć trzecia seria nie powaliła na kolana, a na pewno nie dorównała dwóm poprzednim. Doczekaliśmy się także pierwszego od kilkunastu lat serialu z uniwersum Star Trek, czyli „Star Trek: Discovery”, którego akcja rozgrywa się na dekadę przed wydarzeniami z oryginalnego cyklu. W kwietniu natomiast stacja Fox rozpoczęła emisję piątego sezonu „Prison Break” – mimo raczej średnich recenzji i oglądalności nieprzekraczającej 4 milionów widzów na odcinek (wynik stopniowo malał) chodzą pogłoski, że to nie koniec historii Lincolna Burrowsa i Michaela Scofielda.

Nie zapominajmy też o jednej z najciekawszych zapowiedzi, ogłoszonej całkiem niedawno: powstanie „mroczna wersja” historii o Sabrinie Spellman, nastoletniej czarownicy znanej z popularnego sitcomu „Sabrina, the Teenage Witch” z 1996 roku. Stworzeniem serialu zajmie się Netflix; początkowo produkcja miała zostać przygotowana dla stacji The CW, a projekt zakładał, że będzie to spin-off „Riverdale” – komiksy „The Chilling Adventures of Sabrina” należą do uniwersum Archie Comics, na którym oparte jest wspomniane już „Riverdale”. Na razie nie jest znana data premiery, ale... czy ktoś już się zastanawiał, jak Netflix poradzi sobie z postacią Salema, chyba najpopularniejszego serialowego kota, który skradł serca fanów sitcomu o Sabrinie?

 

„13 Reasons Why” – o co chodzi?

13 Reasons Why, 13 powodów dlaczego, serial, Netflix

Jednym z niekwestionowanych fenomenów, biorąc pod uwagę serialowe premiery w 2017 roku, stało się „13 Reasons Why”.

Produkcja Netflixa zrealizowana na podstawie książki Jaya Ashera o tym samym tytule sprawiła, że w mediach (szczególnie w internecie) zawrzało. Historia dziewczyny, która popełniła samobójstwo, pozostawiwszy po sobie 13 kaset zawierających opowieść o powodach tej tragedii, wywołała burzliwą dyskusję. „13 Reasons Why” zwróciło uwagę na problemy prześladowania w szkole, wykorzystywania seksualnego czy przedmiotowego traktowania kobiet. Jednocześnie wielu psychologów czy działaczy organizacji poświęconych zdrowiu psychicznemu apelowało, że serial raczej nie jest przeznaczony dla osób pogrążonych w depresji – niektóre głosy mówiły nawet o tym, że produkcja może nakłaniać młodych ludzi do odebrania sobie życia (pojawiły się zarzuty, że scena samobójstwa Hannah jest zbyt drastyczna).

Nie da się ukryć, że „13 Reasons Why” to jeden z najgłośniejszych tytułów przemijającego roku, a fanów tego serialu jest tyle samo, ile przeciwników. Katherine Langford, odtwórczyni głównej roli, otrzymała nawet nominację do Złotych Globów w kategorii Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym.

 

Seriale limitowane? Już nie

Big Little Lies, serial, HBO, miniserial

Twórcy podejmują czasem zaskakujące decyzje w kwestii naszych ulubionych produkcji. Tak było w przypadku „Big Little Lies”, hitowego serialu od HBO. Mimo że pierwszy i w zamierzeniu jedyny sezon zaprezentował pełną, zamkniętą historię, stacja zdecydowała się na kontynuację. To zdecydowanie podzieliło fanów produkcji – jedni cieszą się, że ponownie zobaczą ulubionych bohaterów, pozostali pomstują, że dobre zakończenie zostanie zmarnowane. Tym bardziej, że serial jest adaptacją powieści Liane Moriarty o tym samym tytule, a kolejnego tomu brak.

Ale to nie jedyna informacja o przedłużeniu, która w tym roku zaskoczyła widzów. Finał „13 Reasons Why” co prawda pozostawił kilka pytań bez odpowiedzi, jednak ogłoszenie rozpoczęcia prac nad drugim sezonem wywołało dość gwałtowną reakcję. No bo jak to: wszystko polegało na tym, żeby każdy z tytułowych 13 powodów – czyli 13 osób – przesłuchał kasety pozostawione przez Hannah, a my, jako widzowie, mieliśmy poznać kulisy samopoczucia dziewczyny i tego, co doprowadziło ją do samobójstwa. Serial bardzo luźno potraktował materiał źródłowy, czyli powieść Jaya Ashera, zatem twórcy postanowili pójść dalej, tworząc drugą, już w pełni autorską serię. Premiera prawdopodobnie wiosną.

Całkiem niedawno potwierdzono również, że powstaje scenariusz do kolejnego sezonu „The Night Manager”. Z założenia serial o najpopularniejszym hotelowym recepcjoniście miał zamkniętą konstrukcję: jeden sezon, osiem odcinków. Na fali bardzo pozytywnych recenzji („The Sun” okrzyknęło go jednym z najlepszych seriali w historii) podjęto decyzję o kontynuacji. Tutaj również nie przeszkodził fakt, że skończył się materiał źródłowy – czyli powieść Johna le Carré.

Czy inaczej było z głośnym „Taboo” z Tomem Hardym w roli głównej? Ależ skąd. Produkcja powstała we współpracy dwóch stacji: FX oraz BBC One. O drugim sezonie początkowo nie było mowy, „Taboo” z zamierzenia było miniserialem. Ogromny sukces projektu, który osiągnął wysokie wyniki oglądalności w USA (średni wynik to prawie 6 milionów widzów na odcinek), poskutkował kontynuacją historii Jamesa Delaney’ego. Zobaczymy, co producenci – z Ridleyem Scottem na czele – przygotują dla nas w drugim sezonie.

To teraz pozostaje nam czekać, jakie seriale w 2018 roku przestaną być limitowanymi.

 

Czym w tym roku zachwycali się serialomaniacy?

The Handmaid’s Tale, Opowieść podręcznej, serial, Hulu

W 2017 roku w samym USA wyemitowano około 500 produkcji telewizyjnych. A gdzie reszta świata? Rocznie przez ekrany telewizorów przewija się tysiące seriali. Jedne są lepsze, drugie gorsze – jednak niektóre z nich zasługują na wyróżnienie.

Początek roku zaskoczył nas świetną pozycją od HBO z doborową obsadą – Reese Witherspoon, Nicole Kidman i Shailene Woodley w „Big Little Lies” udowodniły, że to niezależne kobiety rządzą światem. W lutym otrzymaliśmy także oryginalną propozycję od Marvela oraz stacji FX – „Legion”, który pokazał, że pozycje o superbohaterach nie muszą być napakowane drogimi efektami specjalnymi czy postaciami, które na każdym kroku starają się zbawić świat. Kwiecień to czas wielkich premier na podstawie książek – „The Handmaid’s Tale” czy „American Gods”. Liczymy na to, że kontynuacje tych seriali zapowiedziane na 2018 rok również nas nie zawiodą. Nie można oczywiście pominąć najnowszego dzieła Ryana Murphy’ego: „Feud: Bette and Joan”, skupiającego się na znanym konflikcie pomiędzy Bette Davis i Joan Crawdford. Oglądanie Jessiki Lange oraz Susan Sarandon na małym ekranie było dla nas czystą przyjemnością. Jesień z dużym przytupem rozpoczęła się premierą od HBO – „The Deuce”, które przeniosło nas w środek lat 70., do początków branży pornograficznej. Wrzesień to także czas królowania nowego hitu stacji publicznych – „The Good Doctor”, w którym David Shore (twórca „House M.D.”) po raz kolejny pokazał, jak powinien wyglądać porządny dramat medyczny. W tym roku doczekaliśmy się też wielu udanych premier Netflixa; na uwagę zasługują chociażby seriale, które zadebiutowały pod koniec roku, takie jak „Mindhunter” czy też pierwsza produkcja oryginalna z Niemiec – „Dark”.

Wszystkie wymienione powyżej tytuły to serialowe premiery, a co z produkcjami powracającymi? Tutaj też możemy wyróżnić kilka perełek. W tym roku na pochwałę zasługują kolejne sezony „Game of Thrones”, „The Leftovers”, „This is Us”, „Stranger Things” oraz „The Crown”.

 

Co scenarzystom w tym roku nie wyszło?

Inhumans, Marvel, serial

Gdy oglądanie serialu nie sprawia nam przyjemności, a jest raczej katorgą – można uznać tytuł za porażkę.

W tym roku tytuł najgorszej produkcji telewizyjnej niezaprzeczalnie zależy się jesiennej premierze stacji ABC – „Inhumans”. Marvel, znany z dobrej jakości filmów oraz seriali, tym razem ogromnie rozczarował, a o samym serialu wolimy jak najszybciej zapomnieć. Szkoda tylko, że straconego czasu spędzonego na oglądaniu nikt nam nie zwróci. ABC zaliczyło jeszcze jedną wpadkę – mowa tu o luźnej adaptacji historii Romea i Julii, „Still Star-Crossed”, ktora została skasowana zaledwie po trzech odcinkach. Przynajmniej na ten serial nie musieliśmy marnować zbyt wiele czasu. Wiele osób uważa Netflix za najlepszą platformę zajmującą się tworzeniem produkcji telewizyjnych. Jednak nawet najlepszym zdarzają się potknięcia – chodzi tu o „Gypsy” oraz „Friends from College”. Pierwszej pozycji nawet Naomi Watts nie była w stanie pomóc, miałki serial, nieważne, z jak doborową obsadą, nadal pozostanie miałki. „Friends from College” to z kolei żenująca, mało śmieszna komedia, która o dziwo otrzymała zamówienie na kolejną serię. Po co? Nie wiadomo. Koniec roku mimo wysypu wielu wartych uwagi produkcji zaliczył również ogromną porażkę stacji History – „Knightfall”. Serial opowiadający o templariuszach miał podzielić los innego, znanego tytułu emitowanego na kanale History, czyli „Vikings”. Widzowie jednak nie zachwycili się historią o średniowiecznych rycerzach. Pierwsze trzy odcinki obejrzało raptem 1,5 miliona widzów. Dodatkowo serial nie ma czym się obronić – mizerne efekty specjalne, słaba gra aktorska, niedopracowany scenariusz. Nowej produkcji History mówimy stanowczo nie, a w kolejnym roku na pewno nie sięgniemy po jego (ewentualną) kontynuację.

 

Polacy nie gęsi, swoje seriale mają

Wataha, serial, HBO

Polski rynek serialowy w 2017 roku również nie stał w miejscu. W marcu na antenie TVP1 zadebiutowały „Wojenne dziewczyny” – co prawda nie zachwyciły tak, jak inne rodzime produkcje historyczne (jak chociażby „Czas honoru”), jednak stacja była zadowolona z wyników oglądalności, co zaowocowało kolejnym sezonem. Data premiery pozostaje nieznana, ale ponieważ zdjęcia ruszyły latem, emisja nowych odcinków prawdopodobnie już niebawem.

Z bardzo krytycznymi ocenami spotkała się natomiast historyczna produkcja TVN-u, „Belle Epoque”. Serial, którego akcja rozgrywa się na początku XX wieku, był często i gęsto reklamowany przez stację, a m.in. rewelacyjny zwiastun sprawił, że pierwsze trzy odcinki przyciągnęły przed ekrany grubo ponad 2 miliony widzów. Oglądalność jednak z czasem spadała, a pojawiające się w sieci recenzje były pełne rozczarowania. Mimo to TVN postanowił, że powstanie druga seria, dużo bardziej „mroczna”.

Jesień z kolei była czasem powrotów dwóch szeroko komentowanych i ciepło przyjętych produkcji: drugiego sezonu „Watahy” od HBO oraz drugiego sezonu „Belfra”, emitowanego przez Canal+. Różnica jest jednak zasadnicza. O ile „Wataha” spotkała się z zachwytem widzów, podnosząc poziom od czasu pierwszego sezonu, o tyle „Belfer” zaliczył upadek ze sporej wysokości. Recenzenci chwalą, że hit HBO ma świetnie skonstruowaną fabułę, niebanalnych bohaterów, zaś finał drugiej serii przeszedł najśmielsze oczekiwania. Z kolei produkcji Canal+ oberwało się za brak logiki, słabą intrygę i przewidywalność. No cóż. Jeśli zawiesiło się wysoko poprzeczkę – trzeba się jej chociaż trzymać.

Należy też pamiętać o jutrzejszej premierze w TVP1, czyli „Koronie królów”. Odkąd ogłoszono, że Telewizja Polska wyprodukuje serial kostiumowy opowiadający o życiu Kazimierza Wielkiego, w internecie zawrzało. Trudno mieć o to pretensje, skoro potencjał jest spory, ale wyzwanie jeszcze większe. Jutro zostaną wyemitowane pierwsze dwa odcinki, pozostałe będą wyświetlane regularnie od poniedziałku do czwartku.

 

Pa, będziemy tęsknić

seriale 2017 2018

W 2017 roku kasacje sypały się często i gęsto. „Zoo”, „Emerald City”, „Chelsea”, „The Night Shift”, „Stitchers”...To tylko niektóre z nich. Ale nam w szczególności będzie brakowało trzech seriali.

Pierwszym z nich jest produkcja, która może ma jeszcze przyszłość. Tuż po finale drugiego sezonu „Dirk Gently’s Holistic Detectivy Agency” stacja BBC America poinformowała, że serial nie doczeka się trzeciej serii. Cała nadzieja w Netflixie – sam twórca „Dirk Gently’s...”, Max Landis, zachęcił wszystkich do oglądania odcinków w serwisie. Trzymamy kciuki, bo wysoki poziom aktorstwa, świetnie rozwinięte postacie i pomysłowość fabuły to tylko kilka z wielu zalet tego serialu.

„Sense8” – decyzja Netflixa o anulowaniu produkcji sióstr Wachowskich spotkała się z ogromnym oburzeniem. Za wszystkim stał prawdopodobnie ogromny koszt, jakiego wymagało stworzenie serialu. Fani na całym świecie wysyłali listy i podpisywali petycje z prośbą o kontynuację „Sense8”. To właśnie ich determinacja sprawiła, że powstanie dwugodzinny odcinek finałowy, który ostatecznie zamknie wszystkie wątki. Szkoda tylko, że tak szybko...

„The Last Tycoon” to serial Amazona, który nie osiągnął zbyt dużej popularności. A wielka szkoda. Gwiazdorska obsada (m.in. Matt Bomer, Lily Collins, Kelsey Grammer), dopracowane kostiumy i scenografia stworzyły wyjątkowo klimatyczny obraz Hollywoodu z lat 30. Produkcja została luźno oparta na powieści F. Scotta Fitzgeralda o tym samym tytule. Niestety, drugiego sezonu nie będzie – jak mamy to wybaczyć po takim cliffhangerze w finale?

 

Ważne wydarzenia:

Powstanie serial osadzony w uniwersum „The Lord of the Rings”. W listopadzie Amazon oficjalnie zakupił prawa do adaptacji twórczości Tolkiena. Akcja nienazwanej jeszcze produkcji prawdopodobnie będzie rozgrywała się przed wydarzeniami z „Drużyny Pierścienia”. Umowa, która kosztowała Amazon ponad 200 milionów dolarów, obejmuje także spin-off. Chęć powrotu do tolkienowskiego świata wyraził Sir Ian McKellen – w filmach zagrał czarodzieja Gandalfa.

Netflix wyprodukuje serial na podstawie cyklu „Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego. Nie znamy jeszcze szczegółów „The Witcher”, podobnie jak daty premiery; raptem kilka dni temu ujawniono logo (podobne do pewnego serialu o wikingach) oraz mapkę świata przedstawionego. W projekt zaangażowany jest sam Sapkowski oraz polski reżyser – Tomasz Bagiński.

15 lutego w Polsce pojawiła się platforma streamingowa Showmax. To internetowa wypożyczalna filmów i seriali, działająca na podobnej zasadzie jak Netflix czy Amazon Prime. Serwis nie tylko udostępnia zagraniczne i polskie produkcje, ale pracuje również nad własnymi.

Wyciek informacji z HBO. W sierpniu tego roku doszło do włamania na serwery firmy HBO. Hakerzy ukradli terabajty danych – w tym prywatne adresy najważniejszych aktorów stacji, scenariusze oraz nagrania odcinków seriali. Za nieujawnienie poufnych informacji zażądali 6 milionów dolarów w BitCoinach. Na dowód, że nie żartują, udostępnili m.in. kilkanaście odcinków najpopularniejszych produkcji HBO – w tym przedpremierowo czwarty odcinek siódmego sezonu „Game of Thrones”. Stacja nie ugięła się jednak i nie spełniła stawianych żądań. Po kilku tygodniach gróźb sprawa ucichła.

Disney przejmuje większość Foxa. W grudniu w jednym z porannych programów ABC ogłoszono, że Disney zakupił prawa do wielu marek wytwórni 21st Century Fox. To stawia pod znakiem zapytania przyszłość takich seriali jak „Fargo”, „American Crime Story” czy „Legion”. Fani „The X Files”, „The Simpsons” czy „Family Guy” mogą spać spokojnie – umowa nie dotyczy Fox Broadcasting Network ani Fox News.

Jodie Whittaker Trzynastym Doktorem. Po zwiastunie „Doctora Who” opublikowanym przez BBC w lipcu okazało się, że Petera Capaldiego, czyli Dwunastego Doktora, zastąpi Jodie Whittaker. To pierwszy przypadek w historii serialu, kiedy Doktorem została kobieta. Premiera kolejnego sezonu „Doctora Who” jesienią 2018 roku.

Ciekawostka: nadal produkowane są „Supernatural” oraz „Grey’s Anatomy”. Obie produkcje doczekały się już kolejno 13 i 14 sezonu. Jak na razie niewiele wskazuje na to, żeby miały zmierzać do końca.

 

Serialomaniacy! W nowym roku życzymy wam udanych seansów, jak najmniej niezasłużonych kasacji i odkrywania kolejnych ciekawych produkcji. Możemy się tylko domyślać, co 2018 rok przyniesie serialowemu światu – mamy nadzieję, że przyjrzycie się temu razem z nami.

 

 

Komentarze

(3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Mateusz Myślicki
    Mateusz Myślicki
    @MateuszMyslicki

    Świetne podsumowanie. Aż sobie zapiszę w zakładkach, żeby wiedzieć, do czego z 2017 jeszcze mam wrócić (przypomniałyście mi o Taboo i Night Managerze). Dzięki!

  • kubisz
    kubisz

    Szkoda, że autorka nie wspomniała o zakończonym w tym roku świetnym serialu "Halt and Catch Fire", moim zdaniem najlepszym z seriali, których - niestety - nikt nie ogląda...

  • AprilGirl
    AprilGirl

    Przepiękne podsumowanie. Najbardziej szkoła skasowanych produkcji: Stitchers, Zoo, Sense 8 :(
    No i sentyment do tych, które po prostu się zakończyły w tym roku.

Powiązane

Seriale

Dark

Serial skupia się na zniknięciu dwójki dzieci w małym niemieckim miasteczku, w którym koncepcja czasu została wywrócona do góry nogami. Zagadką w tym przypadku …


Game of Thrones

Adaptacja sagi George'a R.R. Martina. Kilka rodzin szlacheckich walczy o panowanie nad ziemiami krainy Westeros. Spiski oraz zbrodnie są na porządku dziennym.


House of Cards

Zostać politykiem może każdy, ale osiągnąć w tej dziedzinie rzeczy wielkie mogą jedynie ludzie silni i bezwzględni. Posiadanie takiej etykietki jest największym …


Knightfall

Templariusze byli najpotężniejszym, najbogatszym i najbardziej tajemniczym zakonem rycerskim swoich czasów. „Knightfall” zagłębia się w świat tego legendarnego …


Legion

Serial oparty na serii komiksów o grupie X-Men. W czasach młodości David Haller często przebywał w szpitalach psychiatrycznych, gdzie trafiał z powodu choroby, …


Marvel's Inhumans

Serial wywodzący się z uniwersum stworzonego przez Marvel Comics. Po zbrojnym przewrocie w mieście Atillan na Księżycu rodzina królewska należąca do gatunku Nieludzi …


MINDHUNTER

Agent elitarnej jednostki kryminalnej FBI opracowuje techniki profilowania, ścigając seryjnych morderców i gwałcicieli.


The Handmaid's Tale

Witamy w alternatywnej rzeczywistości rodem z najgorszego koszmaru. Oto inna wersja historii świata, gdzie prawo stanowione jest przez mężczyzn i dla mężczyzn, …


Sense8

Ósemka ludzi obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami pomimo dzielących ich kilometrów nawiązuje przyjaźń. Mogą telepatycznie porozumiewać się z pozostałymi członkami …


Star Trek: Discovery

Fabuła serialu umiejscowiona jest dziesięć lat przed wydarzeniami z oryginalnego „Star Treka”. Wybucha wojna między Zjednoczoną Federacją Planet a Imperium Klingońskim. …


Taboo

Po dziesięcioletnim pobycie w Afryce James Keziah Delaney powraca do Londynu wraz ze zdobytymi diamantami. W akcie pomszczenia śmierci ojca przejmuje jego biznes …


The Good Doctor

Niezwykle bystry, młody chirurg Shaun Murphy zostaje rezydentem w prestiżowym szpitalu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby chłopak nie chorował na autyzm i zespół …


The Night Manager

Nocny recepcjonista jednego z europejskich hoteli na zlecenie służb specjalnych pomaga w tajnej operacji przeciwko potężnemu handlarzowi bronią. 


13 Reasons Why

Kiedy Clay Jensen znajduje pod drzwiami swojego domu tajemnicze pudełko z kasetami, jego życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Okazuje się, że kasety nagrała …


Twin Peaks

W sennym i spokojnym miasteczku zostaje odnalezione ciało uczennicy, Laury Palmer.


The Border

Przez Bieszczady prowadzi główny europejsko-azjatycki szlak przemytniczy. Pewnego dnia dochodzi do wybuchu tamtejszej placówki straży granicznej, z którego cudem …


Big Little Lies

Kiedy Jane Chapman razem z synem zjawia się w nadmorskim miasteczku Mandaray, wszystko wydaje się być w porządku. Nowe życie w nowym miejscu miało okazać się oczyszczające. …