Artykuły

Przez lata nazbierało się świątecznych odcinków seriali – i chociaż największą wagę przywiązują do nich twórcy sitcomów, to nawet ze zwykłej komedii można wyciągnąć wiele wniosków, które pomogą przeżyć Boże Narodzenie w wielkim stylu.

Mimo że święta w Ameryce czy Wielkiej Brytanii różnią się od naszych, to wciąż uniwersalne pozostają morały, jakie przekazują nam twórcy tamtejszych seriali. Oto 10 skupionych na okresie bożonarodzeniowym lekcji, które dali nam bohaterowie seriali.

1. Święta to nie wymówka do unikania odpowiedzialności

Nieskończoną liczbę razy słyszeliśmy zdanie: „Nie mógłbym/mogłabym tego zrobić, przecież są święta” – stosowane zarówno w roli zwykłej wymówki, jak i argumentu w poważnych, życiowych dylematach. Jess z „New Girl” unikała powiedzenia swojemu chłopakowi, że nie odwzajemnia jego uczuć, bo nie chciała mu zepsuć świąt. Ostatecznie wyszło jeszcze gorzej, bo w wyniku nieporozumienia to ktoś inny uświadomił go, że Jess wcale go nie kocha, a wszystko i tak skończyło się ich zerwaniem. Chciała dobrze, ale pechowo nauczyła nas, że nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na załatwienie takiej sprawy.

New Girl, Zoey Deschanel, świąteczny odcinek, serial

2. Nieskończona liczba bożonarodzeniowych dekoracji nie ukryje złego człowieka

Kto by pomyślał, że najpiękniej przyozdobiony dom, cały w bombkach, lampkach i girlandach, okaże się miejscem zamieszkania dwóch potworów – mordujących ludzi kilka dni przed wigilią Bożego Narodzenia. Z dwójką bożków, które zwabiają swoje ofiary poprzez świąteczne wieńce, musieli się zmierzyć Sam i Dean Winchester z „Supernatural”. Kiedy stanęli pod domem morderców, trudno było uwierzyć, że mogą mieszkać w tak rozkosznym miejscu. Również Aaron Echolls z serialu „Veronica Mars” jest zepsutym człowiekiem, który swoje liczne zdrady i podłość szczelnie przykrywa awangardowymi dekoracjami, uroczym chórkiem śpiewającym kolędy i wystawnym przyjęciem. Nikt tak naprawdę nie łyka tej perfekcyjności Aarona, a już na pewno nie osoby mu bliskie.

Najlepszym przykładem na to, że nie wszystko złoto, co się świeci, jest kochany Święty Mikołaj. Zauważyliście, że najczęściej po godzinach pracy upija się do nieprzytomności w swojej przyczepie albo rozbija saniami po mieście? Na szczęście podwójne życie Mikołaja to już codzienność w serialach, więc nie szokuje aż tak bardzo.

3. Nie można odwołać świąt

Pogrążony w rozpaczy, przytłoczony negatywnymi emocjami i sfrustrowany bohater krzyczący „Święta są odwołane” jest moim ulubionym elementem świątecznych odcinków i zdecydowanie występuje zbyt rzadko. Przerobiony już na memy Michael Scott z „The Office US”, który ubrany w szlafrok staje przed swoimi pracownikami i informuje ich, że w tym roku święta się nie odbędą, bo zerwała z nim dziewczyna, jest klasyką. Jednak – choćby w największym cierpieniu – jedna osoba nie może odwołać świąt. Nie tylko dlatego, że to z logicznego punktu widzenia niemożliwe. Przede wszystkim jest to najbardziej samolubna i egoistyczna decyzja, jaka może przyjść człowiekowi do głowy. A przecież w świętach chodzi o dzielenie się i bycie dla siebie życzliwym, prawda?

4. Warto na jeden dzień zapomnieć o sporach

Najlepiej udowadniają to Lilly i Ted z „How I Met Your Mother”, którzy przez swoje kłótnie i przemilczane pretensje prawie psują święta osoby, dla której w ogóle je organizują. Lilly przypadkiem odsłuchuje wiadomość, w której Ted za jej plecami nazwał ją Grinch (w domyśle Bitch). Lilly oczekuje przeprosin, ale Ted nie zamierza ich złożyć – bo jest przekonany, że miał rację. Odwołują święta u siebie w mieszkaniu i każdy udaje się w swoją stronę, tylko po to, by zobaczyć, że bez siebie to nie to samo. Na szczęście szybko wzajemnie się przepraszają i uszczęśliwiają Marshalla.

Friends, świąteczny odcinek, serial, Cole Sprouse, Dylan Sprouse

5. Rodzice wymyślą najdziwniejsze historie, żeby dać nam udane święta

Czasami historie zawierają świątecznego pustelnika, czasami wizyty kilkunastu Mikołajów, którzy po wejściu od razu kierują się do sypialni na piętrze, a czasami zmyśloną nową pracę, żeby nie martwić dziecka. Nieważne, jak kreatywni staną się rodzice w tworzeniu świątecznych bajek – ich celem zawsze jest szczęście dzieci. W końcu każdy rodzic chce podarować im najlepsze bożonarodzeniowe wspomnienia. Ross Geller z „Friends” chciał, żeby jego syn poznał też żydowską część swoich korzeni, ale ten, zbyt zafascynowany Mikołajem, nie chciał słuchać innych historii. Kiedy Ben wpadł w rozpacz, bo myślał, że Mikołaj do niego nie przyjdzie, Ross postanowił przebrać się za Świętego Mikołaja i w tej postaci opowiedzieć mu o Chanuce. Niestety, wypożyczenie kostiumu Mikołaja dzień przed świętami graniczy z cudem – więc u progu mieszkania Moniki stanął pomocnik i zastępca Świętego Mikołaja, Świąteczny Pancernik. Po kilku problemach i niespodziewanej wizycie Mikołaja oraz Supermana Ben poznał historię żydowskiego święta.

6. Zawsze warto zrobić coś dobrego

W dosyć niekonwencjonalny sposób Al Bundy z „Married With Children” („Świat według Bundych”) zrobił coś w miarę dobrego dla dzieciaków z sąsiedztwa, kiedy na ich podwórko spadł Mikołaj i zginął na miejscu. Al przebrał się za Mikołaja i udawał, że nic mu się nie stało, żeby dzieci mogły wrócić do domów i czekać na prezenty. W nagrodę za zupełnie zepsute święta rodzinie Bundych spadł z nieba (dosłownie) worek z bonami upominkowymi do centrum handlowego.

7. Możesz nie lubić świąt, ale nie bądź Grinchem

Nie chcesz obchodzić świąt albo nie czujesz świątecznego klimatu? Nie ma sprawy, ale nie zabijaj świątecznego ducha innych osób. Każdy chyba zna tę jedną, irytującą osobę, która daje całemu światu do zrozumienia, że nienawidzi świąt. Jak praktycznie cała rodzina Griffin z „Family Guy”, która przez cały dzień próbowała zepsuć Lois jej przygotowania do świąt. Zapracowana gospodyni ogarniała milion rzeczy naraz, kiedy jej niezdarna rodzina ciągle podstawiała jej kłody pod nogi: albo rozdawała ich prezenty, albo próbowała spalić cały dom, albo robiła inne nieprzyjemne żarty. Wynika z tego jeszcze jedna lekcja: doceniajmy osoby, które organizują dla nas święta.

8. Czasami warto odejść od tradycji

Zwłaszcza wtedy, kiedy jedną z tradycji było okradanie domów sąsiadów z prezentów. Albo kupowanie rzeczy, które chciały dostać dzieci, a potem wręczanie ich samemu sobie. Bohaterowie „It’s Always Sunny In Philadelphia” wprowadzają nas w najdziwniejszą wersję świąt, którą realizowali przez całe życie. Rodzice Maca wmówili mu, że po prezenty chodzi się w środku nocy do sąsiadów, bo w tym czasie ktoś inny zabiera prezenty z ich domu. Biorąc pod uwagę kryminalną przeszłość tej rodziny, teoretycznie nie powinno nas dziwić, że tak wyglądały ich święta. Mama Charliego, która dorabiała jako prostytutka, w wigilię zapraszała do swojego domu kilkunastu Mikołajów. Mężczyźni dawali małemu Charliemu prezenty i szli do sypialni, gdzie czekała już mama Charliego. Nawet w obliczu takiej konkurencji autorem najgorszych świąt pozostaje Frank – który kupował pasierbom ich wymarzone prezenty, pokazywał im je, a potem… zabierał dla siebie. Tradycja ciągnęła się przez kilkanaście lat, a Frank nie rozumiał, dlaczego dzieci to nie bawi.

Supernatural, świąteczny odcinek, serial, Winchester

9. Nie wiemy, ile poświęcają inni, żeby dać nam udane święta

Najczęściej występująca lekcja u rodzin mało zamożnych, gdzie rodzice zaharowują się, żeby zorganizować dla dzieci święta, jakich te oczekują. Czasami poświęcenie polega też na ochronie dzieci przed informacjami, które mogą im zaszkodzić. Tak właśnie zrobił John Winchester z „Supernatural” – nie mówiąc swojemu najmłodszemu synowi o swoim prawdziwym zawodzie. John nie chciał, żeby chłopiec dowiedział się, że potwory istnieją naprawdę. Poświęcenie pojawia się również ze strony jego starszego syna – Deana Winchestera, który widząc zasmuconego nieobecnością taty brata, postanawia urządzić mu prowizoryczne święta. Organizuje prezenty i udaje, że to ojciec stoi za tym wszystkim. Dzięki niemu młodszy brat nie zamartwia się o życie Johna.

10. Pomyśl, co zrobiłby Michael Scott, a potem zrób dokładnie odwrotnie

Michael Scott z „The Office US” podejmuje najbardziej irracjonalne decyzje i daje najgorsze porady, więc jest dobrą przestrogą, kiedy trzeba zadecydować o czymś ważnym. Od tekstów typu „Alkohol nigdy nikogo nie zabił” po organizowanie zamiany prezentowej – bo on dał komuś iPoda, a sam dostał tylko ręcznie robioną rękawicę. Michael w każdym świątecznym odcinku udowadnia, że zupełnie nie rozumie, o co chodzi w Bożym Narodzeniu. Definicja słowa „charytatywny” w ogóle do niego nie dotarła, a seksizm i egoizm wręcz wylewa się z każdego wypowiedzianego przez niego zdania.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Family Guy

Ociężały katolik, protestancka pianistka i ich wyjątkowe potomstwo wraz z psem alkoholikiem. To nie może być historia zwyczajnej rodziny. Przygody rodziny Griffinów …


How I Met Your Mother

"How I Met Your Mother" to telewizyjny serial komediowy, opowiadający o (nie)szczęśliwych próbach "zdobycia" odpowiedniej narzeczonej przez Teda (Josh Radnor), …


It's Always Sunny in Philadelphia

Wbrew pozorom w Filadelfii nie zawsze jest tak słonecznie jak w tytule. Zwłaszcza w życiu bohaterów serialu, których czwórka prowadzi irlandzki bar w tytułowym …


New Girl

Po zerwaniu ze swoim długoletnim chłopakiem, młoda kobieta, Jessica, postanawia na nowo ułożyć sobie życie. Dzięki znalezionemu ogłoszeniu, wprowadza się do mieszkania …



Supernatural

„Supernatural” to serial z gatunku dark fantasy. Historia opowiada o losach dwóch braci, Sama i Deana Winchesterów, którzy walczą ze złem. Przemierzają Stany Zjednoczone …


Friends

Akcja skupia się na losach szóstki przyjaciół wiodących życie w Nowym Jorku.


The Office

Mockument pokazujący życie pracowników filii firmy sprzedającej papier.